UE i Chiny podpisały umowę o ochronie oznaczeń geograficznych
Unia Europejska i Chiny podpisały umowę o ochronie oznaczeń geograficznych. Na liście stu chronionych unijnych produktów jest między innymi polska wódka. Bruksela i Pekin porozumiały się w tej sprawie jesienią ubiegłego roku. Komisarz do spraw rolnictwa Janusz Wojciechowski napisał, że podpisanie umowy przybliża jej wejście w życie. Ma to nastąpić wraz z początkiem przyszłego roku. Produkty oznaczone europejskimi oznaczeniami geograficznymi są znane ze swojej jakości i różnorodności dlatego konieczna jest ich ochrona – skomentował komisarz Wojciechowski. Umowa ma chronić przed podrabianiem i przywłaszczaniem praw do produktów regionalnych. Na liście jest 100 europejskich oznaczeń geograficznych i 100 chińskich. Komisja poinformowała, że z trunków, oprócz polskiej wódki, mają być chronione między innymi francuski szampan, irlandzka whiskey, portugalskie porto i węgierski Tokaj. Ponadto na liście unijnej są grecka feta i szynka Prosciutto z Parmy. Z kolei na chińskiej liście znalazły się między innymi biała herbata, ryż i pasta z fasoli. Chiny są ważnym rynkiem dla Unii. W ubiegłym roku były trzecim co do wielkości rynkiem eksportowym dla towarów rolno-spożywczych z Unii. Są też drugim rynkiem, na który trafia najwięcej unijnych produktów opatrzonych europejskimi oznaczeniami geograficznymi. Umowa o ochronie produktów regionalnych została podpisana kilka godzin przed rozpoczęciem wideoszczytu z udziałem przywódców Unii Europejskiej i Chin, na którym będą poruszane trudniejsze tematy. Liderzy unijnych instytucji mają domagać się dostępu do chińskiego rynku dla europejskich firm i wzmocnienia poszanowania własności intelektualnej. Grupa ponad 60 europosłów wezwała unijnych przywódców, aby uzależnili podpisanie w przyszłości umowy inwestycyjnej od przestrzegania praw człowieka.
Read moreChiny wstrzymują akredytacje części dziennikarzy z USA
Chińskie władze wstrzymują przedłużanie akredytacji dziennikarzom amerykańskich mediów. To odpowiedź na podobny krok władz Stanów Zjednoczonych, które jak dotąd nie wydały nowych wiz dziennikarskich pracownikom chińskich mediów. Klub Korespondentów Zagranicznych w Chinach apeluje do władz o powstrzymanie się od wykorzystywania wiz dziennikarskich jako elementu gry politycznej. Chińskie władze odmówiły przedłużenia akredytacji co najmniej 5 korespondentom dużych amerykańskich mediów, między innymi agencji Bloomberg, CNN czy “Wall Street Journal”. W normalnym trybie korespondenci co roku odnawiają dokumenty zatwierdzane przez chińskie MSZ, a później także przez biuro bezpieczeństwa publicznego Chin. Teraz jednak dziennikarzom wydano jedynie dokument zaświadczający, że mogą nadal wykonywać swój zawód w Chinach przez najbliższe dwa miesiące. Na początku listopada upływa bowiem termin przedłużania amerykańskich wiz pracownikom chińskich państwowych mediów w USA. Amerykańskie władze nie podjęły jeszcze decyzji, czy dziennikarze z Chin otrzymają akredytacje. Klub Korespondentów Zagranicznych w Chinach apeluje o przerwanie cyklu tego typu działań. W opinii władz klubu, bieżący rok staje się jednym z najgorszych dla wolności mediów, w kontekście warunków pracy zagranicznych korespondentów w Chinach.
Read moreChiny: przewodniczący czeskiego Senatu „zapłaci wysoką cenę” za wizytę na Tajwanie
Przewodniczący czeskiego Senatu „zapłaci wysoką cenę” za złożenie wizyty na Tajwanie – ostrzegł szef chińskiej dyplomacji Wang Yi. Chiny uznają wizyty urzędujących zagranicznych polityków na Tajwanie za prowokację wobec władz w Pekinie. Senátní delegace vedená předsedou @Vystrcil_Milos má za sebou #letsvobody ✌🏽Na letišti v Tchaj-peji senátory uvítal ministr zahraničí Jaushieh Joseph Wu @MOFA_Taiwan. pic.twitter.com/afXfLbKKC5 — Senát Parlamentu ČR (@SenatCZ) August 30, 2020 Przewodniczący czeskiego Senatu Milos Vystrcil w niedzielę rozpoczął oficjalną wizytę na Tajwanie. Politykowi towarzyszy licząca ponad 80 osób delegacja, w skład której wchodzą parlamentarzyści, przedstawiciele świata nauki, biznesu oraz media. Chińskie władze, które uznają Tajwan za część własnego terytorium, protestowały przeciwko planom wizyty. Składający wizytę w Niemczech szef chińskiej dyplomacji Wang Yi komentując spotkania Vystrcila na Tajwanie ostrzegł, że czeski polityk „zapłaci wysoką cenę” za swoje postępowanie. Przewodniczący Senatu Czech pojechał na Tajwan bez wsparcia swego rządu. Tym nie mniej, ze względu na stanowczy ton słów szefa chińskiej dyplomacji, do MSZ w Pradze wezwany został ambasador Chin. Szef czeskiego MSZ wypowiedź ministra spraw zagranicznych Chin uznał za „przekroczenie granic”.
Read moreChiny: od lipca szczepione są osoby przeciwko Covid-19
Chiny już od ponad miesiąca prowadzą szczepienia przeciwko koronawirusowi osób najbardziej narażonych na kontakt z patogenem – poinformował przedstawiciel Narodowej Komisji Zdrowia. Choć oficjalnie nie zakończyły się testy żadnej z siedmiu szczepionek opracowanych w chińskich laboratoriach, to 22 lipca władze wydały zgodę na wykorzystywanie ich “w sytuacjach nadzwyczajnych”. Szef komisji nauki i rozwoju technologicznego Narodowej Komisji Zdrowia Zheng Zhongwei poinformował o tym w wywiadzie dla chińskiej telewizji centralnej. Dziś temat podejmują też hongkońskie media, m.in. “South China Morning Post”. Szczepionkę przeciwko Covid-19 podano już niektórym osobom z grup wysokiego ryzyka zakażenia patogenem – pracownikom służby zdrowia oraz straży granicznej. Zheng Zhongwei poinformował, że decyzję tę podjęto “zgodnie z prawem”. W Chinach trwają testy siedmiu szczepionek przeciwko koronawirusowi. Cztery z nich są już w ostatniej fazie testów klinicznych. Chińskie władze nie poinformowały, która ze szczepionek podawana jest już osobom z grup podwyższonego ryzyka. Nie wiadomo też, ile osób do tej pory zaszczepiono. Po oficjalnym dopuszczeniu szczepionki do sprzedaży, w pierwszej kolejności trafić ma ona w Chinach do pracowników sektora transportu i usług oraz sprzedawców na tragach z żywnością.Chińskie szczepionki uzyskały zgody na testy kliniczne także poza Chinami, m.in. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Argentynie, Brazylii i Rosji.
Read moreChiny ostrzegają amerykańską armię
Chińskie ministerstwo obrony narodowej protestuje przeciwko obecności niszczyciela amerykańskiej marynarki wojennej w pobliżu Tajwanu, który dla rządu w Pekinie stanowi część Chińskiej Republiki Ludowej. Wczoraj niszczyciel USS Mustin przepłynął przez Cieśninę Tajwańską. Chiński MON uznał to za „niezwykle niebezpieczny” akt. Zdaniem chińskiej armii, obecność amerykańskiego niszczyciela w Cieśninie Tajwańskiej stanowi zagrożenie dla stabilności i pokoju w regionie. Tymczasem ministerstwo obrony narodowej Tajwanu poinformowało, że amerykańska jednostka realizowała „zwykłą” misję. To nie pierwsza tego typu sytuacja. Inny amerykański niszczyciel USS McCampbell wpłynął na wody Cieśniny Tajwańskiej w połowie maja. Chiny stanowczo protestują przeciwko obecności amerykańskich jednostek na tych akwenach, gdyż uznają Tajwan za część swego terytorium. Cieśnina Tajwańska to jedno z najbardziej newralgicznych militarnie miejsc na świecie. Niedawno Tajwan odwiedził amerykański sekretarz zdrowia, co było pierwszą oficjalną wizytą urzędnika z USA tej rangi od 40 lat. Podczas wizyty sekretarza Alexa Azara na wyspie, chińskie myśliwce naruszyły przestrzeń powietrzną Tajwanu, co odebrano jako pokaz siły w związku ze sprzeciwem Chin wobec zagranicznych wizyt na Tajwanie.
Read moreUSA: były oficer CIA oskarżony o szpiegostwo
Były oficer Centralnej Agencji Wywiadowczej Alexander Yuk Ching Ma został oskarżony o szpiegostwo na rzecz Chin – poinformował amerykański Departament Sprawiedliwości. 67-latek został zatrzymany 14 sierpnia pod zarzutem szpiegowania i przekazywania informacji ściśle tajnych funkcjonariuszom wywiadu Chin. Wraz z nim zatrzymano jego krewnego, który również był byłym oficerem CIA. Zastępca prokuratora generalnego do spraw bezpieczeństwa narodowego John C. Demers powiedział, że “historia chińskiego szpiegostwa jest długa i niestety pełna byłych oficerów amerykańskiego wywiadu, którzy zdradzili swoich byłych współpracowników, swój kraj oraz swoje liberalno-demokratyczne wartości, aby wspierać autorytarny, komunistyczny reżim”. Dodał, że “zdrada nigdy nie popłaca”. “Niezależnie od tego, czy natychmiast, czy wiele lat po fakcie, kiedy wydaje im się, że uniknęli kary, znajdziemy tych zdrajców i postawimy ich przed wymiarem sprawiedliwości” – mówił John C. Demers. Zauważył, że “dla chińskiego wywiadu te jednostki są zbędne”. “Dla nas są smutnym, ale ważnym przypomnieniem o potrzebie zachowywania czujności” – zaznaczył zastępca prokuratora generalnego. Alexander Yuk Ching Ma jest naturalizowanym Amerykaninem. Urodził się w Hongkongu. W CIA rozpoczął pracę w 1982 roku. Podpisał liczne umowy zobowiązujące do zachowania poufności. Dla agencji pracował w Szanghaju. Z CIA odszedł w 1989 roku. Po zakończeniu służby pozostał w chińskim mieście. Alexander Yuk Ching Ma w 2001 roku przeniósł się na Hawaje. Tam od 2004 roku pracował dla FBI jako tłumacz i przez kolejnych sześć lat kopiował tajne dokumenty i przekazywał je Chińczykom – wielokrotnie osobiście w czasie podróży do Państwa Środka. W zamian otrzymywał pieniądze w gotówce, a także drogie prezenty. Do szpiegostwa przyznał się w ubiegłym roku podczas prowokacji agentów FBI.
Read moreChiny: ponad 2500 kont na YouTube powiązanych z chińską dezinformacją
Koncern Google potwierdził usunięcie między kwietniem i czerwcem ponad 2500 kont z serwisu YouTube, które zdaniem analityków firmy służyły chińskiej dezinformacji. Chiny w szczególności w ostatnich miesiącach są oskarżane, głównie przez Stany Zjednoczone, o podejmowanie działań, których celem jest wprowadzanie w błąd opinii publicznej innych państw. Koncern Google uważa, że konta na serwisie YouTube były częścią skoordynowanej kampanii dezinformacyjnej. Większość treści publikowanych na zamkniętych już kanałach na YouTube nie dotyczyła polityki, co miało jedynie uśpić czujność odbiorców. Pośród różnego typu treści video umieszczano jednak także takie, które nosiły znamiona dezinformacji. Chiny systematycznie odrzucają oskarżenia o prowadzenie kampanii dezinformacyjnych w mediach społecznościowych, w szczególności na portalach, do których dostępu nie mają sami obywatele Chin. Bez specjalnych programów maskujących miejsce połączenia z Internetem, w Chinach nie ma możliwości korzystania z takich serwisów, jak YouTube, Facebook czy Twitter. Tymczasem w ostatnich miesiącach narzędziem do komunikacji stanowiska chińskich władz w wielu kwestiach stał się właśnie Twitter, gdzie konta prowadzi wielu ambasadorów Chin. Tymczasem za krytyczne wobec chińskich władz wpisy na tym portalu grozi więzienie. Media informowały o przypadku chińskiego studenta, który po powrocie do Chin ze Stanów Zjednoczonych został skazany na 6 miesięcy więzienia za tweety krytykujące chińską partię komunistyczną.
Read moreMedia: USA chcą „pełnej” konfrontacji z Chinami
Chińscy dziennikarze w USA i amerykańscy w Chinach w centrum kolejnej odsłony konfliktu dyplomatycznego na linii Waszyngton-Pekin. W piątek wygasa ważność wiz 100 dziennikarzy rządowych chińskich mediów w Stanach Zjednoczonych. Chińskie władze zapowiedziały, że jeśli zostaną oni zmuszeni do opuszczenia USA, działania odwetowe dotkną też amerykańskie media w Chinach i Hongkongu. „China Daily” pisze w komentarzu redakcyjnym, że kwestia wiz chińskich korespondentów w USA jest próbą sprowokowania „pełnej” konfrontacji z Chinami. Dziennik pisze, że USA nie zadowoliły się „nieuczciwym porozumieniem handlowym” wymuszonym – zdaniem autora komentarza – na Chinach. „Neokrzyżowcy usiłują sprowokować totalną konfrontację, dzięki której w końcu będą mogli trzymać za gardło „komunistyczne Chiny” – pisze China Daily. Chińskie MSZ zapowiedziało, że w przypadku nieprzedłużenia wiz chińskim dziennikarzom w USA, podobne kroki podejmie wobec dziennikarzy amerykańskich w kontynentalnych Chinach i Hongkongu. W marcu Stany Zjednoczone zmniejszyły liczbę akredytacji dziennikarskich dla pracowników chińskich mediów rządowych ze 160 do 100. W odpowiedzi Chiny wydaliły część dziennikarzy pracujących dla 3 tytułów prasy amerykańskiej.
Read moreChiny oskarżają Stany Zjednoczone o “jawną dyskryminację” TikToka
Chiny oskarżyły Stany Zjednoczone o “jawną dyskryminację” aplikacji społecznościowej TikTok. Prezydent Donald Trump zwiększa naciski na właściciela aplikacji, firmę ByteDance, aby sprzedała amerykańskie operacje tamtejszej firmie. W tej sprawie prezydent spotkał się z szefową Microsoftu Satyą Nadellą. Wcześniej dał właścicielowi TikToka sześć tygodni na sprzedaż działalności w USA. Jednocześnie zapowiedział, że liczy na to, iż do krajowego budżetu trafi odpowiednia opłata od transakcji. Jak podkreśla rzecznik chińskiego MSZ Wang Wenbin, działania Stanów Zjednoczonych są sprzeczne z zasadami gospodarki rynkowej, otwartości, przejrzystości i niedyskryminacji. Dodał, że Amerykanie nie przedstawili żadnych dowodów, a koncepcja bezpieczeństwa narodowego jest instrumentem do utrudniania działalności zagranicznemu podmiotowi. Podkreślił też, że firma ByteDance przestrzega amerykańskiego prawa w ramach działalności na terenie USA. Obawy amerykańskiego rządu i prezydenta wobec TikToka opierają się na tym, że zarządza nim chińska spółka, co ich zdaniem może powodować, że władze w Pekinie mogą mieć dostęp do danych 26 i pół miliona użytkowników z USA . Jak podaje agencja Reutera, TikTok przesłał do swoich pracowników maila, w którym twierdzi, że celem Donalda Trumpa ma nie być odkupienie TikToka, lecz zablokowanie dostępu do aplikacji na terenie Stanów Zjednoczonych. Aplikacja została już zablokowana przez władze Indii, które podobnie jak Stany Zjednoczone obawiały się o bezpieczeństwo danych użytkowników. ByteDance zapewniało wcześniej, że obawy nie mają podstaw. Firma rozważała nie tylko sprzedaż amerykańskich operacji innemu podmiotowi, ale także przeniesienie swojej głównej siedziby do Londynu. Obywatele Chin nie mają dostępu do aplikacji w znanej międzynarodowo formie. Jej chińska wersja, Douyin, podlega ograniczeniom tamtejszej cenzury. Mimo to próżno było szukać na TikToku treści o protestach w Hongkongu. Tymczasem polskie Ministerstwo Cyfryzacji zapowiedziało, że nie ma w planach podjęcia żadnych działań wobec TikToka, innego chińskiego giganta – AliExpress – ani żadnej innej sieci społecznosciowej, czy sprzedażowej.
Read moreUE po raz pierwszy w historii nakłada sankcje za cyberataki
Unia Europejska po raz pierwszy w historii nakłada sankcje za cyberataki. Restrykcje wymierzone są w Rosję, Chiny i Koreę Północną. Wstępna zgoda unijnych ambasadorów, o której informowała brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka, powołując się na nieoficjalne informacje, została ostatecznie dziś zaakceptowana przez kraje członkowskie i opublikowana w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. To reakcja na głośne ataki hakerskie zorganizowane w ostatnich kilku latach, które miały zasięg globalny, ale dotknęły europejskie kraje, a agencje wywiadowcze powiązały je z Rosją, Chinami i Koreą Północną. Chodzi między innymi o próbę ataku na serwery Międzynarodowej Organizacji do Spraw Zakazu Broni Chemicznej z siedzibą w Hadze, oraz ataki o nazwie “WannaCry”, “NotPetya” a także operację “Cloud Hopper”. Ramy prawne do nałożenia sankcji zostały przygotowane przed rokiem, pozostało tylko wpisać firmy i osoby odpowiedzialne za przeprowadzenie ataków cybernetycznych. Na czarnej liście jest czterech funkcjonariuszy rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU odpowiedzialnych za próbę cyberataku na Organizację do spraw Zakazu Broni Chemicznej. Sankcjami został objęty też Główny Ośrodek Specjalnych Technologii GRU. Ponadto Unia nałożyła restrykcje na dwóch hakerów z Chin, jedną firmę z tego kraju oraz jedną z Korei Północnej. Sankcje obejmują zamrożenie aktywów w Europie firm, które są na czarnej liście, a także zablokowanie pieniędzy na kontach cyberprzestępców i zakaz wjazdu na teren Unii.
Read more







