USA: co piąty ankietowany twierdzi, że ktoś z jego rodziny zginął w strzelaninie
Badanie ankietowe przeprowadzone przez firmę KFF opisuje fizyczne i psychiczne konsekwencje przemocy z udziałem broni palnej w społecznościach mniejszościowych. Ankieta została przeprowadzona na 1,271 obywatelach. Według odpowiedzi co piąty ankietowany stwierdza, że związku z użyciem broni palnej zginął ktoś z członków jego rodziny, co trzeci ankietowany, którego członek zginął w rodzinie jest Afroamerykaninem. Według dr Selwyn Rogers, chirurga i dyrektora centrum traum Uniwersytetu Medycznego UChicago „na każdą zastrzeloną osobę przypada 2 do 3 rannych. Są to osoby, które mogą pozostać sparaliżowane lub niepełnosprawne do końca życia.” Ponad połowa badanych stwierdziła, że przestępstwa z użyciem broni palnej stanowią „ciągłe zagrożenie” i powodują „znaczny niepokój.” Częściej takich odpowiedzi udzielały osoby pochodzenia latynoskiego i afroamerykańskiego. 3 na 10 dorosłych osób pochodzenia latynoskiego i afroamerykańskiego stwierdziło, że czują się „niezbyt bezpiecznie” lub „wogóle niebezpiecznie”, z powodu przemocy z udziałem broni palnej w najbliższym sąsiedztwie. Wśród kobiet wskaźnik zaniepokojonych wynosił 58 procent, wśród mężczyzn 43 procent. Ponad połowa zabójstw partnerów dokonywanych jest za pomocą broni palnej. Jedna czwarta rodziców z dziećmi poniżej 18 roku życia codziennie obawia się o swoje dzieci, 84 procent dorosłych powzięło kroki, aby zredukować ryzyko ucierpienia w strzelaninie. Ponad jedna trzecia dorosłych omija tłumy i duże zgrupowania, takie jak festiwale muzyczne i bary. Broń palna jest główną przyczyną śmierci dzieci i młodzieży w wieku od 1 roku życia do 19 tego. Według ankiety KFF 29 procent badanych nabyło broń, aby chronić siebie lub rodziny. 44 procent rodziców dzieci do 18 roku życia posiada broń w domach. 78 procent z nich nie podąża za rekomendacjami bezpieczeństwa takimi, jak przechowywanie nienaładowanej broni, czy przechowywanie amunicji i broni osobno.
Read moreUSA: zdaniem 41 proc. Amerykanów wysokie ceny paliwa to wina administracji J. Bidena
Ostatnia ankieta przeprowadzona przez Quinnipiac University pokazuje że 41 procent Amerykanów uważa, że polityka administracji Joe Bidena jest przyczyną numer jeden wyraźnych skoków paliwa. 24 procent ankietowanych twierdzi, że są to światowe sankcje nałożone na Rosję. Tyle samo osób uważa, że to wina firm naftowych, a 5 procent wskazuje na restrykcje pandemiczne. Tymczasem demokraci i Joe Biden zdecydowanie zrzucają winę na spółki i firmy paliwowe. W ankiecie Quinnipiac University, 35 procent Amerykanów przyznało także, że musi ograniczyć zakupy artykułów spożywczych w celu zatankowania samochodu.
Read moreUSA – sondaż Gallupa: prawie 60 proc. Amerykanów uważa, że żyje im się lepiej niż rok temu
Wraz z zakończonymi wyborami prezydenckimi 2020 i kończącą się pandemią, Amerykanie patrzą na świat dużo bardziej optymistycznie. Z nowego sondażu Instytutu Gallupa wynika, że 59,2 procent Amerykanów uważa, że lepiej prosperuje niż przed rokiem. Ocena ta jest najwyższą oceną, jaką Gallup kiedykolwiek odnotował w odniesieniu do tego pomiaru od 13 lat, a więc od momentu pierwszych badań w tym zakresie. W cotygodniowych sondażach Axios/Ipsos więcej Amerykanów twierdzi, że w porównaniu do każdego badania od maja, ich samopoczucie emocjonalne poprawiło się w ciągu ostatniego tygodnia. Od momentu, gdy pytanie zostało po raz pierwszy zadane w marcu 2020 roku do kwietnia tego roku, więcej Amerykanów twierdziło w każdej ankiecie, że było gorzej niż lepiej. W zeszłym tygodniu sondaż NPR/PBS NewsHour/Marist College wykazał, że 47 procent Amerykanów uważa, że kraj zmierza we właściwym kierunku. 49 procent mieszkańców USA była innego zdania. 47 procent było najwyższym odsetkiem osób, który stwierdził, że kraj zmierza we właściwym kierunku w sondażach Marist od 2009 roku, a więc w pierwszym roku rządów Baracka Obamy. W 2017 roku, w czasach prezydentury Donalda Trumpa tylko 31 procent Amerykanów uważało, że kraj zmierza we właściwym kierunku, a 61 procent było odmiennego zdania. Ze średniej wszystkich sondaży wynika, że 43 procent Amerykanów zgadza się, że kraj idzie we właściwym kierunku, w porównaniu z 51 procent, którzy uważają, że jest na złej drodze. W zeszłym roku tylko 22 procent mieszkańców USA uważało, że kraj idzie we właściwym kierunku, a 4 lata temu – 34 procent. Ostatni raz, kiedy 43 procent Amerykanów stwierdziło, że kraj idzie w dobrym kierunku według średniej sondaży, był rok 2009.
Read moreUSA – sondaż: ponad 40 proc. ankietowanych planuje więcej podróży w 2021 roku
Jak wynika z nowej ankiety przeprowadzonej przez Expedia Group, wielu Amerykanów planuje podróże turystyczne jeszcze w tym roku. Optymizm klientów biur podróży wynika z pojawienia się na rynku szczepionek COVID-19, co sygnalizować ma powrót do „normalności”. Ponad 40 procent ankietowanych osób, jest gotowych na więcej podróży w 2021 roku w porównaniu z rokiem 2020 i chce przeznaczyć na ten cel średnio około 3,500 dolarów. Milenialsi są gotowi wydać jeszcze więcej bo średnio 5,462 dolary na każdą podróż. 33 procent Amerykanów zamierza wyjechać na wakacje, które będą trwały dłużej, niż tydzień. Mieszkańcy USA najchętniej wybraliby się do Cancun i Londynu. Ankietę przeprowadzono w grudniu na grupie 2,200 Amerykanów. Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Lotniczego (IATA), opracowuje cyfrową przepustkę podróżną Covid, która według BBC będzie dostępna „w ciągu najbliższych kilku tygodni”.
Read moreNowy Jork: strażacy nie chcą się szczepić
Ankieta przeprowadzona wśród nowojorskich strażaków wykazała, że ponad połowa z nich nie skorzystałaby z możliwości zaszczepienia się przeciwko COVID-19, gdyby szczepionka byłaby im oferowana. W badaniu wzięło udział ponad 2 tysiące strażaków spośród 8,200 zatrudnionych w FDNY. 1,100 funkcjonariuszy departamentu czyli 54,7 procent, stwierdziło, że nie weźmie udziału w dobrowolnych szczepieniach, a 45,3 procent, powiedziało, że tak. Z badań przeprowadzonych m.in. przez naukowców z New York University Medical School wynika, że podczas pandemii koronawirusa strażacy byli 15 razy bardziej narażeni na infekcję, niż pozostali mieszkańcy Wielkiego Jabłka. W pierwszych 3 miesiącach trwania epidemii zachorowało ponad 5 tysięcy pracowników nowojorskiego departamentu pożarnictwa. 62 osoby trafiły do szpitali, a 4 zmarły.
Read more




