Nowy Jork: drugi dzień procesu Donalda Trumpa

Trwa drugi dzień procesu Donalda Trumpa. To pierwszy przypadek w historii Stanów Zjednoczonych, kiedy były prezydent postawiony jest w stan oskarżenia. Chodzi o fałszowanie dokumentów finansowych w związku ze sprawą pieniędzy za milczenie, które miał rzekomo przekazać aktorce filmów dla dorosłych Stormy Daniels. Łącznie postawiono 34 zarzuty. Donald Trump nie przyznaje się do winy.  Amerykańskie media informują, że Donald Trump na sali sądowej z zaciekawieniem przygląda się nowo przybyłym kandydatom do ławy przysięgłych. Łącznie z około pięciuset kandydatów zostanie wybranych 12, w tym sześciu rezerwowych. Aby zostać ławnikiem trzeba mieć skończone 18 lat, posiadać obywatelstwo Stanów Zjednoczonych oraz mieszkać na nowojorskim dolnym Manhattanie. To o tyle ważne, że w 2020 roku w wyborach prezydenckich w tym regionie na Joe Bidena zagłosowało 87 procent osób, a Donalda Trumpa tylko 13. Ławnicy muszą być z tej części Nowego Jorku, ponieważ to prokuratura Manhattanu postawiła zarzuty. Z tego powodu prawnicy byłego prezydenta ze względu na znaczną przewagę demokratów starają się o przeniesienie procesu w inne miejsce. Uważają, że nie będzie on bezsporny. To jeden z czterech procesów prowadzonych wobec Donalda Trumpa, który jest kandydatem republikanów w walce o fotel prezydencki. W tym przypadku Donaldowi Trumpowi grozi 5 lat więzienia, ale to bardzo mało prawdopodobne, aby trafił za kratki.

Read more

USA: Departament Sprawiedliwości pozywa Apple ws. o ograniczanie konkurencji

Departament Sprawiedliwości oraz 16 stanowych i okręgowych prokuratorów generalnych wszczęło duży proces przeciwko gigantowi technologicznemu Apple, oskarżając go o szkodzenie konsumentom poprzez ograniczanie konkurencji. Amerykański Departament Sprawiedliwości złożył w czwartek przełomowy pozew przeciwko firmie Apple, oskarżając ją o monopolizację rynku smartfonów. Pozew, do którego dołączyli prokuratorzy generalni z 15 stanów i Dystryktu Kolumbii, oskarża Apple o ograniczanie systemu operacyjnego smartfonów w sposób, który podnosi koszty dla konsumentów i uniemożliwia programistom skuteczne wydawanie produktów na inne systemy smartfonów. “Konsumenci nie powinni być zmuszani do płacenia wyższych cen, ponieważ firmy naruszają przepisy antymonopolowe” – powiedział prokurator generalny Merrick Garland w komunikacie prasowym. Wśród zarzutów pozwu można znaleźć poniższe informacje: Apple uniemożliwia pomyślne wdrożenie tego, co DOJ nazywa “superaplikacjami”, które ułatwiłyby konsumentom przełączanie się między platformami smartfonów. Apple blokuje rozwój aplikacji do strumieniowania w chmurze, które pozwoliłyby na odtwarzanie wysokiej jakości gier wideo bez konieczności płacenia za dodatkowy sprzęt. Apple hamuje rozwój wieloplatformowych aplikacji do przesyłania wiadomości, aby klienci musieli nadal kupować iPhone’y. Na czwartkowej konferencji prasowej po opublikowaniu pozwu, Garland przyznał, że Apple dominuje jako firma – zauważając, że jej kapitalizacja rynkowa była większa niż PKB ponad 100 krajów – ale sukces ten nie był wynikiem jej doskonałych produktów, ale raczej dzięki “wykluczającej” taktyce. Wyniki Apple, powiedział Garland, “nie wynikają z ulepszania własnych produktów, ale z pogarszania jakości innych produktów”. W oświadczeniu Apple zaprzeczyło zarzutom i oskarżyło rząd o przesadę. “W Apple każdego dnia wprowadzamy innowacje, aby tworzyć technologię, którą ludzie kochają – projektując produkty, które płynnie ze sobą współpracują, chronią prywatność i bezpieczeństwo ludzi oraz tworzą magiczne wrażenia dla naszych użytkowników”. “Ten pozew zagraża temu, kim jesteśmy i zasadom, które wyróżniają produkty Apple na bardzo konkurencyjnych rynkach. Gdyby się powiódł, utrudniłby nam tworzenie technologii, jakiej ludzie oczekują od Apple – gdzie sprzęt, oprogramowanie i usługi przecinają się. Stworzyłoby to również niebezpieczny precedens, upoważniając rząd do ingerencji w projektowaniu technologii dla ludzi. Uważamy, że ten pozew jest błędny pod względem faktów i prawa, i będziemy się przed nim energicznie bronić”.

Read more

USA: prawo Teksasu do aresztowania migrantów znów zablokowane

Sąd apelacyjny odrzucił zgodę na egzekwowanie przez stan Teksas prawa do aresztowania i ścigania nielegalnych migrantów bez zezwolenia. Kilka godzin wcześniej to prawo znane jako SB4 zatwierdził Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych. Uchwalona w zeszłym roku przez legislaturę Teksasu ustawa SB4 kryminalizowała nielegalną migrację na poziomie stanowym, czyniąc z aktu wjazdu do USA poza portem wjazdu – już będącego przestępstwem federalnym – przestępstwo stanowe. SB4 upoważnia funkcjonariuszy organów ścigania w Teksasie, na szczeblu stanowym i lokalnym, do zatrzymywania migrantów na podstawie tych nowych zarzutów karnych. Przyznawało również sędziom stanowym prawo do wymagania od migrantów powrotu do Meksyku jako alternatywy dla ścigania. Departament Sprawiedliwości stwierdził, że SB4 jest sprzeczna z prawem federalnym i konstytucją, zauważając, że egzekwowanie przepisów migracyjnych, w tym aresztowania i deportacje, od dawna należą do kompetencji federalnych. Departament argumentował również, że prawo szkodzi też stosunkom z rządem Meksyku, który potępił SB4 nazywając go “antyimigranckim” i obiecał zawracać migrantów deportowanych przez stan Teksas. Gubernator Teksasu Greg Abbott, czołowy krytyk polityki migracyjnej prezydenta Joe Bidena mówił, że SB4 jest niezbędnym środkiem zniechęcającym migrantów do przekraczania Rio Grande. W ciągu ostatnich trzech lat władze stanu Teksas podejmowały najbardziej zdecydowane kroki, aby na poziomie stanowym podważyć kompetencje rządu federalnego w zakresie polityki migracyjnej. Dziesiątki tysięcy migrantów wywożono z Teksasu do miast rządzonych przez Demokratów, montowano drut kolczasty i boje wzdłuż odcinków granicy w celu powstrzymania migrantów, a także składano pozwy przeciw federalnym programom migracyjnym.

Read more

USA: Donald Trump ma zapłacić ponad 83 miliony odszkodowania

Nowojorska ława przysięgłych nakazała Donaldowi Trumpowi zapłacić 83 miliony 300 tysięcy dolarów odszkodowania pisarce E. Jean Carroll. Były prezydent USA i kandydat na ten urząd w najbliższych wyborach został wcześniej uznany winnym napaści seksualnej na pisarkę i jej zniesławienia.  Według werdyktu, wydanego przez ławników na Manhatanie, Donald Trump będzie musiał zapłacić kobiecie kwotę znacznie przewyższającą 10 milionów dolarów, której domagała się pisarka za zniszczoną przez Trumpa reputację. Donald Trump, który dwa dni temu wygrał republikańskie prawybory w New Hampshire, zapowiedział złożenie apelacji od wyroku.  W zeszłym roku sąd federalny uznał Donalda Trumpa winnym napaści na tle seksualnym na pisarkę w latach 90-tych i jej zniesławienia. Obraźliwe pod adresem 80-letniej obecnie E. Jean Carroll komentarze zaczęły się od 2019 roku, kiedy zdecydowała się ujawnić napaść ze strony Trumpa w swojej książce.  Zawarty w werdykcie nakaz obejmuje kwotę 65 milionów dolarów odszkodowania karnego za zniesławienie E. Jean Carroll poprzez liczne złośliwe komentarze publiczne pod jej adresem, 7 milionów 300 tysięcy dolarów odszkodowania za krzywdy emocjonalne, wyrządzone kobiecie i 11 milionów dolarów na program naprawy jej reputacji.

Read more

Włochy: konflikt między sędziami a rządem na tle migrantów

We Włoszech zaostrza się konflikt między rządem a wymiarem sprawiedliwości na tle migrantów. Po raz kolejny włoski sędzia nie zatwierdził wydanego przez kwesturę nakazu zatrzymania 6 osób w centrum dla ubiegających się o azyl. Sędzia stwierdził, że rządowy dekret bezpieczeństwa, na podstawie którego wydano nakaz, jest niezgodny z prawem unijnym. Pod koniec września identyczną decyzję wobec czterech migrantów, w tym dwóch z nakazem opuszczenia Włoch, wydała sędzia tego samego sądu w Katanii. Stwierdziła również, że nie można odsyłać migrantów do Tunezji, bo nie jest to kraj bezpieczny, choć za taki uznało go włoskie MSZ. Oboje od lat prowadzili działalność polityczną w mediach społecznościowych nie kryjąc się z lewicowymi poglądami. Sędzia brała udział w antyrządowych demonstracjach, dotyczących migrantów. Rząd odwołał się do Sądu Kasacyjnego podnosząc, że decyzje sędziów były motywowane poglądami politycznymi, a nie literą prawa.

Read more

Nowy Jork: D. Trump przed sądem, ruszył proces

Ruszył nowojorski proces przeciwko Donaldowi Trumpowi i jego dwóm synom: Erikowi i Donaldowi Jr. Były prezydent USA i jego synowie są oskarżeni o to, że przez lata zawyżali wartość nieruchomości i aktywów należących do Trump Organization. Tydzień temu sędzia z Nowego Jorku Arthur Engoron orzekł, że Trumpowie są winni oszustwa. Mieli przez lata zafałszowywać dane dotyczące wartości majątku firm przed organami podatkowymi, bankami, a także ubezpieczycielami. Prowadząca sprawę prokurator generalna Nowego Jorku, Letitia James domaga się teraz 250 milionów dolarów kary i usunięcia synów Trumpa z zarządu firmy. Były prezydent Stanów Zjednoczonych stawił się dziś w Nowym Jorku i nazwał proces “wstydem”, “oszustwem”, “horrorem”, a sędziego prowadzącego rozprawę “nieuczciwym”. Donald Trump będzie sądzony także w innych sprawach. 4 marca przyszłego roku w Waszyngtonie ma ruszyć proces federalny w związku z próbą wpłynięcia na wynik wyborów prezydenckich z 2020 roku.  Trump nastepnie ponownie stanie przed sądem stanowym w Nowym Jorku, tym razem w związku z zarzutami dotyczącymi ukrytych pieniędzy, a później przed sądem federalnym na Florydzie, gdzie zostanie oskarżony o niewłaściwe zarządzanie tajnymi dokumentami po odejściu z urzędu. W późniejszym czasie Trump trafi przed sąd w Georgii, gdzie toczyć sie będzie sprawa także w związku z wyborami z 2020 roku i próbą zmiany wyników głosowania. 

Read more

Rosyjski reżimowy sąd odrzucił apelację opozycjonisty Aleksieja Nawalnego

Sąd apelacyjny moskiewskiego reżimu odrzucił apelację opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Wyrok 19 lat pozbawienia wolności w kolonii karnej o szczególnym rygorze uprawomocnił się. Polityk został uznany za ekstremistę. W jego ocenie oraz obrońców praw człowieka, proces był sfingowany, a wyrok jest motywowany politycznie. Aleksiej Nawalny przebywa za kratami od 2021 roku. Do więzienia trafił po tym, gdy wrócił z Niemiec, gdzie przechodził proces rehabilitacji po zamachu na jego życie. Według niezależnych dziennikarzy i samego Nawalnego zamachu dokonali funkcjonariusze FSB, którzy działali za wiedzą i zgodą dyktatora Władimira Putina. Opozycjonista najpierw odsiadywał wyrok 3 lat i 6 miesięcy za rzekome malwersacje. Później w kolejnym procesie został skazany za defraudacje na 8 lat więzienia. Niedawno dostał wyrok 19 lat pozbawienia wolności za ekstremizm, a wiadomo już, iż reżim chce oskarżyć opozycjonistę o terroryzm, za co może dostać dożywocie. 

Read more

Illinois: Senat zatwierdził J.Cummingsa na stanowisko sędziego federalnego

Senat Stanów Zjednoczonych we wtorek zagłosował stosunkiem głosów 50 do 45 na rzecz zatwierdzenia sędziego sądu magistrackiego USA Jeffrey’a Cummingsa, który jest mieszkańcem Chicago, na stanowisko sędziego federalnego.  Cummings jest absolwentem prawa z 1987 roku na Northwestern University Pritzker School of Law, licencjat uzyskał na University of Michigan i zostanie piątym sędzią, którego prezydent Joe Biden mianował do Północnego Dystryktu Illinois. Zastąpił tam sędziego Roberta Dow, który został mianowany doradcą sędziego Sądu Najwyższego USA Johna Robertsa.  Cummings spędził 29 lat w prywatnej praktyce prawniczej w Chicago zanim sędziowie Northern District of Illinois wybrali go w 2019 roku na sędziego sądu magistrackiego. Od 1989 roku do 2019 roku Cummings pracował jako prawnik w kancelarii prawniczej Miner, Barnhill & Galland, gdzie został mianowany partnerem w 1995 roku. Specjalizował się w dziedzinach prawa pracy, dyskryminacji mieszkaniowej, prawa ochrony zdrowia oraz reprezentował informatorów w ramach ustawy False Claims Act. W latach 2016 – 2019 był urzędnikiem ds wysłuchań w Radzie Policji Chicago oraz urzędnikiem ds. przesłuchań administracyjnych  Chicagowskiej Komisji ds Zasobów Ludzkich w latach 1995 do 2019 roku. W styczniu Cummings został nominowany na stanowisko sędziego federalnego po rekomendacji senatorów Richarda Durbina i Tammy Duckworth w 2021 roku. Zostanie jednym z dwóch czarnoskórych mężczyzn zasiadających w sądzie Północnego Dystryktu Illinois. 

Read more

Chicago: 29-latek oskarżony o próbę morderstwa swojego 2-letniego dziecka

29-letni Jeremiah Campbell z Chicago został oskarżony o próbę morderstwa swojego 2-letniego syna. Prokuratura powiatu Cook postawiła też mężczyźnie zarzuty narażenia utraty zdrowia dziecka i naruszenia nakazu sądowego o zbliżaniu się do chłopca, wydanego w maju 2021 roku. Jeremiah Campbell próbował utopić 2-latka w wannie. Do zdarzenia miało dojść 25 sierpnia w domu w dzielnicy South Shore. O możliwości popełnienia przestępstwa policję poinformował, kierowcy Lyfta, który zeznał, że w czasie przewozu ojca i syna, Campbell miał tłumaczyć dziecku, że utopi go i będzie to ofiara złożona Jehovah (Bogu). W listopadzie 2021 roku Jeremiah Campbell został oskarżony o czynną napaść na członków rodziny, za co usłyszał wyrok w zawieszeniu na 3 lata.  Sąd powiatu Cook nie wyznaczył kaucji na warunkowe zwolnienie z więzienia Campbella. Mężczyzna stanie ponownie przed sądem 14 września.

Read more

Chicago: strażak wygrał z miastem w sądzie ws. wielokrotnej odmowy podejścia do egzaminu inżynierskiego

Strażak z Chicago, który został pozbawiony możliwości podejścia do egzaminu promocyjnego po powrocie ze służby wojskowej, otrzyma awans i 52 000 dolarów zaległego wynagrodzenia w ramach porozumienia sądowego zawartego w piątek.  Departament Sprawiedliwości USA oskarżył władze miasta Chicago o naruszenie prawa federalnego, odmawiając rezerwiście U.S. Army, Derrickowi Strongowi, zdania egzaminu inżynierskiego po jego powrocie z dziewięciomiesięcznego przydziału w czerwcu 2017 roku.  Departament Zasobów Ludzkich miasta, który zarządza egzaminami promującymi, początkowo tłumaczył się twierdząc, że Strong miał możliwość zdania egzaminu inżynierskiego podczas aktywnej służby wojskowej ale nie skorzystał z tej okazji.  Po powrocie do Chicago Strong wielokrotnie prosił o możliwość zdania egzaminu, którego nie podjął. Dostał szansę ponownie w 2022 roku. Dopiero po tym, jak zdał egzamin z wyróżnieniem, otrzymał awans na inżyniera pożarnictwa. Wtedy również zmieniono politykę personalną, pozwalając rezerwistom na zdawanie “egzaminów promujących” po powrocie ze służby wojskowej.  W ramach porozumienia miasto zgodziło się dopasować datę awansu Stronga na czerwiec 2018 roku i wypłacić mu 52 000 dolarów zaległego wynagrodzenia. Radny Anthony Napolitano (41. okręg), którego okręg w rejonie Far Northwest Side jest domem wielu strażaków i policjantów, powiedział, że federalny pozew nie powinien być konieczny, aby Strong mógł przystąpić do egzaminu, na który zasługiwał. Napolitano powiedział, że otrzymał również skargi od “kilku setek” strażaków, którzy zostali awansowani kilka miesięcy temu na stopień inżyniera lub porucznika, ale nadal otrzymują wynagrodzenie strażaka. Wielu innych strażaków wciąż czeka na wypłaty za  liczne nadgodziny, które zarobili jeszcze podczas pandemii.

Read more