Niemieckie media: miliardowa dziura budżetowa także w 2025 roku

W Niemczech trwa dyskusja o budżecie na najbliższe lata. Dopiero w przyszłym tygodniu Bundestag zatwierdzi budżet na bieżący rok. Jak się jednak okazuje, w 2025 roku będzie nadal brakowało miliardów euro. Niemieckie media donoszą, że luka w przyszłorocznym budżecie może wynieść nawet 15 miliardów euro. Portal “Wirtschaftswoche” przypomina, że niezbędne będą nadzwyczajne wydatki, na przykład na rzecz odbudowy kilku miejscowości nad rzeką Ahr, zniszczonych przez powódź dwa i pół roku temu.  Głównym problemem dla rządu Olafa Scholza jest jednak kwestia wydatków na transformację energetyczną. Mimo kryzysu budżetowego fundusz klimatyczny KTF ma pozostać ważnym instrumentem finansowym, a planowane cięcia nie mają zakłócać przejścia na technologie wodorowe czy wymiany źródeł ciepła. Dyskusję wokół budżetu ożywił listopadowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który uznał przeznaczenie długu covidowego na cele klimatyczne za niezgodne z prawem. Minister finansów Christian Lindner opowiada się za redukcją wydatków i przestrzeganiem hamulca długu. Sprzeciwiają się temu koalicjanci z SPD i Zielonych. Dziennikarze ekonomiczni zakładają, że po niesprzyjających prognozach na rok 2025 rząd federalny będzie dalej szukał sposobów omijania limitu zadłużenia. 

Read more

Polska – Marszałek Sejmu: wysłałem uchwalony przez Sejm i Senat budżet do Prezydenta

Tegoroczna ustawa budżetowa została przekazana prezydentowi. Andrzej Duda może ją podpisać lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego, ale nie może jej zawetować.  “Wysłałem uchwalony przez Sejm i Senat budżet do prezydenta” – poinformował marszałek Sejmu Szymon Hołownia w mediach społecznościowych. “Podwyżki dla nauczycieli i pracowników służby publicznej. Trzy miliardy złotych na onkologię i psychiatrię dziecięcą oraz pieniądze na telefon zaufania dla dzieci. Do przodu!” – dodał we wpisie.  Dziś Senat uchwalił bez poprawek ustawę budżetową na 2024 rok.  W budżecie na 2024 rok zagwarantowano środki na realizację postulatów nowego rządu, takich jak 30- procentowe podwyżki dla nauczycieli i 20- procentowe dla pracowników budżetówki i finansowanie in vitro. Przewidziano w nim również pieniądze na programy społeczne, jak np. Rodzina 800 plus, 13. i 14. emerytury oraz podwójną waloryzację rent i emerytur. Regulacja zakłada, że dochody państwa wyniosą 682 miliardów złotych, a wydatki 866 miliardów złotych. To oznacza, że deficyt wyniesie 184 miliardów złotych.

Read more

Polska: premier D. Tusk o uchwalonym budżecie na 2024 rok

Premier Donald Tusk wyraził zadowolenie, że udało się uchwalić budżet na ten rok w terminie. Sejm przegłosował dziś ustawę, która trafi teraz do prac w Senacie. W rozmowie z dziennikarzami w Sejmie Donald Tusk przypominał, że jego rząd miał niewiele czasu na prace nad ustawą budżetową. Dodawał, że projekt przygotował jeszcze poprzedni gabinet Mateusza Morawieckiego. “Budżet premiera Morawieckiego wymagał bardzo głębokich korekt. Za dużo czasu nie mieliśmy, a jednak udało się dzisiaj przegłosować i mamy ten budżet. Dla mnie to jest wielka satysfakcja, bo to jest rzeczywiście – jak ktoś powiedział na sali – budżet dla ludzi” – powiedział. Szef rządu ocenił, że politycy Prawa i Sprawiedliwości do końca zabiegali, aby w budżecie utrzymać środki na – jak to określił – instytucje związane z PiS. Donald Tusk powiedział, że rząd i posłowie sejmowej większości walczyli o to, by możliwie najwięcej pieniędzy przekierowano na potrzeby ludzi, na potrzeby pacjentów i na dzieci. “To była dyskusja, czy więcej ma dostać IPN, Krajowa Rada Radiofonii, Kancelaria Prezydenta RP, czy więcej pieniędzy ma pójść na dzieci, na choroby rzadkie, na telefon zaufania dla dzieci i na te wielkie zadania finansowe, czyli zagwarantowanie wypłat 800 plus, podwyżki dla nauczycieli, czy podwyżki dla sfery budżetowej. I na tym ten spór w ostatnich godzinach polegał” – mówił. Za ustawą budżetową głosowało 240, 191 było przeciwnych, a 3 osoby wstrzymały się od głosu. W 2024 roku dochody mają wynieść 682 miliardy złotych, wydatki – 866 miliardów, co oznacza deficyt budżetowy na poziomie 184 miliardów złotych. W ustawie zapewniono 30-procentowe podwyżki dla nauczycieli i 20-procentowe dla sfery budżetowej. Są też środki na finansowanie świadczenia 800 plus, 13. i 14. emerytury oraz podwójną waloryzację rent i emerytur, jeśli inflacja przekroczy 5 procent. Wydatki na obronność mają przekroczyć 3 procent PKB. Senat zajmie się budżetem na posiedzeniu w przyszłym tygodniu.

Read more

Polska: jutro w Sejmie II czytanie projektu budżetu na 2024 rok

Na rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejm wznowi prace nad projektem ustawy budżetowej na 2024 rok. Sejmowa większość nie wyklucza, że w II czytaniu zgłosi do niego kolejne poprawki.  Poseł Koalicji Obywatelskiej Jarosław Urbaniak mówi, że projekt pozostawia wiele do życzenia, za co winę ponosi poprzednia ekipa rządząca. W jego ocenie jest budżet pesymistyczny. Twierdzi, że rząd Mateusza Morawieckiego przygotował go z myślą o tym, że to nie on będzie go realizował.  Mirosław Suchoń szef klubu parlamentarnego Polska 2050 przypomina, że koalicja rządowa już wniosła do projektu kilka poprawek, które wynikają z jej programu wyborczego. W tym kontekście wskazał m.in. podwyżki płac dla pracowników sfery budżetowej czy przeznaczenie większych środków na kwestie związane z inwestycjami w zieloną energię. Dodał, że poprawki, które zostaną zgłoszone w II czytaniu mogą dotyczyć np. podwyżki płac dla pracowników socjalnych.  W projekcie budżetu państwa na 2024 rok zaplanowano, że dochody wyniosą 682 mld złotych, wydatki 866 mld, co oznacza deficyt budżetowy na poziomie 184 mld zł. Rząd założył, że inflacja wyniesie 6,6 proc.

Read more

Polska – Sejm: prezydencki projekt ustawy okołobudżetowej do kosza, dalsze prace nad propozycją rządu

Sejmowa Komisja Finansów Publicznych usunęła z porządku obrad prezydencki projekt ustawy okołobudżetowej. W efekcie komisja rozpatrzyła i zarekomendowała przyjęcie projektu ustawy przygotowanego przez rząd. Wniosek o skreślenie projektu Andrzeja Dudy zgłosił poseł Lewicy Tomasz Trela. Polityk ocenił, że propozycja prezydenta to jedynie ruch polityczny związany z zawetowaniem przezeń poprzedniej wersji ustawy okołobudżetowej. Jak argumentował, to rząd, a nie prezydent jest właściwym autorem projektu tego typu ustawy. “Dzisiaj absolutnie nie znajduję żadnej argumentacji, żeby zajmować się karykaturą projektu ustawy okołobudżetowej autorstwa Andrzeja Dudy. Jest ona podyktowana tylko i wyłącznie aspektami politycznymi, nie ma tutaj żadnego aspektu i waloru merytorycznego. Proponuję, żebyśmy jako komisja, zajmowali się tylko jednym projektem autorstwa ministra finansów” – mówił Tomasz Trela. Przeciwko wnioskowi, który poparła rządowa koalicja, głosowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Poseł Henryk Kowalczyk podkreślał, że nie można pozbawiać prezydenta prawa do inicjatywy ustawodawczej. “Jest przedstawiciel prezydenta i przynajmniej powinni mieć wszyscy szanse przedstawienia tego projektu w pierwszym czytaniu. A po nim bywały różne losy, choćby wnioski o odrzucenie. Ale przed pierwszym czytaniem wyrzucanie z porządku – tego nigdy nie było” – mówił polityk PiS. W podobnym tonie wypowiadała się prezydencka minister Małgorzata Paprocka. “To zaskakująca decyzja” – powiedziała sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta. Minister Paprocka przypominała o wecie Andrzeja Dudy związanym z kwestią dofinansowania mediów publicznych.“Pan prezydent nie mógł zgodzić się na finansowanie mediów publicznych w takim stanie, jakim one są. Jest oczywiście otwartość na rozmowę po wprowadzeniu ładu prawnego z powrotem w mediach publicznych. Natomiast w pozostałym zakresie ustawa okołobudżetowa była identyczna z projektem uchwalonym przez Sejm i Senat w dwa dni przed świętami. Można było nad nim procedować” – stwierdziła prezydencka minister. Ostatecznie w projekcie rządowym nie znalazły się zapisy o możliwości przekazania wsparcia mediom publicznym. Dokument resortu finansów przewiduje zapowiadane wcześniej ponad 30-procentowe podwyżki dla nauczycieli. W projekcie rządu zapisano też możliwość przekazania do trzech miliardów złotych w formie obligacji na leczenie psychiatryczne i onkologiczne dzieci, a także na walkę z chorobami rzadkimi. Wiceminister finansów Hanna Majszczyk podkreślała, że zapisane w projekcie rozwiązania to istotny wzrost wynagrodzeń dla nauczycieli początkujących. “Będzie…

Read more

Premier Donald Tusk: rząd przygotuje nową ustawę okołobudżetową

Premier Donald Tusk poinformował, że rząd podjął decyzję o przygotowaniu nowej ustawy okołobudżetowej. Pierwotna ustawa została zawetowana przez prezydenta Andrzeja Dudę ze względu na zapisane w niej wsparcie dla mediów publicznych w wysokości 3 miliardów złotych. Na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Ministrów premier mówił, że w nowym projekcie środki te będą przeznaczone do dyspozycji Narodowego Funduszu Zdrowia i zostaną przekazane na onkologię dziecięcą i psychiatrię dziecięcą, a także między innymi na leczenie chorób rzadkich wśród dzieci. Pozostałe pieniądze z tych 3 miliardów złotych – wskazywał Donald Tusk – mają trafić na inne programy onkologiczne. W sobotę prezydent Andrzej Duda poinformował o zawetowaniu ustawy okołobudżetowej na 2024 rok, w której znalazło się dofinansowanie mediów publicznych w wysokości trzech miliardów złotych. Wskazywał, że “w obecnej sytuacji nie można zaakceptować próby finansowania tych mediów przy pomocy ustawy okołobudżetowej”. Prezydent zapowiedział złożenie własnego projektu w tej sprawie i zaapelował o pilne zwołanie posiedzenia Sejmu. Prezydencki projekt trafił dziś do Izby. Jak informuje Kancelaria Prezydenta, projekt ustawy “zawiera podwyżki dla nauczycieli, ale nie trzy miliardy złotych na nielegalnie przejętą telewizję publiczną”. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia poinformował, że projekt trafił do wstępnego opiniowana przez sejmowe służby prawne. Przekazał przy tym, że najbliższe posiedzenie Sejmu odbędzie się w dniach 10-11 stycznia, a nie wcześniej, czego oczekiwał prezydent.

Read more

Polska: minister finansów o budżecie na 2024

Z jednej strony spadająca inflacja – zarówno w Polsce, jak i na świecie, a co za tym idzie niższe koszty obsługi długu, z drugiej – niestabilna sytuacja za naszą wschodnią granicą. Mówił o tym podczas debaty budżetowej w Sejmie minister finansów Andrzej Domański.Podkreślił, że dzięki lepszej kondycji gospodarki dochody budżetowe będą wzrastać, a ich wzrost będzie determinowany poprawą sytuacji makroekonomicznej. “Szacujemy, że dochody budżetu państwa ogółem w przyszłym roku ukształtują się na poziomie 682 miliardów 400 milionów złotych” – powiedział minister Andrzej Domański. Po stronie wydatków rząd przewiduje kwotę wyższą od dochodów o 184 miliardy złotych, a limit wydatków budżetowych ustalono na 866 miliardów 376 milionów. Ma to pozwolić na realizację między innymi wydatków na 30-procentowe podwyżki dla nauczycieli.“Zwiększone o 20 procent będą wynagrodzenia pracowników państwowej sfery budżetowej, uposażenia żołnierzy i funkcjonariuszy” – wymieniał minister finansów. Andrzej Domański przypomniał o realizacji w budżecie zapowiedzi przedwyborczych. 500 milionów złotych ma być przeznaczone na finansowanie programu in vitro, a 180 milionów złotych – na działalność Polskiej Akademii Nauk. “Na modernizację domów studenckich przeznaczyliśmy 150 milionów złotych, a na sfinansowanie Telefonu Zaufania dla Dzieci – 10 milionów złotych” – powiedział minister Andrzej Domański. Dodał, że kontynuowane będą programy społeczne z poprzednich lat. “Zapewnione są niezbędne środki na kontynuację dotychczasowych działań z zakresu polityki społeczno-gospodarczej, takich jak Program 800 Plus, 13. i 14. emerytura oraz inne programy wsparcia dla rodzin” – powiedział minister finansów. Andrzej Domański poinformował, że budżet tworzony jest przy założeniu trzyprocentowego wzrostu PKB w przyszłym roku oraz inflacji na poziomie 6,6 procent.

Read more

Polska – rząd: dochody budżetu w 2024 roku to 682 mld, a deficyt 184 mld

W przyszłorocznym budżecie dochody mają wynieść 682 miliardy złotych, wydatki – 866 miliardów, co oznacza deficyt budżetowy na poziomie 184 miliardów złotych. Rząd przyjął nowy projekt ustawy budżetowej na 2024 rok. Minister finansów Andrzej Domański poinformował, że budżet tworzony jest przy założeniu trzyprocentowego wzrostu PKB w przyszłym roku oraz inflacji na poziomie 6,6 procent.  “Obserwujemy wyraźne ożywienie w polskiej gospodarce, cieszymy się, że rynki finansowe przyjęły zwycięstwo opozycji jednoznacznie pozytywnie: spadają rentowności polskich obligacji, umacnia się polska waluta. Widzimy również po wskaźnikach wyprzedzających koniunktury, że gospodarka w przyszłym roku może rosnąć właśnie w tempie w trzech procent” -dodał minister finansów Andrzej Domański. Podkreślił, że rząd prognozuje wzrost wpływów ze wszystkich podatków. “Znaleźliśmy środki na najważniejsze programy” – powiedział. “Deficyt tzw. sektora general government wynosi 5,1 procent (PKB), co oznacza, że jesteśmy spójni z tym minimalnym wysiłkiem fiskalnym rekomendowanym przez Komisję Europejską” – dodał Andrzej Domański. Potrzeby pożyczkowe netto sięgną w 2024 roku 250 miliardów złotych. Premier Donald Tusk poinformował, że rząd zapewnił w budżecie 30-procentowe podwyżki dla nauczycieli i 20-procentowe dla sfery budżetowej. “Zapewnienie w budżecie państwa na rok 2024 pieniędzy na te wydatki, które wypełniają zobowiązania wobec milionów Polek i Polaków. W budżecie na 2024 rok zapewniliśmy środki na podwyższenie średnich wynagrodzeń nauczycieli o 30 procent., a przypadku początkujących nauczycieli o 33 procent. Pamiętaliśmy także o nauczycielach przedszkolnych i tu dodatkowe 2,3 miliarda złotych dotacji przedszkolnych dla samorządów na podwyżki w przedszkolach” – powiedział premier. “Zapewniamy także w budżecie wzrost o 20 procent. dla wszystkich pracowników państwowej sfery budżetowej, żołnierzy, funkcjonariuszy, celników” – dodał. Trzy miliardy 200 milionów złotych zostanie przeznaczonych na część rozwojową w ramach subwencji trafi do samorządów. Premier poinformował też, że w projekcie budżetu na 2024 roku są środki na finansowanie świadczenia 800 plus, 13. i 14. emerytury oraz podwójną waloryzację rent i emerytur, jeśli inflacja przekroczy 5 procent. “800 plus – jest finansowanie, są pieniądze w budżecie, będzie wypłacanie. 13. i 14. emerytury będą wypłacane, są na to środki w budżecie. Podwójna waloryzacja rent i emerytur w przypadku, kiedy będzie ponad pięcioprocentowa inflacja –…

Read more

Niemiecka opozycja o kryzysie budżetowym: “rząd kłamie nam prosto w oczy”

W Niemczech nie cichnie debata na temat kryzysu budżetowego. Chadecka opozycja zarzuca rządowi, że “kłamie podatnikom prosto w oczy”. To reakcja na słowa ministra finansów Christiana Lindnera, który przekonuje, że plany finansowe na przyszły rok przewidują wprawdzie oszczędności, ale nie obciążą podatników. W rozmowie z ARD Christian Lindner zapewnił, że redukcja wydatków budżetowych i przestrzeganie hamulca długu nie obciążą osób pracujących. Zdaniem szefa FDP niektóre stawki podatku zostaną nawet obniżone. Słowom tym sprzeciwiają się chadecy, utrzymując, że minister finansów “oszukuje w żywe oczy”. “To nie przypadek, że wysyp wyssanych z palca informacji następuje właśnie wtedy, gdy rząd walczy o przetrwanie” – mówi z przekąsem członek Komisji Budżetowej Bundestagu Mathias Middelberg. Polityk CDU twierdzi, że obietnice podatkowe mają odwrócić uwagę od innych obciążeń finansowych, które czekają niemieckich obywateli. Kilka dni temu koalicjanci porozumieli się w sprawie dostosowania budżetu na przyszły rok do wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Sędziowie uznali przesunięcie długu pandemicznego do funduszu klimatycznego za niezgodne z prawem. Restrykcje finansowe przewidują między innymi likwidację zwolnienia z podatku paliwa lotniczego stosowanego w przewozach krajowych i podwyższenie opłaty za emisję CO2. “Nadchodzi potężny cios w kieszenie Niemców” – dodaje Mathias Middelberg.

Read more

UE – jest uzgodniony budżet na 2024, Polska zadowolona

Unijny budżet na przyszły rok uzgodniony, Polska jest zadowolona. Porozumienie osiągnęli negocjatorzy Parlamentu Europejskiego i krajów członkowskich. Płatności zostały ustalone na poziomie ponad 142 miliardów euro, natomiast zobowiązania wyniosą ponad 189 miliardów euro. Z informacji, które otrzymała brukselska korespondentka Polskiego Radia wynika, że budżet zapewnia istotne dla Polski finansowanie polityki spójności oraz Wspólnej Polityki Rolnej. Zwiększona została pula pieniędzy na projekty, na których zależało Polsce. Te ustalenia muszą jeszcze formalnie potwierdzić kraje członkowskie większością głosów na jednej z rad ministerialnych w najbliższych tygodniach oraz europosłowie w głosowaniu na sesji plenarnej. W przyszłym roku więcej ma być pieniędzy na fundusze: azylowo-migracyjny i zarządzania granicami. To oznacza większe wsparcie dla państw, które przyjęły uchodźców i tych, które chronią zewnętrznej granicy Unii. Więcej ma być też pieniędzy na projekty związane z mobilnością wojskową oraz projekty infrastrukturalne, w których uczestniczy Polska. Także program edukacyjny Erasmus będzie bardziej dofinansowany. W przyszłorocznym budżecie ma być również zwiększona pula na pomoc humanitarną zarówno dla Ukrainy jak i dla Palestyńczyków ze Strefy Gazy, ale nie będzie to kosztem wsparcia humanitarnego dla Kijowa. Polska jest też zadowolona ze wspólnej deklaracji Rady, Europarlamentu i Komisji Europejskiej, na wzór tej z ubiegłego roku, że w przypadku znacznego przyspieszenia realizacji projektów finansowanych z unijnego budżetu w przyszłym roku wprowadzone zostaną zmiany tak, by wszystkie faktury, które trafią do Komisji, zostały spłacone. W przyszłorocznym budżecie nie ma natomiast dodatkowych pieniędzy dla Ukrainy na podtrzymanie funkcjonowania państwa i działalności kluczowych instytucji w obliczu rosyjskiej napaści. Tu konieczne będą zmiany w unijnym budżecie. „Teraz kolej na rewizję, bez której będzie bardzo trudno zapewnić środki dla Ukrainy i na inne niezbędne zadania do 2027. Parlament jest gotowy i czeka na jednomyślną decyzję Rady” – skomentował jeden z negocjatorów europoseł Jan Olbrycht. Komisja Europejska zaproponowała przekazanie Ukrainie 50 miliardów euro w najbliższych czterech latach. W tej sprawie nie ma jeszcze jednomyślności wśród unijnych krajów, bo Węgry i Słowacja zgłosiły sprzeciw na niedawnym szczycie.

Read more