Pierwszy fizyczny sklep Google na Środkowym Zachodzie zostanie otwarty za tydzień w Oakbrook Center
Zgodnie z komunikatem prasowym, pierwszy w historii fizyczny sklep detaliczny Google na Środkowym Zachodzie zostanie wkrótce otwarty w popularnym centrum handlowym na przedmieściach Chicago. Google Store Oakbrook oficjalnie otworzy swoje podwoje o 10 am w piątek, 1 listopada, w centrum handlowym Oakbrook Center. „Po raz pierwszy w historii kupujący w rejonie Chicago będą mogli skorzystać z praktycznych doświadczeń w dedykowanej przestrzeni handlowej z produktami Google, takimi jak telefony, zegarki i tablety Pixel, kamery Nest, trackery Fitbit i markowe towary” – dodano w komunikacie. Google Store Oakbrook to piąty fizyczny sklep detaliczny Google. Jest to również pierwszy sklep Google na Środkowym Zachodzie i pierwszy w centrum handlowym. Pozostałe sklepy Google znajdują się w Chelsea i Williamsburgu w Nowym Jorku, Mountain View w Kalifornii oraz w Bostonie w stanie Massachusetts. „Słyszeliśmy od klientów, jak przydatne jest wypróbowanie naszych produktów osobiście, na przykład wypróbowanie Gemini Live na Pixelu 9 Pro lub korzystanie z aplikacji Google Home na tablecie Pixel. Odwiedzający nasz sklep w Oakbrook otrzymają podobne praktyczne doświadczenie z naszymi produktami, usługami i doświadczeniami AI” – głosi komunikat Sklep będzie zawierał „szeroki wybór” produktów wyprodukowanych przez Google. Kupujący mogą również kupować online i odbierać zamówienia w sklepie. Dodatkowo, sklep będzie miał pod ręką ekspertów, którzy będą rozwiązywać problemy z produktami, zajmować się naprawami telefonów Pixel i nie tylko. Sklep, zlokalizowany pod adresem 63 Oakbrook Center, będzie otwarty w godzinach od 10 am do 8 pm od poniedziałku do czwartku, od 10 am do 9 pm w piątek i sobotę oraz od 11 am do 6 pm w niedzielę.
Read moreGoogle inwestuje w energię atomową, żeby zasilać centra danych AI
Energia jądrowa zasili centra danych sztucznej inteligencji Google’a. Wszystko dzięki małym reaktorom modułowym, które zbuduje firma Kairos Power. Pierwszy reaktor ma powstać jeszcze w tej dekadzie. A kolejne do 2035 roku. Ich chłodziwem ma być stopiona sól. W sumie inwestycja ma zapewnić Google’owi nawet 500 megawatów z sześciu do siedmiu reaktorów. Nie podano jednak wartości umowy ani informacji na temat lokalizacji SMR-ów. Technologiczne giganty coraz częściej sięgają po energię jądrową, by sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na energię i zmniejszyć emisję dwutlenku węgla. Plan wynikające z umowy muszą być jeszcze zaakceptowane przez amerykańską Komisję Nadzoru Jądrowego. W grudniu zezwoliła ona Kairos Energy na budowę reaktora demonstracyjnego o mocy 50 megawatów w stanie Tennessee.
Read moreTSUE – wygrane KE z amerykańskimi gigantami Apple i Google
Dwie wygrane Komisji Europejskiej z amerykańskimi gigantami – Apple i Google. Unijny Trybunał Sprawiedliwości przyznał rację Brukseli i budżety obu firm zostaną uszczuplone. Koncern Apple będzie musiał zapłacić aż 13 miliardów euro zaległych podatków, a firma Google grzywnę w wysokości 2 miliardów 400 milionów euro. Obecna Komisja kończy więc kadencję z sukcesem w dwóch głośnych sprawach. “To duża wygrana dla Komisji, reguł na jednolitym rynku i sprawiedliwości podatkowej” – tak unijna komisarz do spraw konkurencji Margrethe Vestager skomentowała werdykt Trybunału dotyczący Apple. Ta wygrana jest także ważna dla samej Dunki, której mocna pozycja w Komisji została podkopana w związku z kilkoma przegranymi w Luksemburgu w ostatnich latach. Spór na linii Komisja Europejska – Apple ciągnął się od 2016 roku. Wtedy to Bruksela uznała, że amerykański koncerne skorzystał z niedozwolonej pomocy publicznej w Irlandii, gdzie mieściła się jego europejska baza, dzięki korzystnej interpretacji podatkowej. Według Komisji to zapewniło amerykańskiej firmie uprzywilejowane traktowanie kosztem konkurentów. Bruksela nakazała więc zwrot 13 miliardów euro. Gigant technologiczny zaskarżył tę decyzję do unijnego sądu. A ten w 2020 roku uznał jego rację i unieważnił decyzję Komisji. Sprawa trafiła następnie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który jednak uchylił wyrok, stwierdzając błędy sądu I instancji. Orzekł, że Bruksela miała rację. Apple musi zwrócić 13 miliardów euro do irlandzkiego budżetu. To także sygnał dla innych dużych firm technologicznych, że nie będą mogły już więcej korzystać z uprzywilejowania podatkowego. Jeśli chodzi o Google, to Komisja w 2017 roku zarzuciła firmie nadużywanie dominującej pozycji na rynku wyszukiwarek internetowych. Amerykański koncern faworyzował i promował w wynikach wyszukiwania własną przeglądarkę cenową, umieszczając inne oferty na odległych pozycjach. Komisja nałożyła karę w wysokości 2 miliardów 400 milionów. I choć Google nie zgodził się z zarzutami i odwołał do Luksemburga, to dziś poległ, bo Europejski Trybunał Sprawiedliwości przyznał rację Komisji. Grzywnę amerykański gigant musi zapłacić.
Read moreFrancja: 250 milionów euro grzywny dla Google
250 milionów euro grzywny dla Google’a – taką decyzję podjął francuski urząd ochrony konkurencji. Cyfrowy gigant naruszył umowę dotyczącą tak zwanych praw pokrewnych. Chodzi o rekompensatę za korzystanie w internecie z treści udostępnianych przez francuskie media. Urząd ochrony konkurencji zarzucił Google’owi brak transparentności i dobrej wiary w negocjacjach z przedstawicielami francuskiej prasy. Francuzi twierdzą, że amerykański gigant nie wywiązał się ze swoich zobowiązań i naruszył europejskie przepisy dotyczące wynagrodzeń dla mediów internetowych. Chodzi o zbyt niskie rekompensaty za korzystanie z treści udostępnianych przez francuskie platformy cyfrowe, wydawców prasy i agencje informacyjne. Google miał też nielegalnie korzystać z materiałów francuskich mediów do szkolenia swojego czatbota. Spór między Google’em a francuskimi mediami trwa od dawna. Trzy lata temu urząd ochrony konkurencji nałożył na amerykańską firmę grzywnę w wysokości 500 milionów euro.
Read moreGoogle Polska o problemach z informacjami o kursie złotego
Polska filia Google’a poinformowała o tymczasowym wyłączeniu funkcji wyświetlania kursów walut. To reakcja na wczorajszą sytuację, gdy błędnie pokazywany był kurs złotego. Ministerstwo Finansów zwróciło się do koncernu o udzielenie wyjaśnień w tej sprawie. “Jak przekazaliśmy już w odpowiedzi do Ministerstwa Finansów, funkcje wyszukiwania, jak wyświetlanie kursu wymiany walut, opierają się na danych z zewnętrznych źródeł” – wskazuje polska filia Google’a na portalu X. Podkreśla przy tym, że “Google nie weryfikuje danych od dostawców, nie ingeruje w ich treść i nie może zagwarantować aktualności prezentowanych kursów walut”, a dane są wyświetlane w takiej samej postaci, jak zostały dostarczone. Google Polska zapewnia, że w przypadku zgłoszenia błędów kontaktuje się z dostawcą danych, by jak najszybciej je skorygować. Polska filia Google’a informuje o tymczasowym wyłączeniu funkcji wyświetlania kursów walut. “Przepraszamy za tę sytuację” – dodaje Google Polska. Wczoraj, w publikowanych przez Google notowaniach walut, kurs złotego przekroczył 5 zł za jedno euro. Oznaczałoby to wzrost notowań o ponad 20 procent. W reakcji na to minister finansów Andrzej Domański napisał na platformie X, że kurs złotego widoczny w źródłach Google’a to “błąd źródła danych”. Dodał, że “za chwilę otworzą się rynki w Azji i sytuacja wróci do normy”. Na potwierdzenie tych słów pokazał kurs z Bloomberga – 4 złote 34 grosze za euro. Dziś kurs złotego w Google Finanse wynosi 4 złote i 35 groszy. Identyczną wartość podaje Bloomberg. Kursy walut pokazywane przez Google nie zawsze podają precyzyjne i prawidłowe dane. Firma nie bierze odpowiedzialności za prawidłowość kursów, o czym informuje na swojej stronie internetowej. “Dane są dostarczane przez giełdy finansowe oraz innych dostawców i treści mogą być opóźnione w stopniu wskazanym przez te giełdy lub innych dostawców danych. Google nie weryfikuje danych i wyłącza swoją odpowiedzialność w tym zakresie” – czytamy. Błędne dane kursu złotego wywołały komentarze w mediach społecznościowych. Prezes Instytutu Finansów Publicznych dr Sławomir Dudek podkreślił na platformie X, że “trzeba wyjaśnić dlaczego strona Google podaje niewłaściwy kurs” i “z jakiego źródła bierze kursy”. Ekonomista dodał, że ta sytuacja “zdenerwowała wielu ludzi”.
Read moreUniversity of Chicago otrzymało 150 mln dolarów na budowę najpotężniejszego komputera na świecie
University of Chicago otrzymało 150 milionów dolarów od firm IBM i Google na budowę najpotężniejszego komputera na świecie. Partnerstwo z Uniwersytetem Tokijskim, ogłoszone na szczycie grupy państw G7 w Japonii, ma na celu stworzenie pierwszego superkomputera kwantowego. Fundusze będą również wspierać badania i szkolenia potrzebne do obsługi superkomputera. „Rozwiązałoby to problemy, których obecne superkomputery nie są w stanie rozwiązać” — powiedział Fred Chong, profesor informatyki na University of Chicago. Umowa w rozwój technologii komputerów kwantowych została zainicjowana i przygotowana przez byłego burmistrza Chicago, Rahma Emanuela, pełniącego obecnie funkcję ambasadora USA w Japonii. IBM zainwestuje 100 milionów dolarów w ciągu 10 lat w rozwój superkomputera, a Google przeznaczy do 50 milionów dolarów na wsparcie badań nad komputerami kwantowymi i szkolenie pracowników. Ostatecznym celem jest zbudowanie komputera napędzanego 100 000 kubitów — podstawową jednostką informacji w obliczeniach kwantowych. Najpotężniejszym obecnie układem scalonym do obliczeń kwantowych jest 433-kubitowy procesor zaprezentowany przez IBM w listopadzie.
Read moreUSA: orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie Google i Twittera
Amerykański Sąd Najwyższy orzekł, że Google i Twitter nie mogą ponosić odpowiedzialności za śmierć ofiar ataków terrorystycznych, które mogły być inspirowane wpisami w mediach społecznościowych. Sędziowie odrzucili argumentację rodzin ofiar, że obie firmy pośrednio pomogły w atakach na ich bliskich. „Zarzuty powodów są niewystarczające, aby ustalić, że Twitter pomagał ISIS w przeprowadzeniu ataku” – napisał sędzia Clarence Thomas uzasadniając jednogłośną decyzję. Podobną argumentację Sąd Najwyższy przyjął rozpatrując pozew przeciwko firmie Google, będącej właścicielem serwisu YouTube. Sędziowie odrzucili wniosek o ograniczenie prawa, które chroni media społecznościowe przed procesami sądowymi dotyczącymi treści publikowanych przez użytkowników. Ochrona ta obejmuje największe spółki internetowe – Google’a, Twittera i firmę Meta, czyli właściciela Facebooka. Zgodnie z prawem, technologiczni giganci są chronieni również w przypadku publikacji na ich stronach filmów czy zdjęć promujących działania grup terrorystycznych. Zdaniem przedstawicieli Google’a i Twittera, dzisiejsze orzeczenie Sądu Najwyższego to ochrona wolności słowa. „Będziemy kontynuować naszą pracę na rzecz ochrony wolności słowa w internecie, a jednocześnie będziemy zwalczać szkodliwe treści oraz wspierać firmy i twórców czerpiących korzyści z mediów społecznościowych” – napisał w oficjalnym oświadczeniu prawnik Google’a Halimah DeLaine Prado. Sędziowie rozpatrywali między innymi pozew rodziny Nawrasa Alassafa, który zginął w styczniu 2017 zamachu na klub Reina w Turcji. Mieszkający w Stanach Zjednoczonych krewni ofiary twierdzili, że Twitter nie nadzorował odpowiednio swojej platformy pozwalając na swobodne działania kont związanych z Państwem Islamskim. Kwestią sporną, nad którą pochylił się Sąd Najwyższy, było to, czy firma udzieliła znaczącej pomocy grupie terrorystycznej.
Read moreSzef Google o obawach związanych ze sztuczną inteligencją
Szef firmy Google Sundar Pichai przyznał, że obawy związane ze sztuczną inteligencją nie dają mu spać w nocy, a technologia ta może być bardzo szkodliwa, jeśli zostanie źle wdrożona. Sundar Pichai wezwał również do stworzenia globalnych ram regulacyjnych dla sztucznej inteligencji (AI), podobnych do traktatów zawartych w sprawie broni jądrowej, ponieważ – jak ostrzegł -rywalizacja o wyprodukowanie bardziej zaawansowanej technologii może prowadzić do odsuwania na bok obaw związanych z bezpieczeństwem. Będący właścicielem Google’a konglomerat Alphabet Inc. w marcu uruchomił chatbota Bard. Technologia AI użyta w ChatGPT i Bard, znana jako Large Language Model, jest szkolona na ogromnym zbiorze danych pobranych z internetu i na zadane przez użytkowników pytania jest w stanie wygenerować wiarygodne odpowiedzi w różnych formatach, od wierszy do esejów akademickich i kodów oprogramowania. Pichai zauważył, że AI może wyrządzić jednak szkody poprzez swoją zdolność do wytwarzania dezinformacji. Pichai przyznał, że Google nie do końca rozumie, jak jego technologia AI produkuje pewne odpowiedzi. Zapytany, dlaczego Google upubliczniło Barda, skoro nie do końca rozumie jak działa, Pichai odpowiedział, że nie w pełni rozumiemy też, jak działa ludzki umysł.
Read moreUSA: Sąd Najwyższy zdecyduje w sprawie Gonzales vs. Google dot. materiałów grup terrorystycznych
Sąd Najwyższy zdecyduje, czy Google może być pociągnięte do odpowiedzialności za udostępnianie na posiadanych platformach materiałów grup terrorystycznych. W listopadzie w 2015 roku w Paryżu, w zamachach terrorystycznych przeprowadzonych przez terrorystów z grupy ISIS, wśród 130 ofiar była 23-letnia studentka z Kalifornii Nohemi Gonzales. W okresie przed zamachami na platformie YouTube można było znaleźć wideoklipy przedstawiające materiały grupy terrorystycznej ISIS. Były to materiały wzywające do aktów terroryzmu. Rodzice Nohemi pozwali YouTube i Google za użycie przez firmy algorytmu pozwalającemu grupom terrorystycznym sięgnąć większej grupy odbiorców. Sprawa Gonzales vs. Google przetestuje granice prawa Sekcji 230 aktu Przyzwoitości Komunikacji z 1996 roku. Jeśli Sąd Najwyższy zdecyduje się zawęzić prawa wynikające z sekcji 230, decyzja Sądu wpłynie nie tylko na Google, ale i na mniejsze platformy jak Reddit, czy Wikipedia. Sąd planuje wydać decyzję w sprawie Gonzales vs. Google w ciągu tego roku.
Read moreUSA: słowo “Wordle” najczęściej wyszukiwanym wyrazem w Google
Google poinformował, że słowo „Wordle” jest najczęściej wyszukiwanym terminem w tym roku w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie. Nazwa gry słownej należącej do New York Timesa wyprzedziła w klasyfikacji w Stanach Zjednoczonych: „election results” i „Betty White”, a w klasyfikacji światowej: „Królowa Elżbieta” i „Ukraina”. Wordle to popularna gra online, która daje graczom sześć szans na odgadnięcie pięcioliterowego słowa dziennie. Czasami jednak uzyskanie odpowiedzi jest trudne, co skłania ludzi do szukania wskazówek, podpowiedzi lub nawet wyników. Josh Wardle, inżynier oprogramowania z Brooklynu wydał grę w październiku 2021 roku i szybko stała się ona fenomenem do tego stopnia, że w lutym 2022 roku New York Times wykupił prawa do Wordle w celu zwiększenia subskrypcji, a w lipcu nawiązał współpracę z Hasbro (HAS), aby przekształcić Wordle w grę planszową.
Read more








