Joe Biden atakuje D.Trumpa i Republikanów: “reprezentują ekstremizm, który zagraża fundamentom tego kraju”

Joe Biden po raz kolejny atakuje Donalda Trumpa i członków partii republikańskiej. W swoim czwartkowym wystąpieniu w Independence Hall w Filadelfii powiedział m.in., że „Zbyt wiele z tego, co się dzieje, nie jest normalne. Donald Trump i wspierający go Republikanie reprezentują ekstremizm, który zagraża fundamentom tego kraju”. Zasugerował, że amerykańska demokracja może nie przetrwać, jeśli jedna ze stron ciągle podważa wyniki wyborów. W tym tygodniu Donald Trump domagał się ogłoszenia zwycięzcą wyborów w 2020 roku lub natychmiastowego ich powtórzenia.   Był to już drugi atak obecnego prezydenta USA na swojego poprzednika podczas obecnej kampanii wyborczej przed listopadowymi wyborami do Kongresu. W ubiegłym tygodniu nazwał filozofię stojącą u podstaw ideologii Donalda Trumpa „pół-faszyzmem”, co wywołało oburzenie ze strony Republikanów i żądania przeprosin.

Read more

D.Trump zażądał we wpisie na swoim portalu, by ogłoszono go prawowitym zwycięzcą ostatnich wyborów

Donald Trump zażądał we wpisie na swoim portalu społecznościowym TRUTH Social, by ogłoszono go prawowitym zwycięzcą wyborów prezydenckich w 2020 roku lub zorganizowano nowe wybory. Były prezydent USA odniósł się w ten sposób do wywiadu założyciela Facebooka Marka Zuckerberga z autorem popularnych podcastów Joe Roganem. Zuckerberg stwierdził w nim, że FBI ostrzegło jego firmę, by uważała na rosyjskie próby dezinformacji i wpływania na wybory. Zdaniem Donalda Trumpa jest to dowód, że FBI wpłynęło na decyzję Facebooka i Twittera, by nie publikować na swoich stronach tuż przed wyborami artykułów na temat treści znalezionych w laptopie syna Joe Bidena, Huntera. Chodziło m.in. o zarzuty sugerujące, że Hunter proponował ukraińskiemu doradcy spółki gazowej Burisma Wadymowi Pożarskiemu spotkanie się z jego ojcem. Facebook i Twitter uznały artykuł za potencjalną dezinformację i ograniczyły jego rozpowszechnianie na swoich platformach.

Read more

FBI: śledztwo ws. imigrantki z Ukrainy posługującej się fałszywą tożsamością, która weszła w krąg doradców D.Trumpa

Jak informuje dziennik Pittsburgh Post-Gazette, 33-letnia imigrantka z Ukrainy, posługująca się fałszywymi paszportami, weszła w krąg doradców Donalda Trumpa. Inna Jaszczyszyn alias Anna de Rothschild alias Anna Anisimowa, kilkakrotnie była gościem byłego prezydenta w jego domu na Florydzie już po zakończeniu jego urzędowania w Białym Domu. Kobieta grała z nim w golfa, w towarzystwie m.in. republikańskiego senatora Lindsey’a Grahama. Rozmawiając ze współpracownikami prezydenta, miała mówić o swoich rzekomych inwestycjach na Bahamach, w Monako, czy o budowie toru Formuły 1 w Miami. O tym, że Jaszczyszyn jest oszustką odkryto dopiero w marcu. Zanim zaczęła podawać się za Annę de Rothschild, Jaszczyszyn pracowała w zarejestrowanej na Florydzie firmie specjalizującej się w pomocy ciężarnym matkom z Rosji, w uzyskaniu przez ich dzieci obywatelstwa USA. Była też m.in. szefową fałszywej fundacji charytatywnej United Hearts of Mercy. Dochodzenie w sprawie kobiety, która posiadała fałszywe paszporty  Stanów Zjednoczonych, Rosji i Kanady, prowadzi FBI.

Read more

D.Trump składa do sądu wniosek o wstrzymanie dochodzenia ws. tajnych dokumentów i oskarża FBI

Donald Trump złożył wniosek do sądu o wstrzymanie dochodzenia ws. przetrzymywanych przez niego tajnych dokumentów. Domaga się powołania specjalnego niezależnego urzędnika do ich zbadania. Chodzi m.in. o upewnienie się, że dokumenty nie zawierają informacji objętej tajemnicą adwokacką. Były prezydent oskarżył przy tym we wniosku FBI o politycznie motywowany atak i niesprawiedliwe traktowanie.  Wciąż niejasne jest, czy sąd zdecyduje się upublicznić wszystkie dokumenty związane z przeszukaniem domu Donalda Trumpa na Florydzie. Chodzi przede wszystkim o dołączone do wniosku oświadczenie śledczych, w którym uzasadniają konieczność dokonania rewizji. Prokuratura jest przeciwna ujawnieniu dokumentu, powołując się na względy bezpieczeństwa narodowego.  Z dotychczas upublicznionych dokumentów wynika, że podstawą do przeszukania było podejrzenie o przetrzymywanie w domu tajnych dokumentów państwowych i utrudnianie prowadzenia śledztwa.

Read more

FBI o przeszukaniu w rezydencji D.Trumpa, byłemu prezydentowi zabrano paszporty

FBI przyznało, że podczas przeszukania rezydencji Donalda Trumpa agenci zabrali jego paszporty. Wcześniej, w wydanym oświadczeniu, umieszczonym na stronie społecznościowej Truth Social, były prezydent USA oskarżył urzędników o kradzież dokumentów. Przedstawiciel Departamentu Sprawiedliwości przekazał, że paszporty zostały już zwrócone byłemu prezydentowi.  Rzecznik FBI w poniedziałek wieczorem wydał oświadczenie, w którym bronił sposobu, w jaki przeprowadzono przeszukanie rezydencji Donalda Trumpa. Nakaz przeszukania, którym posłużyli się agenci służb federalnych w rezydencji Donalda Trumpa, wskazuje, że FBI prowadzi dochodzenie w sprawie potencjalnego naruszenia przez byłego prezydenta ustawy o szpiegostwie. 

Read more

FBI znalazła w posiadłości Donalda Trumpa ścisłe tajne dokumenty

Podczas przeszukania posiadłości byłego prezydenta USA Donalda Trumpa na Florydzie funkcjonariusze Federalnego Biura Śledczego znaleźli ściśle tajne dokumenty. Tak wynika z zestawienia zajętych przedmiotów, które zostało ujawnione na mocy decyzji sądu na Florydzie. O odtajnienie wystąpił amerykański rząd, Donald Trump się temu nie sprzeciwił. Podczas poniedziałkowej rewizji w posiadłości Mar-a-Lago FBI przejęło około 20 kartonów dokumentów. Z ujawnionego zestawienia wynika, że znajdowało się wśród nich 11 kompletów dokumentów oznaczonych klauzulą tajności. Niektóre z nich miały charakter materiałów o najwyższym stopniu poufności, których przeglądanie może się odbywać wyłącznie w specjalnie zabezpieczonych rządowych pomieszczeniach. Z ujawnionego również sądowego nakazu rewizji wynika, że występując o przeszukanie, prokuratura generalna poinformowała, że prowadzi postępowanie w sprawie potencjalnego naruszenia trzech różnych przepisów federalnych. Jeden z nich dotyczy zbierania, przekazywania lub utraty informacji o charakterze wojskowym w ramach ustawy o szpiegostwie. Pozostałe ustawy dotyczą ukrywania lub usuwania dokumentów państwowych oraz niszczenia, modyfikowania lub fałszowania dokumentów w postępowaniach federalnych. Wcześniej Donald Trump skrytykował poniedziałkowe przeszukanie jego posiadłości, uznając je za działanie polityczne. Były prezydent stwierdził, że rewizja nie była konieczna, ponieważ jego prawnicy prowadzili rozmowy z Departamentem Sprawiedliwości na temat dokumentów zabranych przez niego z Białego Domu. W tej chwili nie jest jasne, czy rewizja i przejęcie tajnych dokumentów z posiadłości Donalda Trumpa będzie skutkować postawieniem zarzutów byłemu prezydentowi.

Read more

USA: prokurator Garland o przeszukaniu w posiadłości D. Trumpa

Prokurator generalny USA Merrick Garland broni decyzji o przeszukaniu posiadłości byłego prezydenta Donalda Trumpa Mar-a-Lago na Florydzie.  Prokurator Garland tłumaczy, że działania FBI zostały podjęte zgodnie z prawem i interesem publicznym. Według dziennika “Washington Post” przeszukanie miało związek z dokumentami dotyczącymi broni nuklearnej.  Merrick Garland powiedział, że w związku z ujawnieniem przez samego Donalda Trumpa informacji o rewizji oraz ważnym interesem publicznym zwrócił się do sądu o ujawnienie nakazu rewizji i protokołu zabranych przedmiotów. „Nakaz rewizji został autoryzowany przez sąd federalny po stwierdzeniu prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa” – mówił Merrick Garland.   Prokurator generalny bronił funkcjonariuszy FBI przez zarzutami ze strony byłego prezydenta i republikanów, że ich działania miały cel polityczny. „Pracownicy i pracownice FBI i Departamentu Sprawiedliwości są oddanymi, patriotycznymi urzędnikami państwowymi” – mówił prokurator dodając, że wszyscy Amerykanie są równi wobec prawa.  Na początku roku amerykańskie Archiwa Państwowe odzyskały od Donalda Trumpa 15 kartonów z dokumentami, które zabrał on ze sobą z Białego Domu. Według “New York Times” rząd USA otrzymał jednak informacje, że w posiadłości Mar-a Lago znajdowało się więcej dokumentów, w tym objęte klauzulą tajności. Dziennik “Washington Post”, powołując się na źródła zaznajomione ze śledztwem, poinformował, że agenci FBI poszukiwali dokumentów związanych z bronią jądrową. Gazeta nie podała, że dokumenty te zostały odnalezione. 

Read more

FBI przeszukało posiadłość D.Trumpa Mar-a-Lago

Agenci Federalnego Biura Śledczego przeszukali dom Donalda Trumpa w Palm Beach na Florydzie. Według amerykańskich mediów przeszukanie miało związek z dochodzeniem w sprawie obchodzenia się byłego prezydenta z poufnymi dokumentami Białego Domu.Na początku tego roku amerykańskie Archiwa Państwowe poinformowały, że odzyskały od Donalda Trumpa 15 kartonów z dokumentami, które były prezydent zabrał ze sobą z Białego Domu. Urząd powiadomił Kongres, że były wśród nich tajne dokumenty rządowe i że jest w kontakcie z Departamentem Sprawiedliwości, który prowadzi dochodzenie w tej sprawie.Wczoraj rano do rezydencji byłego prezydenta Mar-a-Lago wkroczyli agenci FBI z nakazem przeszukania. Donald Trump, który przebywał wówczas w Nowym Jorku, wyraził oburzenie działaniami FBI. “Nic takiego nigdy wcześniej nie przydarzyło się prezydentowi Stanów Zjednoczonych. Ten niezapowiedziany nalot na mój dom nie był ani konieczny, ani właściwy” – napisał w oświadczeniu. FBI odmówiło komentarza w tej sprawie. Aby przeprowadzić takie przeszukanie, agencja musiała jednak przekonać sędziego, że ma podstawy, by sądzić, iż mogło zostać popełnione przestępstwo. Część polityków republikańskich zarzuciła Departamentowi Sprawiedliwości upolitycznienie. Biały Dom zapewnia, że prezydent Joe Biden ani jego współpracownicy nie zostali uprzedzeni o planowanym przeszukaniu rezydencji Donalda Trumpa i dowiedzieli się o tym po fakcie z mediów społecznościowych. 

Read more

Dick Cheney krytykuje Donalda Trumpa: “jest zagrożeniem dla kraju oraz tchórzem, który okłamuje swoich zwolenników”

Dick Cheney krytykuje Donalda Trumpa. W nowej reklamie kampanii wyborczej swojej córki Liz Cheney, były wiceprezydent określił byłego prezydenta USA „zagrożeniem dla naszej republiki” i nazwał go „tchórzem”.  „W 246-letniej historii naszego narodu nigdy nie było osoby, która byłaby większym zagrożeniem dla naszej republiki niż Donald Trump” – powiedział były wiceprezydent w opublikowanym w czwartek 60-sekundowym spocie.  „Próbował ukraść ostatnie wybory, używając kłamstw i przemocy, aby utrzymać się przy władzy po tym, jak wyborcy go odrzucili (…) Jest tchórzem. Prawdziwy mężczyzna nie okłamałby swoich zwolenników. Przegrał wybory i przegrał je zdecydowanie. Wiem o tym, on o tym wie i, w głębi duszy, myślę, że większość Republikanów o tym wie” – mówi Cheney. Dalej mówi, że „z dumą głosował” na swoją córkę, która jest wiceprzewodniczącą specjalnej komisji Izby Reprezentantów, badającej wydarzenia z 6 stycznia 2021 roku na Kapitolu. „Nie ma nic ważniejszego, co kiedykolwiek by zrobiła, niż to, aby upewnić się, że Donald Trump nigdy więcej nie znajdzie się w pobliżu Gabinetu Owalnego”. Prawybory w Wyoming odbędą się 16 sierpnia. Donald Trump popiera w nich Harriet Hageman, zwolenniczkę byłego prezydenta i teorii spiskowych, dotyczących oszustw wyborczych.

Read more

Donald Trump w Waszyngtonie: “Ameryka jest szambem przestępstw, została sprowadzona na kolana”

Były prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wystąpił w Waszyngtonie po raz pierwszy od zakończenia prezydentury. W półtoragodzinnej przemowie podczas konferencji think-tanku America First Agenda skupił się przede wszystkim na problemie przestępczości i bezpieczeństwa. Wezwał m.in. do wprowadzenia do “każdego osiedla w Chicago” żołnierzy Gwardii Narodowej, “wozów policyjnych na każdym rogu ulicy” oraz do budowy obozów namiotowych dla bezdomnych na skrajach miast. Zdaniem Donalda Trumpa Ameryka jest dziś “szambem przestępstw, została sprowadzona na kolana, a miasta zostały przejęte przez bezdomnych”. Były amerykański prezydent wezwał też do karania dilerów narkotykowych karą śmierci, powołując się na przykład Chin. “To okropna rzecz, ale jeśli spojrzymy na każdy kraj na świecie, który nie ma problemów z narkotykami, one wszystkie mają kary śmierci dla ludzi sprzedających narkotyki” – powiedział. Dodał, że pytał o to prezydenta Chin Xi Jinpinga, który powiedział mu, że dilerzy są poddawani egzekucji po szybkich procesach. Trump wyraził żal, że w USA takie szybkie procesy są niemożliwe. Były prezydent zasugerował też, że wystartuje w wyborach prezydenckich w 2024 roku, mimo że jest – w jego opinii – “najbardziej prześladowaną osobą w historii Stanów Zjednoczonych”. Zapowiedział też, że po ewentualnej wygranej przeprowadzi masowe czystki w administracji publicznej.

Read more