USA: Donald Trump o możliwości przełożenia wyborów
Prezydent Donald Trump zasugerował możliwość przesunięcia terminu wyborów prezydenckich. Amerykański prezydent napisał na Twitterze, że w obecnych warunkach głosowanie może okazać się nieuczciwe. Donald Trump od dawna krytykuje wprowadzane przez poszczególne stany ułatwienia w głosowaniu za pośrednictwem poczty z powodu epidemii koronawirusa. Według prezydenta USA wybory korespondencyjne grożą oszustwami na duża skalę. Dziś Donald Trump napisał na Twitterze, że powszechne wybory pocztowe w 2020 roku będą najbardziej niedokładnymi i nieuczciwymi wyborami w historii. „To będzie wielka kompromitacja dla Stanów Zjednoczonych. Opóźnić wybory do czasu gdy będzie można bezpiecznie głosować???” – pytał amerykański prezydent. Prezydent Stanów Zjednoczonych nie ma możliwości samodzielnego przesunięcia terminu wyborów. Kwestie tę reguluje prawo federalne. Niektórzy Demokraci obawiają się jednak, że zastrzeżenia co do uczciwości procedury głosowania mogą stać się dla Donalda Trumpa pretekstem do nieuznania wyniku wyborów prezydenckich zaplanowanych na 3 listopada.
Read morePLL LOT ogłosiły wrześniową siatkę połączeń
Więcej europejskich połączeń i przywrócenie niektórych kierunków dalekodystansowych. Polski Linie Lotnicze LOT przedstawiły plany na wrzesień. Przewoźnik chce zwiększyć częstotliwość połączeń do europejskich miast, przede wszystkim z myślą o ruchu biznesowym, ale także i turystycznym. Polski przewoźnik zwiększy częstotliwość rejsów na niemal wszystkich regularnych trasach europejskich, oferując od kilku lotów tygodniowo do Larnaki czy Nicei, a także kilkanaście rejsów między innymi do Frankfurtu, Amsterdamu, Hamburga czy Londynu. Tym samym, do prawie dwudziestu rejsów tygodniowo wzrośnie częstotliwość regularnych połączeń do Brukseli, Pragi, Budapesztu i Wilna. Linia uruchomi również rejsy do Luksemburga, wykonując z Warszawy regularne połączenia pięć razy w tygodniu. Podstawą wrześniowej siatki LOT-u będą połączenia europejskie, ale pewne zmiany planowane są także na kierunkach dalekodystansowych. Rozwijanie siatki zależy od zainteresowania pasażerów, sprzyjających regulacji administracyjnych, oraz oczywiście sytuacji epidemicznej. W miarę możliwości, od września polski przewoźnik powróci na wybrane trasy na Dalekim Wschodzie: do Kolombo na Sri Lance, Delhi w Indiach, a także do Pekinu. Nadal nie jest planowane przywrócenie regularnych połączeń do Stanów Zjednoczonych ze względu na wysoką liczbę nowych przypadków zachorowań na COVID – 19 w tym kraju. Siatka połączeń będzie dostosowana do regulacji poszczególnych państw związanych z ciągle panującą pandemią koronawirusa na świecie. W przypadku zmian dotyczących przemieszczania się i przekraczania granic poszczególnych państw, podróżni będą informowali na bieżąco o nowych regulacjach. Przedstawiciele przewoźnika apelują też do samych pasażerów, by samodzielnie śledzili, jakie są regulacje dotyczące wjazdu do poszczególnych krajów. We wrześniu LOT pozostawi także w ofercie niektóre kierunki wakacyjne z myślą o turystach, którzy zaplanowali urlop na ten miesiąc, już poza szczytem wakacyjnym. Będą oni mogli polecieć m.in. do Aten, na Zakynthos, Korfu i na Santorini, czy do Olbii na Sardynii. Bilety na wrześniowe połączenia są już dostępne we wszystkich kanałach sprzedaży PLL LOT. Dotychczas w ramach akcji “LOT na wakacje”, która trwa od początku lipca, sprzedano ponad ćwierć miliona biletów.
Read moreNowy Jork w kryzysie gospodarczym
Nowy Jork pogrąża się w najgorszym od 50 lat kryzysie gospodarczym. Wcześniejsze zamknięcie miasta, pandemia, zniszczenia spowodowane rozruchami, spowodowały, że miasto znajduje się na granicy bankructwa.Nowojorskie hotele świecą pustkami. Większość z nich zamknięto. W nielicznych zaś władze miasta umieściły bezdomnych. Hotelarze protestują, bowiem bezdomni dewastują je. Zamarła turystyka, która przynosiła miastu każdego roku ponad 44 miliardy dolarów. Nie działa również ponad 60 procent restauracji, barów i sklepów. Broadwayowskie teatry, opera i filharmonia zamknięte będą do końca roku. W tragicznej sytuacji są artyści, którzy nie mogą liczyć na jakiekolwiek źródła dochodów. Odwołano również nowojorski maraton, jedną z najbardziej dochodowych imprez, na której miasto zarabiało ponad 400 milionów dolarów. Na dodatek, jak poinformował dziennik New York Post, straty spowodowane rozruchami i protestami kosztowały miasto ponad 200 milionów.
Read moreWHO: koronawirus najpoważniejszym światowym wyzwaniem zdrowotnym
Pandemia koronawirusa jest najpoważniejszym we współczesnej historii globalnym wyzwaniem w ochronie zdrowia. Tak twierdzi szef Światowej Organizacji Zdrowia. WHO ponownie zaapelowała o przestrzeganie wszystkich zasad higienicznych. Liczba nowych przypadków na świecie szybko się zwiększa. Szef Światowej Organizacji Zdrowia Tedros Adhanom Ghebreyesus mówił podczas wideokonferencji prasowej, że WHO nigdy jeszcze nie zmagała się z tak poważnym wyzwaniem o światowym zasięgu. Liczba zachorowań na świecie przekroczyła 16 milionów i w ciągu półtora miesiąca podwoiła się. COVID-19 kosztował życie 650 tysięcy osób. Szef WHO podkreślił, że najważniejsze jest ścisłe przestrzeganie zasad higienicznych przez mieszkańców wszystkich krajów. “Utrzymujmy dystans od innych, myjmy ręce, unikajmy zatłoczonych i zamkniętych przestrzeni i nośmy maski tam, gdzie jest to zalecane” – dodał Tedros Adhanom Ghebreyesus. Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla, że ścisłe przestrzeganie tych zasad jest najskuteczniejszą metodą walki z wirusem. “Kraje, które stosowały się do zaleceń są teraz w lepszej sytuacji. Udało im się zapobiec epidemii na większą skalę, tak jak w Kambodży, Nowej Zelandii, Rwandzie, Tajlandii, Wietnamie, na wyspach Pacyfiku czy Karaibów lub też udało się im odzyskać kontrolę nad ogniskami wirusa, jak stało się to w Kanadzie, Chinach, w Niemczech i w Korei Południowej” – dodał szef WHO. Najwięcej przypadków koronawirusa jest teraz w Stanach Zjednoczonych, Brazylii, w Indiach oraz w Rosji. Najwięcej ofiar śmiertelnych zanotowano z kolei w Stanach Zjednoczonych, Brazylii oraz Wielkiej Brytanii.
Read moreKolejny przypadek koronawirusa w Białym Domu
Kolejny przypadek koronawirusa w Białym Domu. Tym razem infekcję stwierdzono u doradcy prezydenta Donalda Trumpa do spraw bezpieczeństwa narodowego Roberta O’Briena. Biały Dom zapewnia, że amerykański przywódca nie został narażony. „Test na koronawirusa u doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego Roberta O’Braiana dał wynik pozytywny. Ma łagodne objawy, poddał się samoizolacji i pracuje zdalnie z bezpiecznej lokalizacji” – poinformował Urząd Prezydenta USA zapewniając, że nie wystąpiło ryzyko infekcji prezydenta Trumpa i wiceprezydenta Pence’a. „Narodowa Rada Bezpieczeństwa funkcjonuje bez zakłóceń” – zapewnił Biały Dom.Robert O’Brien składał niedawno wizytę w Paryżu. Jednak według agencji Bloomberg najprawdopodobniej zakaził się koronawirusem podczas rodzinnego spotkania w Stanach Zjednoczonych. Telewizja CNN twierdzi, że w miniony czwartek był w Białym Domu. Dotychczas w Białym Domu stwierdzono kilka przypadków koronawirusa – miedzy innymi u rzeczniczki wiceprezydenta Pence’a Katie Miller oraz kamerdynera prezydenta Trumpa.Robert O’Brien to najwyższy rangą przedstawiciel amerykańskiej administracji, który ma COVID-19. Jest on w częstym, bezpośrednim kontakcie z prezydentem Stanów Zjednoczonych.
Read moreUSA: zamieszki wciąż trwają
W Stanach Zjednoczonych znów zamieszki. W miniony weekend w kilku miastach doszło do starć z policją, dziesiątki osób zostało aresztowanych. Demonstracje i starcia z policją są kontynuacją protestów po śmierci czarnoskórego Amerykanina George’a Floyda w maju w Minneapolis. W Portland tysiące osób wyszły na ulice, aby protestować przeciwko rasizmowi i obecności federalnych sił paramilitarnych, które do miasta skierował prezydent Donald Trump. Tłum przewrócił ogrodzenie wokół budynku, w którym stacjonują agenci federalni. Policja użyła gazu łzawiącego. Ton of arrests happening now #PortlandProtest pic.twitter.com/SMk66KtBAW — Andrew Kimmel (@andrewkimmel) July 26, 2020 W Seattle doszło do starć z policją, podczas których tłum rzucał w funkcjonariuszy kamieniami, butelkami i fajerwerkami. Ponad dwudziestu policjantów odniosło obrażenia, 45 osób aresztowano. W Austin w Teksasie uzbrojony 28-letni uczestnik protestu Garrett Foster został zastrzelony podczas konfrontacji z kierowcą samochodu, który został otoczony przez tłum. Według zeznań kierowcy Foster wymierzył w niego karabin półautomatyczny AK-47. W Oakland w Kalifornii protestujący podpalili budynek sądu, wybijali okna i malowali graffiti na ścianach budynków. Zamieszki miały też miejsce w Atlancie, Richmond i Baltimore.
Read more100 dni do wyborów prezydenckich w USA
Na 100 dni przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych Joe Biden jest faworytem wyścigu do Białego Domu. Były wiceprezydent USA prowadzi w sondażach zarówno w skali kraju, jak i w „swing states”, czyli stanach, które przesądzą o wyniku wyborów. Sztab Donalda Trumpa twierdzi, że obecny prezydent ma jeszcze czas na odrobienie strat i że sondaże są obarczone błędem. CNN Polls: Joe Biden leads in three key states President Trump won in 2016 https://t.co/QbR5xxu9MS pic.twitter.com/tME93ojMHP — CNN Politics (@CNNPolitics) July 26, 2020 W niemal wszystkich ogólnokrajowych sondażach Joe Biden jest na pierwszym miejscu – jego średnia przewaga wynosi. 8-9 punktów procentowych. Trochę mniejszy dystans, na poziomie 5-6 punktów procentowych, dzieli Donalda Trumpa od Joe Bidena w kluczowych stanach, do których należą Floryda, Karolina Północna, Wisconsin, Michigan, Pensylwania, Nevada i Arizona. Jedną z najważniejszych przyczyn niskich notowań Donalda Trumpa jest epidemia koronawirusa. Zdecydowana większość Amerykanów uważa, że bagatelizował on zagrożenie i przedstawiał zbyt optymistyczne prognozy. Według sondaży, niespełna 40 procent Amerykanów aprobuje działania prezydenta w walce z epidemią, a ponad 60 procent ocenia je krytycznie. Zdając sobie sprawę z problemów, Donald Trump dokonał zmiany na stanowisku szefa swego sztabu wyborczego. Współautora jego sukcesu z 2016 roku, Brada Parscale’a, zastąpił doświadczony strateg polityczny Bill Stepien. Podczas piątkowej telekonferencji z dziennikarzami przekonywał on, że ogólnokrajowe sondaże nie są reprezentatywne i że w rzeczywistości przewaga Joe Bidna jest znacznie mniejsza. Bill Stepien przyznał jednak, że Donald Trump musi odrabiać straty. Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych odbędą się 3 listopada.
Read moreUSA: druga runda pomocy rządowej w związku z pandemią koronawirusa
Sekretarz stanu USA Steven Mnuchin powiedział, że Republikanie są przygotowani do wprowadzenia kolejnego pakietu pomocowego w poniedziałek i zapewnił, że Biały Dom ma wsparcie po tym, jak on i główny doradca prezydenta Trumpa spotkali się, by uratować propozycję w kwocie 1 biliona dolarów, która rozpadła się zaledwie kilka dni temu. Mnuchin obiecuje zmniejszyć zasiłki dla bezrobotnych w nowych pakietach koronawirusa tak by zlikwidować bonus w wysokości 600 dolarów tygodniowo. “Ludziom płacono więcej za pozostanie w domu niż za pracę” – mówił . “Nie zamierzamy używać pieniędzy podatników, aby płacić ludziom więcej za pozostanie w domu”. Nowe przepisy dawałyby bezrobotnym do 70 procent ich pierwotnego wynagrodzenia, tak by zachęcić Amerykanów do powrotu do pracy. Mnuchin obiecał również, że w sierpniu nastąpi druga runda czeków pomocowych w wysokości 1200 dolarów na osobę i 500 dolarów na każde dziecko.
Read moreWładze Chicago usunęły pomniki Kolumba z Grant Parku i Little Italy (WIDEO)
Historyczne pomniki Krzysztofa Kolumba zostały nad ranem usunięte zarówno z Parku Granta jak i Arrigo Park. Ok.3 nad ranem za pomocą dużego dźwigu została zabrana statua z centrum miasta. Całej akcji przyglądała się mała grupa gapiów, a przejeżdżające samochody trąbiły gdy pomnik został obalony. W okolicy widziano kilka ciężarówek, ale nie wiadomo, dokąd przewieziono posąg. Drugi pomnik Kolumba został usunięty około 5:30 rano z Arrigo Park w dzielnicy Little Italy. Christopher #Columbus statue removed from #Chicago park pic.twitter.com/5Xrfptolr6 — Ruptly (@Ruptly) July 24, 2020
Read moreD. Trump wysyła agentów federalnych do Chicago
Prezydent Donald Trump potwierdził na dzisiejszej konferencji prasowej zamiar wysłania jeszcze w tym tygodniu do Chicago 150 agentów federalnych. W grupie tej znajdą się funkcjonariusze FBI, US Marshals Service, fedralnej agencji do walki z handlem narkotykami (DEA) i Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS). Plan prezydenta Donalda Trumpa dotyczy też kilku innych dużych miast USA. Przedstawiciele Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego zapewnili, że przygotowywani do wysłania funkcjonariusze nie będą brali udziału w akcjach organizaowanych przez urząd imigracyjny, ani w procesach deportacyjnych. DHS wysłało już wcześniej swoich agentów min. do Portland w stanie Oregon. Burmistrz Chicago Lori Lightfoot początkowo groziła pozwaniem administracji Donalda Trumpa do sądu, ale zmieniła zdanie po rozmowie z prokuratorem USA na stan Illinois Johnem Lauschem, byłym kolegą, którego, jak powiedziała, szanuje i podziwia, a który zapewnił ją, że agenci będą współpracować z chicagowskimi policjantami.
Read more







