USA: Donald Trump skrytykował Joe Bidena

Prezydent Donald Trump ostro skrytykował kandydata demokratów w wyborach prezydenckich Joe Bidena. W przemówieniu wygłoszonym w Pensylwanii prezydent USA zarzucił Bidenowi, że jest zakładnikiem radykalnej lewicy, który zniszczy tradycyjne amerykańskie wartości. Na kilka godzin przed oficjalnym przyjęciem nominacji prezydenckiej demokratów przez Joe Bidena, prezydent Donald Trump wystąpił na wiecu niedaleko Scranton w Pensylwanii – miejsca urodzenia swego rywala. “Jak wiecie przetrwanie naszego narodu zależy od tych wyborów” – ostrzegł amerykański prezydent. Donald Trump przedstawiał Joe Bidena i Kamalę Harris jako zakładników radykalnie lewicowej ideologii, która doprowadzi do zniszczenia amerykańskich przedmieść, wzrostu podatków, likwidacji policji i uwolnienia setek tysięcy kryminalistów. “Jeśli chcecie poznać wizję waszego życia za prezydentury Bidena to popatrzcie na tlące się zgliszcza w Minneapolis albo anarchię w Portland albo zakrwawiony chodnik uliczny w Chicago. Ten chaos dotrze do waszego miasta” – mówił prezydent USA. Pensylwania, którą odwiedził jest jednym z kluczowych stanów w tegorocznych wyborach prezydenckich. Cztery lata temu Donald Trump pokonał tam Hillary Clinton niespełna 50 tysiącami głosów. 

Read more

Illinois: instalacja skrzynek do głosowania korespondencyjnego

W stanie Illinois wyborcy będą mogli wrzucać karty do głosowania korespondencyjnego w bezpiecznych skrzynkach pocztowych przygotowanych i instalowanych przez lokalne władze wyborcze. Suburban Cook County planuje udostępnić ponad 50 skrzynek odbiorczych przed wyborami prezydenckimi 3 listopada. Karty do głosowania będą odbierane codziennie w godzinach od 8:30 rano do 7 wieczorem. Powiat Lake będzie miał ponad tuzin skrzynek, a powiat DuPage planuje wystawić ponad 300 skrzynek w miejscach wczesnych głosowań oraz w dniu wyborów. Karty do głosowania korespondencyjnego będą wysyłane od 24 września.

Read more

USA: początek konwencji Demokratów

W Stanach Zjednoczonych rozpoczyna się czterodniowa konwencja Partii Demokratycznej, podczas której były wiceprezydent Joe Biden zostanie formalnie nominowany na kandydata tej partii w wyborach prezydenckich. Konwencja będzie mieć nietypowy charakter. Z powodu epidemii koronawirusa niemal w całości odbędzie się w formie wirtualnej.  As Democrats prepare to nominate Joe Biden, widespread fears about unfair election https://t.co/H6ci3chxac pic.twitter.com/PtuH6f5GW7 — Reuters (@Reuters) August 17, 2020 Partyjnym konwencjom w USA towarzyszą płomienne wystąpienia przywódców, polityczne happeningi, koncerty i gorące debaty. Na trybunach zasiadają delegaci w barwnych ubiorach z tysiącami amerykańskich flag, a w momencie ogłoszenia nominacji spod sufitu spadają tysiące balonów.  W tym roku zarówno atmosfera jak i przebieg konwencji będzie zupełnie inny. Delegaci, zamiast spotkać się w hali widowiskowej w Milwaukee w stanie Wisconsin, dokonają formalnej nominacji Joe Bidena na odległość. Wystąpienia przywódców partyjnych będzie można oglądać wyłącznie w telewizji i na ekranach komputerów. Wśród mówców będą między innymi byli prezydenci Barack Obama i Bill Clinton oraz senator Bernie Sanders.  Finałem konwencji będzie wystąpienie Joe Bidena, podczas którego oficjalnie zaakceptuje on partyjną nominację w wyborach na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Biden wygłosi przemówienie ze swego rodzinnego stanu Delaware. Konwencja Partii Republikańskiej, podczas której nominację odbierze obecny prezydent USA Donald Trump, odbędzie się w przyszłym tygodniu. 

Read more

Donald Trump wycofał się z sugestii przesunięcia terminu wyborów

Prezydent Donald Trump wycofał się z sugestii przesunięcia terminu wyborów prezydenckich z 3 listopada na późniejszy termin. Amerykański przywódca stanowczo sprzeciwił się jednak rozszerzaniu możliwości głosowania korespondencyjnego.  Donald Trump napisał wczoraj na Twitterze, że powszechne wybory korespondencyjne mogą okazać się najbardziej nieuczciwymi w historii. „To będzie wielka kompromitacja dla Stanów Zjednoczonych. Opóźnić wybory do czasu, gdy będzie można bezpiecznie głosować?” – pytał amerykański prezydent.  Donald Trump nie ma uprawnień, aby przesunąć wybory. Konieczna jest do tego zgoda Kongresu. Tymczasem przywódcy obu partii natychmiast odrzucili jego sugestię. Później podczas konferencji prasowej w Białym Domu prezydent tłumaczył, że nie chodziło mu o przekładanie terminu wyborów tylko o ostrzeżenie przed nieprawidłowościami głosowania korespondencyjnego. „Nie chcę opóźnienia, chcę wyborów. Ale nie chcę abyśmy czekali na wyniki trzy miesiące, a potem przekonali się, że wiele kart zaginęło i że wybory nic nie znaczą” – tłumaczył.  W tej chwili 5 amerykańskich stanów przeprowadza wybory korespondencyjnie. W kolejnych 25 wyborca może głosować pocztą, ale musi wystąpić o taką możliwość. W pozostałych stanach głosowanie korespondencyjne jest możliwe tylko z ważnego powodu, takiego jak choroba czy podróż. 

Read more

USA: Donald Trump o możliwości przełożenia wyborów

Prezydent Donald Trump zasugerował możliwość przesunięcia terminu wyborów prezydenckich. Amerykański prezydent napisał na Twitterze, że w obecnych warunkach głosowanie może okazać się nieuczciwe. Donald Trump od dawna krytykuje wprowadzane przez poszczególne stany ułatwienia w głosowaniu za pośrednictwem poczty z powodu epidemii koronawirusa. Według prezydenta USA wybory korespondencyjne grożą oszustwami na duża skalę. Dziś Donald Trump napisał na Twitterze, że powszechne wybory pocztowe w 2020 roku będą najbardziej niedokładnymi i nieuczciwymi wyborami w historii. „To będzie wielka kompromitacja dla Stanów Zjednoczonych. Opóźnić wybory do czasu gdy będzie można bezpiecznie głosować???” – pytał amerykański prezydent.  Prezydent Stanów Zjednoczonych nie ma możliwości samodzielnego przesunięcia terminu wyborów. Kwestie tę reguluje prawo federalne. Niektórzy Demokraci obawiają się jednak, że zastrzeżenia co do uczciwości procedury głosowania mogą stać się dla Donalda Trumpa pretekstem do nieuznania wyniku wyborów prezydenckich zaplanowanych na 3 listopada.  

Read more

100 dni do wyborów prezydenckich w USA

Na 100 dni przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych Joe Biden jest faworytem wyścigu do Białego Domu. Były wiceprezydent USA prowadzi w sondażach zarówno w skali kraju, jak i w „swing states”, czyli stanach, które przesądzą o wyniku wyborów. Sztab Donalda Trumpa twierdzi, że obecny prezydent ma jeszcze czas na odrobienie strat i że sondaże są obarczone błędem. CNN Polls: Joe Biden leads in three key states President Trump won in 2016 https://t.co/QbR5xxu9MS pic.twitter.com/tME93ojMHP — CNN Politics (@CNNPolitics) July 26, 2020 W niemal wszystkich ogólnokrajowych sondażach Joe Biden jest na pierwszym miejscu – jego średnia przewaga wynosi. 8-9 punktów procentowych. Trochę mniejszy dystans, na poziomie 5-6 punktów procentowych, dzieli Donalda Trumpa od Joe Bidena w kluczowych stanach, do których należą Floryda, Karolina Północna, Wisconsin, Michigan, Pensylwania, Nevada i Arizona.  Jedną z najważniejszych przyczyn niskich notowań Donalda Trumpa jest epidemia koronawirusa. Zdecydowana większość Amerykanów uważa, że bagatelizował on zagrożenie i przedstawiał zbyt optymistyczne prognozy. Według sondaży, niespełna 40 procent Amerykanów aprobuje działania prezydenta w walce z epidemią, a ponad 60 procent ocenia je krytycznie. Zdając sobie sprawę z problemów, Donald Trump dokonał zmiany na stanowisku szefa swego sztabu wyborczego. Współautora jego sukcesu z 2016 roku, Brada Parscale’a, zastąpił doświadczony strateg polityczny Bill Stepien. Podczas piątkowej telekonferencji z dziennikarzami przekonywał on, że ogólnokrajowe sondaże nie są reprezentatywne i że w rzeczywistości przewaga Joe Bidna jest znacznie mniejsza. Bill Stepien przyznał jednak, że Donald Trump musi odrabiać straty. Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych odbędą się 3 listopada.

Read more

USA: D. Trump zmienia szefa kampanii wyborczej

Brad Parscale nie jest już szefem kampanii wyborczej prezydenta Donalda Trumpa. Jego następcą został Bill Stepien, wieloletni działacz Partii Republikańskiej. O swojej decyzji Donald Trump poinformował w środę na Facebooku. Brad Parscale, który walnie przyczynił się do wygranej prezydenta w wyborach w 2016 roku, będzie teraz pełnił rolę doradcy w obecnej kampanii. Donald Trump podjął decyzję o zmianie szefa swojej kampanii w związku z nienajlepszymi notowaniami w sondażach przedwyborczych. Według nich przewaga Joe Bidena nad prezydentem sięga nawet 14 punktów procentowych.

Read more