USA: J.Biden wyznaczył Williama Burnsa na szefa CIA

Prezydent-elekt Stanów Zjednoczonych Joe Biden zapowiedział, że William Burns zostanie nowym szefem CIA. To były dyplomata, który pełnił funkcję zastępcy sekretarza stanu USA w administracji Baraca Obamy. Obecnie William Burns jest szefem Carnegie Endowment for International Peace – think tanku zajmującego się sprawami międzynarodowymi. Z amerykańską dyplomacją związał się w 1982 roku i pracował w niej przez kolejne 33 lat, pod rządami pięciu prezydentów. Był między innymi ambasadorem w Rosji i w Jordanii. Był również głównym negocjatorem porozumienia nuklearnego z Iranem z 2015 roku. Joe Biden w czasie kampanii prezydenckiej zapowiadał, że będzie chciał wrócić do tego porozumienie, które zostało zerwane przez administrację Donalda Trumpa.Nominację Williama Burnsa musi zatwierdzić Senat USA.

Read more

USA: Demokraci rozpoczną procedurę impeachmentu D. Trumpa

Demokraci w amerykańskim Kongresie żądają usunięcia z urzędu prezydenta Donalda Trumpa, któremu zarzucają podburzenie tłumu swoich zwolenników do ataku na Kapitol. Przewodnicząca Izby reprezentantów Nancy Pelosi zapowiedziała, że jeśli członkowie gabinetu nie pozbawią prezydenta stanowiska, to rozpocznie procedurę impeachmentu. Nancy Pelosi poinformowała, że złoży w Izbie Reprezentantów projekt rezolucji, wzywającej wiceprezydenta Mike’a Pence’a do wszczęcia procedury pozbawienia Donalda Trumpa urzędu na podstawie 25 poprawki do konstytucji. Daje ona możliwość usunięcia prezydenta, gdy wiceprezydent i większość członków jego gabinetu uznają, że nie jest zdolny do sprawowania funkcji. Nancy Pelosi zapowiedziała, że jeśli Mike Pence tego nie zrobi, to rozpocznie impeachment, czyli procedurę postawienia prezydenta w stan oskarżenia. Uzasadniając to ultimatum przewodnicząca Izby Reprezentantów oceniła, że prezydent Trump stanowi zagrożenie dla porządku konstytucyjnego. Demokraci rozważają jednak wstrzymanie na 100 dni przesłania formalnych zarzutów do Senatu. Chodzi o to, by potencjalny proces Donalda Trumpa nie zdominował początku prezydentury Joe Bidena. Wyrok skazujący prezydenta w procedurze impeachmentu mógłby uniemożliwić mu ubieganie się w przyszłości o jakikolwiek urząd federalny. Republikański senator Marco Rubio sprzeciwił się impeachmentowi argumentując, że jeszcze bardziej podzieli on Amerykanów. Dwójka republikańskich senatorów Lisa Murkowski i Pat Tomey wezwała natomiast prezydenta USA, by sam podał się do dymisji. Nic nie wskazuje jednak na to, by Donald Trump planował ustąpienie ze stanowiska.

Read more

USA – Senat: lider Demokratów wzywa do usunięcia z urzędu prezydenta Trumpa

Przywódca demokratów w amerykańskim Senacie Chuck Schumer wezwał do natychmiastowego usunięcia z urzędu Donalda Trumpa. Schumer zarzucił prezydentowi USA podburzenie tłumu swoich zwolenników do wtargnięcia do siedziby Kongresu w celu podważenia wyniku demokratycznych wyborów. „To co wydarzyło się wczoraj na Kapitolu było buntem przeciwko Stanom Zjednoczonym, do którego podburzył prezydent. Prezydent nie powinien sprawować urzędu ani jeden dzień dłużej” – napisał w oświadczeniu Schumer.Przywódca demokratów w Senacie wezwał wiceprezydenta Mike’a Pence’a do zastosowania 25 poprawki do Konstytucji, która przewiduje pozbawienie prezydenta urzędu z inicjatywy większości członków jego rządu. Postulat pozbawienia funkcji Donalda Trumpa zgłaszają także inni demokraci argumentując, że pozostawienie na stanowisku jest niebezpieczne dla państwa. Jedynym parlamentarzystą republikańskim, który otwarcie popiera usunięcie prezydenta z urzędu jest kongresman z Illinois Adam Kinzinger. Ostre słowa pod adresem Donalda Trumpa skierował tymczasem były prokurator generalny William Barr „Podburzenie tłumu do wywierania presji na Kongres jest niewybaczalne. Postępowanie prezydenta jest zdradą urzędu i zwolenników” – napisał w oświadczeniu Barr, który do niedawna należał do najbliższych sojuszników Donalda Trumpa. Po wczorajszym szturmie zwolenników prezydenta Trumpa na Kapitol do dymisji podało się wielu członków jego administracji, w tym szefowa gabinetu Pierwszej Damy Stephanie Grisham, zastępca szefa Narodowej Rady Bezpieczeństwa Matthew Pottinger, doradca prezydenta USA do spraw Rosji i Europy Ryan Tully a także były szef personelu Białego Domu, pełnomocnik USA do spraw Irlandii Północnej Mick Mulvaney. Po zajściach na Kapitolu i późniejszym formalnym potwierdzeniu zwycięstwa Joe Bidena w wyborach prezydenckich przez Kongres prezydent Donald Trump zobowiązał się do “uporządkowanego” przekazania władzy swemu następcy.

Read more

USA: dymisje w administracji Donalda Trumpa

Seria rezygnacji urzędników administracji Donalda Trumpa w następstwie wczorajszych zamieszek na Kapitolu. Do dymisji podała się między innymi dyrektor gabinetu Melanii Trump, zastępca szefa Narodowej Rady Bezpieczeństwa oraz ambasador w Irlandii Północnej. „Poinformowałem Mike’a Pompeo o swojej rezygnacji. Nie mogę pozostać na stanowisku” – powiedział w telewizji CNBC ambasador USA w Irlandii Północnej Mick Mulvaney, który należał do najbliższych współpracowników Donalda Trumpa. Mulvaney tłumaczył, że niektórzy urzędnicy administracji pozostają na stanowiskach w obawie kogo prezydent może powołać na ich miejsce. Według amerykańskich mediów dymisję rozważał doradca prezydenta do spraw bezpieczeństwa narodowego Robert O’Brien. Ostatecznie zdecydował pozostać na stanowisku. Rezygnację złożył natomiast jego zastępca Matthew Pottinger oraz dyrektor biura do spraw Rosji i Europy Ryan Tully. Kilka godzin po wtargnięciu zwolenników Donalda Trumpa na Kapitol do dymisji podała się szefowa gabinetu Pierwszej Damy, była rzeczniczka Białego Domu Stephanie Grisham. Z pracy zrezygnowało także kilkoro urzędników niższego szczebla. Dymisję rozważa także szefowa Departamentu Transportu Elaine Chao. Według mediów, osoby podające się do dymisji obarczają prezydenta Trumpa współodpowiedzialnością za wtargnięcie jego zwolenników do Kongresu i uważają iż zbyt długo zwlekał z apelem by opuścili Kapitol.

Read more

USA: D.Trump zapowiedział, że przekaże władzę w sposób uporządkowany

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że 20 stycznia przekaże władzę swojemu następcy w sposób uporządkowany. Podkreślił przy tym, że nie zgadza się z wynikiem wyborów prezydenckich. “Chociaż, całkowicie nie zgadzam się z wynikiem wyborów, a fakty potwierdzają, że mam rację, to 20 stycznia dojdzie do przekazania władzy w sposób uporządkowany” – czytamy w oświadczeniu opublikowanym na Twitterze rzecznika Białego Domu Dana Scavino. Prezydent Trump przypomniał, że jego działania to była “walka o to, aby zliczyć tylko głosy oddane zgodnie z prawem”. “Chociaż oznacza to koniec najwspanialszej pierwszej kadencji w historii amerykańskiej prezydenta, to dopiero początek naszej walki o to, aby ponownie uczynić Amerykę wielką!” – napisano w oświadczeniu. Dziś Kongres USA potwierdził zwycięstwo Joe Biden w wyborach prezydenckich. Procedura liczenia głosów elektorskich została przerwana przez zwolenników prezydenta Trumpa, którzy wtargnęli do budynku Kongresu. Doszło do starć z policją, w których zginęły cztery osoby, a 14 funkcjonariuszy zostało rannych.

Read more

Zwycięstwo Joe Biden certyfikowane przez Kongres USA

Kongres USA oficjalnie uznał zwycięstwo Joe Bidena w amerykańskich wyborach prezydenckich. Zgodnie z zatwierdzonymi wynikami z 50 stanów uzyskał on 306 głosów elektorskich, podczas gdy Donald Trump 232. Biden obejmie stanowisko prezydenta 20 stycznia. Formalne liczenie głosów elektorskich w Kongresie było ostatnim etapem procedury wyboru prezydenta Stanów Zjednoczonych. Republikanie zgłosili zastrzeżenia do przebiegu wyborów w Pensylwanii i Arizonie. Ich wnioski zostały jednak odrzucone zdecydowaną większością głosów w obu izbach parlamentu.Grupa republikańskich senatorów planowała także poparcie sprzeciwu wobec wyniku wyborów prezydenckich w Georgii i Wisconsin. Wycofali się jednak z tych planów po tym jak zwolennicy prezydenta Trumpa wdarli się wczoraj do siedziby Kongresu. Podczas zamieszek i starć z policją śmierć poniosły cztery osoby. W wystąpieniach na forum Kongresu demokraci i część republikanów podkreślała, że prezydent Trump i jego zwolennicy nie przedstawili dowodów na masowe oszustwa wyborcze. Po zakończeniu procedury zliczenia głosów elektorskich nie ma już formalnej możliwości podważenia wyniku wyborów prezydenckich. Zgodnie z konstytucją USA 20 stycznia Joe Biden złoży przysięgę na stopniach Kapitolu i zostanie 46. Prezydentem Stanów Zjednoczonych. Stanowisko wiceprezydenta obejmie Kamala Harris.

Read more

USA: częściowe wyniki wyborów senackich w Georgii

Trwa liczenie głosów oddanych w wyborach senackich w amerykańskim stanie Georgia. Jak informuje agencja Reuter, cząstkowe dane wskazują na wygraną demokratów. Wczoraj obywatele Georgii zagłosowali w drugiej turze wyborów senackich. O dwa miejsca w Senacie USA walczy dwóch demokratów: Raphael Warnock i Jon Ossoff oraz dwoje republikanów: senatorowie Kelly Loeffler i David Perdue. Agencja Reuter opublikowała częściowe wyniki, po zliczeniu 98 procent głosów. Według nich demokrata Raphael Warnock zdobył pierwszy mandat senacki, uzyskując 50.5 procent głosów. Kandydaci walczący o drugi mandat senacki remisują, wyniki pokazują, że obaj uzyskali po 50 procent głosów. Sondaże wskazują na nieznaczną wygraną Jona Ossoffa z partii demokratycznej. Według najnowszych informacji ma około 16 tysięcy głosów więcej niż republikanin David Perdue. Liczenie głosów zostało wstrzymane do godzin porannych.

Read more

USA: prezydent Donald Trump o głosach w stanie Georgia

W rozmowie z Washington Post, sekretarz stanu Georgia Brad Raffensperger poinformował, że w rozmowie telefonicznej z Donaldem Trumpem, prezydent nalegał na niego, aby „znalazł on 11,780 głosów”, które pozwolą mu wygrać wybory w tym stanie.  Było to odpowiedź republikańskiego polityka na niedzielny wpis Donalda Trumpa na Twitterze, w którym napisał on, że rozmawiał z Raffenspergerem, próbując przekonać go do przyjrzenia się oszustwom wyborczym w powiecie Fulton. Prezydent oświadczył, że Raffensperger nie chciał lub nie mógł odpowiedzieć na jego pytania i prośby.  Brad Raffensperger konsekwentnie odrzuca twierdzenia Donalda Trumpa o oszustwach wyborczych w Georgii, gdzie nadzorował trzy różne przeliczenia głosów. Niedawno zlecił on agencji  Georgia Bureau of Investigation przeprowadzenie audytu systemu porównywania podpisów na kartach do głosowania w powiecie Cobb. Dochodzenie wykazało, że system sprawdzania podpisów jest dokładny w 99,9 procent. Jutrzejsza druga tura wyborów w Georgii zadecyduje o tym, która partia będzie posiadała większość w amerykańskim Senacie. 

Read more

USA: Mike Pence odwiedzi w styczniu Polskę

Aktualizacja: Szef Gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski powiedział Polskiej Agencji Prasowej, że w styczniu nie jest planowana wizyta wiceprezydenta Mike Pence’a w Polsce. Przypomniał, że do 17 stycznia mają obowiązywać w naszym kraju kwarantanna narodowa i nie ma nawet możliwości przygotowania takiej wizyty.  Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Mike Pence odwiedzi Polskę przed objęciem władzy w Waszyngtonie przez nową administrację. Według amerykańskich mediów, wizyta ma podkreślić osiągnięcia rządu prezydenta Donalda Trumpa w polityce zagranicznej.  6 stycznia amerykański wiceprezydent będzie przewodniczył posiedzeniu obu izb Kongresu, podczas którego ma zostać oficjalnie ogłoszony wynik głosowania Kolegium Elektorów, które wybrało Joe Bidena na prezydenta. Jak informuje telewizja NBC, powołując się na rządowe dokumenty, jeszcze tego samego dnia Mike Pence uda się w podróż, która obejmie Bahrajn, Izrael i Polskę.  Wiceprezydent będzie przebywał poza Stanami Zjednoczonymi do 11 stycznia. Będzie to jego pierwsza podróż zagraniczna od początku pandemii koronawirusa. Według NBC, Mike Pence wykorzysta ją do podkreślenia dokonań administracji Donalda Trumpa w polityce zagranicznej, w tym normalizacji stosunków pomiędzy Izraelem a państwami Zatoki Perskiej. Amerykańscy dziennikarze przypominają też, że nazwisko Mike’a Pence’a pojawia się wśród potencjalnych republikańskich kandydatów w wyborach w 2024 roku. Biuro prasowe wiceprezydenta jak dotąd nie odpowiedziało na prośbę Polskiego Radia o potwierdzenie informacji o planowanej wizycie. 

Read more

USA – wybory: głosowanie Kolegium Elektorów

Kolegium Elektorów odda dziś głosy w wyborach prezydenta Stanów Zjednoczonych. Według certyfikowanych przez wszystkie stany wyników listopadowego głosowania kandydat demokratów Joe Biden pokonał w nich kandydata republikanów Donalda Trumpa. Prezydent USA zapowiada jednak dalszą walkę o anulowanie zwycięstwa Bidena.  Amerykanie nie wybierają prezydenta bezpośrednio, ale głosują niezależnie w poszczególnych stanach. Każdemu z nich przypisana jest liczba elektorów równa liczebności delegacji parlamentarnej. Aby zostać prezydentem kandydat musi zdobyć większość z 538 głosów elektorskich. W listopadowych wyborach Joe Biden zdobył ich 306, a Donald Trump 232.  Dziś elektorzy ze wszystkich 50 stanów zbiorą się niezależnie od siebie w stanowych stolicach. Jako pierwsi o godzinie 9 czasu chicagowskiego głosują elektorzy z Indiany, New Hampshire i Vermont. Jednak dopiero po głosowaniu dysponującej 55 głosami Kalifornii Joe Biden przekroczy granicę 270 elektorów. To głosowanie odbędzie się o 4 pm czasu chicagowskiego. Wyniki głosowania poszczególne stany prześlą do przewodniczącego Senatu. 6 stycznia obie izby Kongresu spotkają się, aby formalnie przeliczyć te głosy. Choć niektórzy kongresmani mogą wówczas podjąć próbę podważenia wyników głosowania jest mało prawdopodobne, aby taka próba mogła zakończyć się sukcesem. Aby odrzucić wyniki z któregoś ze stanów wymagana jest bowiem zgoda obu izb Kongresu. Tymczasem w Izbie Reprezentantów, to demokraci mają większość. 

Read more

This will close in 8 seconds