Kongres USA za utrzymaniem obecności wojskowej w Niemczech

Kongres Stanów Zjednoczonych wyraził poparcie dla kontynuacji obecności wojskowej USA w Niemczech. Przedstawiciele obu partii przyjęli zapisy, które mogą uniemożliwić prezydentowi Donaldowi Trumpowi znaczącą redukcję wojsk amerykańskich w tym kraju.

W lipcu Pentagon ogłosił zamiar redukcji sił amerykańskich w Niemczech o 12 tysięcy. Prezydent Donald Trump tłumaczył tę decyzję między innymi niskim poziomem wydatków wojskowych Berlina. Propozycja spotkała się z krytyczną reakcją na Kapitolu.

By utrudnić to posunięcie kongresmani z wprowadzili do Ustawy o Wydatkach Obronnych zapisy zakazujące redukcji wojsk USA w Niemczech poniżej obecnego poziomu 34,5 tysiąca przez okres 120 dni od momentu przedłożenie przez Pentagon w parlamencie raportu na temat skutków takiego posunięcia. W praktyce oznacza to, że decyzja o obecności militarnej w Niemczech będzie prawdopodobnie należeć do Joe Bidena, którego doradcy sprzeciwiają się znaczącej redukcji wojsk USA w Niemczech uznając ją za sprzeczną z interesami kraju. Głosowanie nad ustawą w obu izbach ma się odbyć w przyszłym tygodniu.

Prezydent Donald Trump zapowiada zawetowanie Ustawy o Wydatkach Obronnych (National Defense Authorization Act) z powodu zapisów dotyczących zmiany nazw amerykańskich baz wojskowych oraz braku postulowanych przez niego regulacji rynku mediów społecznościowych. Projekt, który miedzy innymi przewiduje podwyżki pensji dla żołnierzy, cieszy się jednak szerokim poparciem Demokratów i Republikanów. 

Minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas z zadowoleniem przyjął decyzję Kongresu Stanów Zjednoczonych, blokującą wycofanie amerykańskich wojsk z Niemiec. Ustępujący prezydent USA Donald Trump rozważał wcześniej przeniesienie części żołnierzy zza Odry do Polski.
“Cieszymy się, że Republikanie i Demokraci w Waszyngtonie porozumieli się w tej sprawie” – powiedział dziś minister spraw zagranicznych Heiko Maas. Szef niemieckiej dyplomacji skomentował w ten sposób projekt budżetu obronnego, przyjęty dziś przez obie izby Kongresu Stanów Zjednoczonych. 

Related Posts

Trump do szefa policji 20 lat temu: “wszyscy w Nowym Jorku wiedzieli, że Epstein był obrzydliwy”

Nowo ujawnione dokumenty Departamentu Sprawiedliwości USA pokazują, że Donald Trump już dwie dekady temu ostro krytykował swojego byłego znajomego Jeffreya Epsteina, a jego współpracowniczkę Ghislaine Maxwell określał jako „złą” i kluczową postać w całej sprawie. Jak wynika z notatki FBI z 2019 roku (tzw. formularz 302), Trump miał zadzwonić w 2006 roku do ówczesnego szefa policji w Palm Beach na Florydzie, Michaela Reitera, w czasie gdy lokalna policja prowadziła pierwsze śledztwo przeciwko Epsteinowi. Według relacji Reitera przekazanej FBI, Trump powiedział mu wtedy: „Dzięki Bogu, że go powstrzymujecie. Wszyscy wiedzieli, że on to robi.” Trump miał również stwierdzić, że „ludzie w Nowym Jorku wiedzieli, że Epstein był obrzydliwy”, a o Ghislaine Maxwell mówił: „Ona była jego operatorką. Jest zła i trzeba skupić się na niej.” Z dokumentu wynika także, że Trump zapewniał policję, iż wyrzucił Epsteina z Mar-a-Lago w Palm Beach oraz że opuścił jedno ze spotkań, gdy zorientował się, że w pobliżu są nastolatki. Według Reitera, Trump był jedną z pierwszych osób, które skontaktowały się z policją, gdy śledztwo wyszło na jaw. Dokument ujawniony w newralgicznym momencie Upublicznienie notatki FBI nastąpiło zaledwie kilka godzin po tym, jak adwokat Ghislaine Maxwell zaapelował do Trumpa o ułaskawienie lub złagodzenie wyroku, argumentując, że tylko ona może „w pełni i szczerze” opowiedzieć, co wie o sprawie Epsteina. Maxwell, skazana na 20 lat więzienia za udział w werbowaniu nieletnich dziewcząt dla Epsteina, w poniedziałek odmówiła składania zeznań przed komisją Izby Reprezentantów, powołując się na Piątą Poprawkę do Konstytucji USA. Jej prawnik, David Oscar Marcus, stwierdził, że w zamian za akt łaski Maxwell byłaby gotowa złożyć pełne zeznania. Dodał również, że jego klientka może potwierdzić niewinność zarówno Donalda Trumpa, jak i byłego prezydenta Billa Clintona. Brak zarzutów wobec Trumpa Donald Trump nie został oskarżony o żadne przestępstwa w związku ze sprawą Epsteina. Biały Dom wielokrotnie podkreślał, że Trump zerwał relacje z Epsteinem wiele lat temu, nazywając go creepem/obrzydliwą osobą wobec pracownic klubu.

Read more

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Leave a Reply