Niemcy: O.Scholz – zachodni sprzęt nie będzie używany do atakowania rosyjskiego terytorium

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz powiedział, że prezydent Wołodymyr Zełenski zadeklarował, iż dostarczany Ukrainie zachodni sprzęt nie będzie używany do atakowania celów na terenie Rosji. Jak zaznaczył szef niemieckiego rządu w rozmowie z “Bild am Sonntag”, w tej sprawie jest międzynarodowy konsensus. “Razem z sojusznikami dostarczamy Ukrainie czołgi tak, żeby mogła się sama obronić. Dokładnie wyważyliśmy dostawy broni, ściśle koordynując je z sojusznikami, zaczynając od Stanów Zjednoczonych” – podkreślił Olaf Scholz. Jak dodał, takie podejście pozwala uniknąć niekontrolowanej eskalacji konfliktu. Nemcy zapowiedziały wysłanie czołgów typu Leopard. W nowym, wartym ponad 2 miliardy 200 milionów dolarów pakiecie uzbrojenia, które Stany Zjednoczone przekażą Ukrainie, znalazły się między innymi precyzyjne rakiety o zasięgu do 150 kilometrów, a także systemy radarowe i działa przeciwlotnicze.

Read more

Dziennikarskie śledztwo ws. finansowania rosyjskiej agentury wpływu w Europie

Ujawnione przez ukraińskich hakerów e-maile deputowanego do rosyjskiej Dumy Sargisa Mirzachanjana pokazują kulisy pracy, stworzonej przez niego siatki europejskich polityków, którzy za korzyści pracować mieli w charakterze agentów wpływu Kremla. Treść wiadomości przy współpracy dziennikarzy m.in. z Estonii i Włoch przedstawiła dziennikarska sieć śledcza Organized Crime and Corruption Reporting Project. Sargis Mirzachanjan pracował na zlecenie rosyjskich władz i po inwazji na Krym, jego grupa nakłaniała prawicowych polityków z państw Unii Europejskiej do lobbowania za zniesieniem sankcji nałożonych na Rosję czy uznaniem aneksji. E-maile, które wyciekły sugerują, że na te cele przeznaczano dziesiątki tysięcy euro w gotówce. Polityków zapraszano również na konferencje w Jałcie na Krymie oraz w roli obserwatorów przy rosyjskich wyborach. Najważniejszych sojuszników Kreml znalazł wśród polityków włoskich, cypryjskich, austriackich i niemieckich. Wiadomości nie zawierają jednak dowodów płatności, a politycy nie przyznają się do przyjmowania pieniędzy. Jak wynika ze śledztwa, wśród istotnych współpracowników Mirzachanjana, był były polityk Samoobrony i założyciel partii Zmiana Mateusz Piskorski, aresztowany za prawdopodobną działalność agenturalną na rzecz Rosji i Chin oraz jego żona Marina Klebanowicz. Aresztowano go w 2016 roku na dwa miesiące przed warszawskim szczytem NATO. Przy okazji tego szczytu, we współpracy z Rosjanami, miał przygotowywać prorosyjskie i antynatowskie wydarzenia w Polsce i innych państwach. Angażować się mieli w to skazani za szpiegostwo na rzecz Rosji politycy z Litwy i Węgier. Udział w lobbowaniu na rzecz Rosji w Europie brało również założone przez Piskorskiego Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych.

Read more

W Niemczech i w Holandia powraca dyskusja o obowiązkowej służbie wojskowej

Minister obrony Niemiec Boris Pistorius powiedział, że zawieszenie obowiązkowej służby wojskowej było błędem. O obowiązkowym poborze do armii dyskutuje się także w Holandii. Obowiązkowa służba wojskowa została zawieszona w Niemczech w 2011 roku. W wywiadzie dla dziennika Suddeutsche Zeitung minister Pistrius stwierdził, że Niemcy muszą ten temat otwarcie przedyskutować, niezależnie od tego, czy znajdują się w sytuacji zagrożenia czy też nie. Rzeczniczka resortu obrony zaprzecza jednak, że rząd rozważą przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej. Dyskusja o obowiązkowej służbie wojskowej trwa także w Holandii. Minister spraw zagranicznych i lider współrządzącej w kraju chadecji Wopke Hoekstra w wywiadzie dla dziennika Telegraaf stwierdził, że nadszedł czas, aby Holandia przywróciła pobór do wojska. Na Twitterze szef holenderskiej dyplomacji przekonywał z kolei, że przywrócenie rocznej obowiązkowej służby byłoby korzystne dla kraju. „Wojna na Ukrainie pokazuje, że bezpieczeństwo, demokracja i silne społeczeństwo nie przychodzą za darmo” – napisał Wopke Hoekstra.

Read more

“Najsłynniejszy fiński haker” zatrzymany we Francji

25-letni Julius Kivimäki alias „zeekill”, uznawany w mediach za najsłynniejszego fińskiego hakera, został zatrzymany we Francji. Mężczyzna podejrzewany jest o włamanie w październiku 2020 roku do systemu informatycznego dużego krajowego ośrodka psychoterapii Vastaamo.   Po kradzieży danych, pacjenci otrzymywali maile z żądaniem zapłaty po kilkaset euro w bitcoinach, pod groźbą rozpowszechnienia danych. Kiedy szantażowani nie płacili haraczu, ich dane były upubliczniane i przenoszone do darknetu. Poszkodowanych zostało kilkadziesiąt tysięcy osób, a zawiadomienie o przestępstwie złożyło ponad 20 tysięcy. Zatrzymany już w przeszłości działał na szkodę m.in. amerykańskich linii lotniczych (fałszywy alarm bombowy) zmuszając do poderwania myśliwce, czy policji w USA. Jak poinformowali śledczy, 25-latek został zatrzymany dzięki współpracy międzynarodowej. Wcześniej wydano wobec niego europejski nakaz aresztowania. Julius Kivimäki należał do fiński grupy hakerskiej Lizard Squad. Jak podaje strona The Record, już jako nastolatek w 2015 roku został skazany za ponad 50 tysięcy przestępstw komputerowych.

Read more

Nowe przedmioty na wystawie w Muzeum Brytyjskim

Na wystawę w Muzeum Brytyjskim trafiło ponad tysiąc skarbów znalezionych w ostatnich latach. Jednym z nich jest złoty naszyjnik Tudorów, znaleziony przez poszukiwacza skarbów – amatora. Na co dzień 34-letni Charlie Clarke prowadzi własną kawiarnię. Natrafił on na XVI-wieczne dzieło sztuki jubilerskiej podczas przeczesywania pola w hrabstwie Warwickshire. Naszyjnik z 24-karatowego złota leżał przez 500 lat zaledwie 30 centymetrów pod ziemią. Jest na nim wisiorek w kształcie serca, a na nim ornamenty przedstawiające różę – symbol Tudorów od 1486 roku oraz krzew granatu – symbol rodu królów Aragonii. Z drugiej jego strony widnieją litery H i K, które najprawdopodobniej odnoszą się do imion króla Henryka VIII i jego pierwszej żony, Katarzyny Aragońskiej. Nie wiadomo, czy naszyjnik należał do samego króla, jego żony, czy może był podarunkiem dla jakiegoś dworzanina. Jedna z hipotez mówi, że mógł być nagrodą dla zwycięzcy turnieju organizowanego przez Henryka VIII.

Read more

UE obiecuje Ukrainie wsparcie, ale nie składa deklaracji dotyczących negocjacji członkowskich

Unia Europejska obiecuje Ukrainie wsparcie, ale nie składa żadnych deklaracji dotyczących negocjacji akcesyjnych czy samego członkostwa we Wspólnocie. Na zakończenie szczytu Unia Europejska-Ukraina w Kijowie przyjęta została deklaracja dotycząca współpracy. To pierwszy szczyt od czasu rosyjskiej napaści i pierwszy od przyznania Ukrainie statusu kandydata do Unii. Ukraina wysłała wniosek o członkostwo kilka dni po rosyjskiej napaści. W ekspresowym tempie, bo już w czerwcu, uzyskała status kraju kandydującego. Teraz władze w Kijowie oczekują, że do końca roku rozpoczną negocjacje członkowskie. Ale Wspólnota do niczego się nie zobowiązuje i nie przedstawia żadnych konkretnych terminów, także jeśli chodzi o możliwą akcesję. W deklaracji przyjętej na zakończenie szczytu napisano, że decyzję o dalszych krokach Unia podejmie po spełnieniu przez Ukrainę wymogów dotyczących praworządności, walki z korupcją czy reform w sądownictwie. Jest również zapis ogólny o tym, że Unia wspiera dalszą integracją europejską Ukrainy. Wspólnota obiecuje natomiast wsparcie finansowe, polityczne i wojskowe. Już wczoraj padła deklaracja o zwiększeniu o połowę – do 30 tysięcy – liczby ukraińskich żołnierzy, którzy zostaną wyszkoleni w ramach unijnej misji. O kolejne pół miliarda euro ma być zwiększony fundusz na dozbrojenie Ukrainy. Padła obietnica przedłużenia o rok wolnego handlu znoszącego cła i taryfy na ukraińskie towary trafiające na unijny rynek oraz zniesienia dodatkowych opłat roamingowych dla obywateli Ukrainy za połączenia telefoniczne, smsy czy internet w komórce na terenie Unii. Jest również zapowiedź włączenia Ukrainy do unijnego systemu płatności w euro.

Read more

Francja: Notre Dame – zapowiedź otwarcia katedry i powrotu iglicy do konstrukcji

Ponowne otwarcie katedry Notre-Dame – jednej z najbardziej znanych świątyń na świecie oraz symbolu francuskiej stolicy – nie nastąpi przed przyszłorocznymi Igrzyskami Olimpijskimi w Paryżu. Katedra została zniszczona ponad trzy lata temu w wyniku pożaru.  Francuskie ministerstwo kultury poinfomowało jednak, że Iglica katedry Notre-Dame wróci na swoje miejsce do końca roku. Zawalenie się drewnianej iglicy było jednym z najbardziej dramatycznych momentów pożaru z 15 kwietnia 2019 roku. Francuskie ministerstwo kultury poinformowało też, że są duże szanse, ze całkowita odbudowa świątyni nastąpi przed zakończeniem 2024 roku. “Prace na budowie postępują w dobrym tempie” – powiedział agencji AFP rzecznik francuskiego ministerstwa kultury.  Ostra iglica, dodana przez architekta Eugene Viollet-Le-Duc podczas przebudowy katedry w XIX wieku i zastępująca poprzednią drewnianą iglicę, będzie z powrotem na miejscu do końca 2023 roku. Identyczna wersja iglicy została wykonana z tych samych oryginalnych materiałów: 500 ton drewna dębowego na konstrukcję i 250 ton ołowiu na pokrycie i ornamenty.  Po zakończeniu prac iglica będzie miała 100 metrów wysokości. Prace przygotowawcze do rozpoczęcia ponownej instalacji konstrukcji rozpoczęły się w tym tygodniu. Nowa iglica wywołała już kontrowersje. Pojawiły się obawy zdrowotne związane z ołowianymi szczątkami z pożaru i wykorzystaniem ołowiu w rekonstrukcji, a francuscy urzędnicy musieli uspokoić swoich europejskich odpowiedników, że podjęto odpowiednie środki bezpieczeństwa. W międzyczasie zakończono żmudne prace związane z oczyszczaniem wewnętrznych ścian katedry – w sumie 42 000 m2 – wraz z freskami, wyrobami żelaznymi, stolarką, witrażami i rzeźbami, które przetrwały pożar.  15 kwietnia 2019 roku w wyniku pożaru spłonęła drewniana konstrukcja stropu świątyni, której budowa rozpoczęła się jeszcze w XII wieku. Notre Dame zasłynęła między innymi dzięki powieści Victora Hugo “Dzwonnik z Notre Dame”. To w jej murach w 1804 roku Napoleon Bonaparte koronował się na cesarza Francuzów.

Read more

Wicepremier Mariusz Błaszczak zakończył wizytę w Chorwacji

Mocny symbol solidarności – tak o decyzji Chorwacji wysłania do Polski armatohaubic mówił wicepremier Mariusz Błaszczak. Szef MON przebywał dziś w Zagrzebiu z jednodniową wizytą. Po spotkaniu z chorwackim premierem Andrejem Plenkovicem i ministrem obrony Mariem Banožićem polski minister chwalił sojusznika za wysłanie do Polski w ramach grup bojowych NATO chorwackich żołnierzy z nowym sprzętem. Chorwaccy żołnierze biorą udział w jednej z czterech grup bojowych wojsk Wschodniej Flanki eFP (enhanced Forward Presence) na terenie Polski. “Tym razem będą to odziały chorwackie uzbrojone w armatohaubice a więc w nową broń, którą Chorwacja pozyskała. To jest dobra okazja do budowy interoperacyjności pomiędzy naszymi siłami zbrojnymi i bardzo mocny symbol dotyczący współpracy i solidarności w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego” – powiedział szef polskiego MON. Wicepremier zaznaczył, że podczas rozmów z chorwackimi partnerami poruszano tematykę wsparcia Ukrainy. Mariusz Błaszczak podkreślił konieczność długofalowych działań w tym zakresie, bo wszystko wskazuje na to, że wojna na Ukrainie będzie trwała długo. “Ważne jest to, żeby wsparcie dla Ukrainy było zarysowane w dłuższej perspektywie” – dodał wicepremier. Minister obrony Mario Banožić zapewnił, że Chorwacja zamierza dalej wspierać obronę Ukrainy. “Wspólnie z Rzeczpospolitą Polską i innymi sojusznikami Chorwacja zapewnia kontynuację wsparcia dla Ukrainy” – powiedział szef chorwackiego resortu obrony. Polska i Chorwacja uczestniczą też w misji pomocy wojskowej Ukrainie EUMAM. Nasze państwa współpracują także w ramach szkoleń wojsk specjalnych i podczas wymiany studentów wojskowych.

Read more

Ruszyło głosowanie w plebiscycie European Best Destination 2023, głosuj na Warszawę!

Ruszyło głosowanie w plebiscycie European Best Destination 2023. Stolica, jako jedyne polskie miasto, znalazła się w gronie 20 europejskich miast nominowanych do finału.  W konkursie na najlepszy kierunek turystyczny Europy, głosują internauci z całego świata i to oni zdecydują o tym, które z miast zdobędzie prestiżowy tytuł. Głosować mogą także warszawianki i warszawiacy. „To niepowtarzalna okazja, żeby zachęcić gości z całego świata do wizyty w naszym mieście, aby mogli przekonać się sami jak przyjaznym, zielonym i otwartym dla wszystkich miastem jest Warszawa. Piękne parki, miejskie plaże, świetna oferta gastronomiczna, bogaty kalendarz wydarzeń – mamy to w Warszawie! Zagłosujmy na nią i pokażmy to światu” – zachęca prezydent Rafał Trzaskowski. Dla Warszawy to ogromna okazja, aby wzmocnić swoją pozycję na arenie międzynarodowej. Wysoka lokata oznacza też wzrost ruchu turystycznego, co przekłada się na rozwój miasta w wielu obszarach. Aby zwrócić uwagę warszawianek i warszawiaków na trwający konkurs i zachęcić ich do głosowania, miasto przygotowało kampanię promocyjną pod hasłem „Mamy to w Warszawie”. Aby zagłosować, wystarczy wejść na stronę www.glosujnawarszawe.pl, odszukać Warszawę na liście 20 miast i oddać na nią swój głos. Internetowy plebiscyt  rozpoczął się 20 stycznia. Każdy uczestnik może oddać jeden głos dziennie aż do 10 lutego.

Read more

Francja: apel o blokowanie uczelni w ramach protestu przeciwko reformie emerytalnej

We Francji zaostrza się spór wokół reformy emerytalnej. Organizacje studenckie wezwały do blokowania uczelni podczas kolejnej rundy strajków zaplanowanej na 7 lutego. W poprzednich protestach w styczniu uczestniczyły miliony Francuzów. Do masowej mobilizacji przeciwko reformie emerytalnej wezwało dziewięć lewicowych organizacji, w tym największy związek studencki UNEF. W komunikacie udostępnionym w mediach społecznościowych organizacje zaapelowały do blokowania uniwersytetów, liceów i innych placówek oświaty. Udział we wtorkowym strajku zapowiedzieli też pracownicy sektorów energii, turystyki i transportu. Kolejarze i pracownicy rafinerii naftowych grożą przedłużeniem strajku aż do środy.  Tymczasem sondaże wskazują, że dwie trzecie Francuzów wciąż sprzeciwia się rządowym planom podwyższenia wieku emerytalnego z 62 do 64 lat.  Projekt ustawy trafił już do niższej izby parlamentu. Opozycja zgłosiła ponad 20 tysięcy poprawek, aby spowolnić prace deputowanych. Rząd oskarża lewicę i narodowców o „obstrukcję parlamentarną” i zapewnia, że nie wycofa reformy. Debata nad projektem rozpocznie się w poniedziałek i potrwa co najmniej 20 dni. 

Read more