Przywódcy republikańscy w Senacie USA gratulują Bidenowi

Przywódca republikanów w amerykańskim Senacie Mitch McConnell oficjalnie pogratulował Joe Bidenowi zwycięstwa w wyborach prezydenckich. Podczas przemówienia w Senacie McConnell wyraził tez zadowolenie, że Kamala Harris jako pierwsza kobieta w historii USA obejmie stanowisko wiceprezydenta. Mitch McConnell powiedział, że po głosowaniu Kolegium Elektorów, w którym Joe Biden i Kamala Harris otrzymali większość, Stany Zjednoczone mają oficjalnie prezydenta-elekta i wiceprezydent-elekt. „Kolegium Elektorów wypowiedziało się. Tak więc dzisiaj chcę pogratulować prezydentowi-elektowi Joe Bidenowi” – mówił McConell. Przywódca republikanów w Senacie złożył tez gratulacje Kamali Harris. „Mimo naszych różnic cała Ameryka powinna być dumna, że po raz pierwszy mamy kobietę wiceprezydent-elekt” – kontynuował. Mitch McConnell wyraził nadzieję, że ostatnie 36 dni prezydentury Donalda Trumpa upłyną w duchu ponadpartyjnej współpracy. Po głosowaniu Kolegium Elektorów Joe Bidena za prezydenta-elekta uznało wielu innych wpływowych senatorów republikańskich, w tym John Thune, Roy Blunt, Rob Portman, Lindsey Graham i Lamar Alexander. Wielu republikanów w Izbie Reprezentantów i część senatorów tej partii albo nie uważa jeszcze Joe Bidena za prezydenta elekta albo nie wypowiada się w tej sprawie. Prezydent Donald Trump podtrzymuje tezę, że doszło do oszustwa wyborczego i że to on jest prawowitym zwycięzcą. Proces przygotowywania administracji Joe Bidena do przejęcia władzy w USA jednak trwa. Pojutrze ma dojść do bezpośredniego spotkania sekretarza stanu Mike’a Pompeo z kandydatem Bidena na to stanowisko Anthony’m Blinkenem.

Read more

Sąd Najwyższy Wisconsin odrzucił apelację Donalda Trumpa

Sąd Najwyższy Wisconsin, głosami 4-3 odrzucił w poniedziałek apelację Donalda Trumpa od orzeczenia sądu niższej instancji, o nieuznanie wyników wyborów prezydenckich w tym stanie. Kończy to tym samym prawne możliwości urzędującego prezydenta do składania kolejnych pozwów sądowych w tej kwestii. Dzisiejsza decyzja Sądu Najwyższego Wisconsin oznacza także, że Joe Biden zdobył w tym stanie 10 głosów elektorskich.  Prezydent Donald Trump starał się o unieważnienie ponad 221 tysięcy głosów w powiecie Dane i Milwaukee. Joe Biden wygrał wybory w Wisconsin różnicą nieco ponad 20,5 tysiąca głosów. 

Read more

USA – wybory: głosowanie Kolegium Elektorów

Kolegium Elektorów odda dziś głosy w wyborach prezydenta Stanów Zjednoczonych. Według certyfikowanych przez wszystkie stany wyników listopadowego głosowania kandydat demokratów Joe Biden pokonał w nich kandydata republikanów Donalda Trumpa. Prezydent USA zapowiada jednak dalszą walkę o anulowanie zwycięstwa Bidena.  Amerykanie nie wybierają prezydenta bezpośrednio, ale głosują niezależnie w poszczególnych stanach. Każdemu z nich przypisana jest liczba elektorów równa liczebności delegacji parlamentarnej. Aby zostać prezydentem kandydat musi zdobyć większość z 538 głosów elektorskich. W listopadowych wyborach Joe Biden zdobył ich 306, a Donald Trump 232.  Dziś elektorzy ze wszystkich 50 stanów zbiorą się niezależnie od siebie w stanowych stolicach. Jako pierwsi o godzinie 9 czasu chicagowskiego głosują elektorzy z Indiany, New Hampshire i Vermont. Jednak dopiero po głosowaniu dysponującej 55 głosami Kalifornii Joe Biden przekroczy granicę 270 elektorów. To głosowanie odbędzie się o 4 pm czasu chicagowskiego. Wyniki głosowania poszczególne stany prześlą do przewodniczącego Senatu. 6 stycznia obie izby Kongresu spotkają się, aby formalnie przeliczyć te głosy. Choć niektórzy kongresmani mogą wówczas podjąć próbę podważenia wyników głosowania jest mało prawdopodobne, aby taka próba mogła zakończyć się sukcesem. Aby odrzucić wyniki z któregoś ze stanów wymagana jest bowiem zgoda obu izb Kongresu. Tymczasem w Izbie Reprezentantów, to demokraci mają większość. 

Read more

Prokurator generalny USA: nie ma dowodów na powszechne oszustwa wyborcze, które zmieniłyby wynik

Prokurator generalny William Barr powiedział we wtorek, że Departament Sprawiedliwości nie odkrył dowodów na powszechne oszustwa wyborcze, które zmieniłyby wynik wyborów prezydenckich w 2020 roku. Barr podkreślił, że skargi rozpatrywali amerykańscy prawnicy i agenci FBI, ale nie dopatrzono się oszustw.  O tym, że wybory zostały sfałszowane wielokrotnie mówił Donald Trump. Jego sztab wyborczy składał apelacje dotyczące rzekomych nieprawidłowiości wyborczych. Te były odrzucane przez sądy, które argumentowały, że nie przedstawiono żadnych dowodów na fałszerstwa.  Barr był jednym z najbardziej zagorzałych sojuszników prezydenta Trumpa. Przed wyborami wielokrotnie zwracał uwagę, że głosowanie korespondencyjnie niesie największe ryzyko dopuszczenia się oszustwa podczas wyborów.  Według wyników wyborów, zatwierdzonych w ostatnich dniach przez rządową komisję, Joe Biden uzyskał 306 głosów elektorskich, a Donald Trump zdobył 232 głosy. Mimo zarzutów o fałszerstwa, Donald Trump zgodził się już na rozpoczęcie procedury transformacji między swoją administracją, a zespołem przyszłego prezydenta Joe Bidena. Ostateczną decyzję o wyborze demokraty na prezydenta podejmie 14 grudnia Kolegium Elektorów. Ma to być jednak wyłącznie formalność, bo elektorzy nie mogą głosować według swojego uznania, a zgodnie z wynikami z poszczególnych stanów. 

Read more

USA – Pensylwania: apelacja Donalda Trumpa odrzucona

Sztab Donalda Trumpa poniósł drugą sądową porażkę w Pensylwanii. Tamtejszy sąd odrzucił apelację prawników prezydenta, dotyczącą rzekomych nieprawidłowości wyborczych. W tegorocznych wyborach prezydenckich to właśnie Pensylwania ostatecznie przesądziła o wygranej Joe Bidena.Stanowy sąd apelacyjny uznał, że sztab Donalda Trumpa nie przedstawił żadnych dowodów na rzekome fałszerstwa w wyborach. Tydzień temu podobnie orzekł sąd pierwszej instancji. Prawnicy amerykańskiego prezydenta zapowiedzieli już, że odwołają się od najnowszej decyzji do Sądu Najwyższego. Według wyników wyborów, zatwierdzonych w ostatnich dniach przez rządową komisję, Joe Biden uzyskał 306 głosów elektorskich, a Donald Trump zdobył 232 głosy. Szalę na korzyść kandydata demokratów przeważyła właśnie Pensylwania, gdzie 20 głosów elektorskich uzyskał właśnie Biden. We wtorek wyniki głosowania w tym stanie zostały ostatecznie zatwierdzone przez miejscowe władze. Jeszcze przed wyborami Donald Trump mówił o rzekomych fałszerstwach, ale zarówno wtedy jak i po głosowaniu nie przedstawił na to dowodów. Sztab republikanów złożył w sumie kilkanaście pozwów wyborczych w kilku stanach, ale żaden dotyczący domniemanych nieprawidłowości nie został uznany przez sąd. Specjalna jednostka amerykańskiego rządu, zajmująca się wyborami orzekła, że głosowanie zostało przeprowadzone zgodnie z prawem i że nie doszło do nieprawidłowości. Podobnie twierdzą międzynarodowi obserwatorzy. Mimo zarzutów o fałszerstwa, Donald Trump zgodził się już na rozpoczęcie procedury transformacji między swoją administracją, a zespołem przyszłego prezydenta Joe Bidena. Ostateczną decyzję o wyborze demokraty na prezydenta podejmie 14 grudnia Kolegium Elektorów. Ma to być jednak wyłącznie formalność, bo elektorzy nie mogą głosować według swojego uznania, a zgodnie z wynikami z poszczególnych stanów.

Read more

USA: prezydent D.Trump sygnalizuje gotowość odejścia z Białego Domu

Prezydent Trump deklaruje, że opuści Biały Dom, jeśli Kolegium Elektorów zatwierdzi zwycięstwo Joe Bidena w wyborach prezydenckich. To pierwsza taka deklaracja amerykańskiego prezydenta, który od czasu zakończenia głosowania nie uznaje swojej porażki. Do tej pory Trump zezwolił już jednak na rozpoczęcie procesu transformacji pomiędzy starą a nową administracją. Jeszcze przed listopadowymi wyborami Donald Trump twierdził, że głosowaniu towarzyszyć będą fałszerstwa. Zarówno wówczas jak i po wyborach nie podparł jednak tego żadnymi dowodami, a wszystkie składane przez sztab republikanów pozwy zostały odrzucone przez sądy w poszczególnych stanach. W rozmowie z dziennikarzami w Białym Domu Donald Trump po raz pierwszy przyznał jednak, że przekaże urząd Joe Bidenowi, jeśli na zaplanowanym na 14 grudnia posiedzeniu Kolegium Elektorów zatwierdzi zwycięstwo kandydata demokratów. “Oczywiście, zrobię to i wiecie o tym dobrze. Ale do 20 stycznia wydarzy się jeszcze wiele rzeczy” – dodał. Kolegium Elektorskie jest w USA ciałem, które ostatecznie zatwierdza wyniki wyborów. Elektorzy nie mogą jednak głosować według swojego uznania, a zgodnie z wynikami z poszczególnych stanów. Te zostały już oficjalnie certyfikowane przez specjalną rządową komisję. Na tej właśnie podstawie Donald Trump zezwolił w ostatnich dniach na rozpoczęcie transformacji. Listopadowe wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych wygrał Joe Biden, który uzyskał 306 głosów elektorskich. Donald Trump zdobył 232 głosy.

Read more

Rząd USA rozpoczyna przygotowania Bidena do przejęcia władzy

Po prawie trzech tygodniach od wyborów prezydenckich rząd Donalda Trumpa rozpoczął formalny proces przygotowywania administracji Joe Bidena do przejęcia władzy w Stanach Zjednoczonych. Decyzja została podjęta po kilku kolejnych niekorzystnych dla prezydenta USA decyzjach sądów oraz certyfikowaniu zwycięstwa Joe Bidena w stanie Michigan. Mimo zwycięstwa Joe Bidena w wystarczającej liczbie stanów dających mu większość głosów elektorskich, Donald Trump nie uznawał zwycięstwa kandydata demokratów. Ogłosił siebie wygranym i przekonywał, że „skradziono” mu zwycięstwo. Zwolennicy prezydenta rozpowszechniali informacje o głosowaniu nieboszczyków, dokładaniu kart wyborczych i przerzucaniu głosów z Donalda Trumpa na Joe Bidena. Sztab prezydenta USA nie był jednak w stanie przedstawić dowodów na masowe oszustwa i przegrał około trzydziestu procesów sądowych albo wycofał swoje pozwy. Wczoraj wniosek o unieważnienie ponad 8 tysięcy głosów odrzucił Sąd Najwyższy Pensylwanii. Prezydent USA i jego zwolennicy naciskali na komisje wyborcze by wstrzymały certyfikowanie wyników głosowania. Presji nie poddały się jednak ani republikańskie władze Georgii, ani stanowa komisja wyborcza Michigan, która wczoraj stosunkiem głosów 3 do 0 certyfikowała wygraną Joe Bidena w tym stanie. Niedługo potem rządowa agencja GSA (General Services Administration) zainicjowała formalny proces przekazywania władzy ekipie prezydenta-elekta. Sztab Joe Bidena uzyska pomieszczenia, środki finansowe oraz dostęp do rządowych informacji. Prezydent Donald Trump dał do zrozumienia, że będzie kontynuował działania prawne. Poinformował jednak, że polecił członkom swojej administracji współpracę z zespołem Joe Bidena. 

Read more

Sztab Donalda Trumpa odcina się od teorii prawniczki Sidney Powell o spisku

Sztab Donalda Trumpa zdystansował się od prawniczki Sidney Powell, która przekonywała, że przegrana prezydenta USA w niedawnych wyborach jest wynikiem międzynarodowego spisku. Współpracownicy amerykańskiego prezydenta złożyli apelację od wyroku sądu federalnego, który nie zgodził się wstrzymać certyfikowania wyniku wyborów w Pensylwanii. Sidney Powell wystąpiła w ubiegłym tygodniu na konferencji prasowej sztabu prezydenta USA. Przekonywała, że podczas wyborów zastosowano specjalny algorytm, który przerzucił głosy z Donalda Trumpa na Joe Bidena i że w operację zaangażowane były Wenezuela, Kuba, Chiny, George Soros i Fundacja Clintonów. Wypowiedzi prawniczki wprawiły w zdumienie nawet sojuszników prezydenta Donalda Trumpa. Wczoraj jego sztab wydał oświadczenie, w którym odciął się od prawniczki. „Sidney Powell praktykuje prawo na własną rękę. Nie jest członkiem zespołu prawników Donalda Trumpa” – napisał prawnik prezydenta USA Rudy Giuliani. Donald Trump nadal nie uznaje zwycięstwa Joe Bidena a jego sztab kontynuuje działania prawne, których celem jest wstrzymanie formalnego zatwierdzenia wyniku wyborów w kluczowych stanach. Prezydent USA liczy na to, że sprawa legalności wyborów dotrze do Sądu Najwyższego. Eksperci twierdzą, że szanse prezydenta na podważenie wyników głosowania są coraz mniejsze. W miniony weekend kolejni republikanie zaapelowali do prezydenta USA by rozpoczął proces przygotowania sztabu Joe Bidena do potencjalnego przejęcia władzy. Są wśród nich między innymi senatorowie Pat Toomey z Pensylwanii, John Cornyn z Teksasu, Kevin Kramer z Dakoty Północnej i Lisa Murkowski z Alaski a także przyjaciel Donalda Trumpa, były gubernator New Jersey Chris Christie. 

Read more

USA: sekretarz stanu Georgia certyfikował zwycięstwo J. Bidena

Sekretarz amerykańskiego stanu Georgia Brad Raffensperger oficjalnie certyfikował zwycięstwo Joe Bidena w wyborach prezydenckich w tym stanie. Ręczne przeliczenie głosów potwierdziło, że kandydat demokratów pokonał tam prezydenta Donalda Trumpa. Dzięki wygranej w Georgii Joe Biden uzyskał 16 głosów elektorskich. Po ogłoszeniu Joe Bidena zwycięzcą wyborów prezydenckich w Georgii, prezydent Donald Trump, jego sztab oraz republikańscy parlamentarzyści zaczęli kwestionować uczciwość głosowania. Sekretarz stanu Brat Raffensperger, także republikanin, zarządził więc audyt polegający na ręcznym przeliczeniu wszystkich 5 milionów głosów. Mimo odnalezienia nieprzeliczonych 2500 głosów w republikańskim hrabstwie Fulton i wykryciu kilku innym mniej znaczących nieprawidłowości, audyt potwierdził wygraną Joe Bidena przewagą ponad 12 tysięcy głosów. „Tak, jak inni republikanie jestem rozczarowany, że nasz kandydat nie zdobył głosów elektorskich w Georgii. Jednak jako sekretarz stanu jestem przekonany, że wyniki, jakie podaliśmy, dzisiaj są poprawne” – powiedział. Brad Raffensperger podkreślił, że w Georgii nie doszło do oszustwa, ani poważnych nieprawidłowości. Ponieważ różnica pomiędzy kandydatami w Georgii nie przekracza pół procent Donaldowi Trumpowi przysługuje prawo do kolejnego, tym razem maszynowego przeliczenia głosów. Sztab prezydenta USA nie poinformował dotychczas, czy z tego prawa skorzysta.   Z danych z komisji wyborczych wynika, że Joe Biden zdobył 306 głosów elektorskich, podczas gdy Donald Trump 232. Prezydent USA twierdzi jednak, że doszło do oszustwa wyborczego i nie uznał dotąd wygranej kandydata demokratów. 

Read more

USA: koniec audytu wyborów w stanie Georgia

W amerykańskim stanie Georgia kończy się audyt głosowania w wyborach prezydenckich. Jego wyniki mają zostać przedstawione dzisiaj. Wczoraj sztab Donalda Trumpa złożył wniosek o ponowne przeliczenie głosów w dwóch okręgach stanu Wisconsin. Tymczasem sztab Joe Bidena kontynuuje przygotowania do przejęcia władzy. Audyt w Georgii polegał na ręcznym przeliczeniu prawie 5 milionów kart wyborczych. Wykazał on dotąd rozbieżności w czterech okręgach – w trzech większość głosów zdobył Donald Trump, w jednym Joe Biden. Po uwzględnieniu dodatkowych głosów przewaga kandydata demokratów nad urzędującym prezydentem zmniejszyła się z ponad 14 do niespełna 13 tysięcy głosów. Sekretarz stanu Georgia Brad Raffensperger powiedział w telewizji CNN, że nie spodziewa się, by audyt zmienił ostateczny wynik w Georgii, gdzie zwycięstwo odniósł Joe Biden.  Wczoraj sztab Donalda Trumpa poinformował o złożeniu wniosku o ponowne przeliczenie głosów w demokratycznych okręgach Wisconsin – Milwaukee i Dane. Ponieważ w skali stanu przewaga Joe Bidena jest większa niż pół procent, sztab prezydenta USA będzie musiał ponieść koszty ponownego liczenia głosów w wysokości 3 milionów dolarów. Prawnicy prezydenta Trumpa podejmują różne działania, by zablokować certyfikowanie wyborów w kluczowych stanach. Dotąd nie przedstawili oni dowodów na oszustwa wyborcze na dużą skalę. Tymczasem Joe Biden rozmawiał wczoraj z pracownikami służby zdrowia, którzy walczą postępującą pandemią koronawirusa. Wcześniej przedstawił listę urzędników, którzy obejmą główne stanowiska w Białym Domu. Dziś Joe Biden weźmie udział w wirtualnym spotkaniu z przedstawicielami Krajowego Stowarzyszenia Gubernatorów. 

Read more