Polska: GIOŚ i Wody Polskie o śnięciu ryb w Odrze

Zastępczyni Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Magda Gosk powiedziała, że instytucja bada, dlaczego w Odrze doszło do masowego śnięcia ryb. W prace zaangażowano też wojewódzkie inspektoraty, Wody Polskie i samorządy. W obserwacji wód Odry wykorzystywane są również bezzałogowe statki powietrzne. Wiceszefowa GIOŚ powiedziała podczas konferencji prasowej, że martwe ryby znaleziono w województwach dolnośląskim i lubuskim. Dodała, że w próbkach wody zbadanych w Centralnym Laboratorium Badawczym stwierdzono podwyższone pH, natlenienie i przewodność. Magdalena Gosk dodała, że obecnie w Odrze na terenie żadnego z województw nie występuje już mezytylen, o którym donoszono wcześniej. Prezes Wód Polskich Przemysław Daca poinformował, że trwa wyławianie śniętych ryb z Odry w okolicach Cigacic i Głogowa. Proces zakończono w okolicach Oławy, gdzie zebrano aż pięć ton martwych ryb. Służby badają, co może być przyczyną zatrucia zwierząt. Przemysław Daca wskazał na niesprzyjające okoliczności: niski poziom wód w rzekach i wysoką temperaturę. Jak mówił w takich warunkach wystarczy niewielka ilość ścieku lub szamba, aby doszło do katastrofy ekologicznej. Szef Wód Polskich dodał, że w Odrze w okolicach Krosna Odrzańskiego znaleziono tylko kilka padłych ryb, więc można przypuszczać, że zanieczyszczenie dalszych odcinków rzeki nie będzie groźne. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu skierował zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w środowisku w związku z pogorszeniem jakości wody i spowodowaniem zniszczenia w świecie zwierząt w znacznych rozmiarach. Wody Polskie i Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu zaapelowały w komunikacie do wszystkich mieszkańców miejscowości położonych nad Odrą oraz turystów przebywających nad rzeką o niewchodzenie do wody i niekąpanie się w niej. “Apel dotyczy zarówno ludzi, jak i psów pod opieką ich właścicieli” – napisano. Do czasu wyjaśnienia przyczyn zjawiska nie zaleca się również łowienia ryb w Odrze i przygotowywania z nich posiłków.

Read more

Polacy mają świadomość zagrożeń dotyczących ekosystemu Morza Bałtyckiego

Dwie trzecie Polaków spotkały się z informacjami na temat zanieczyszczenia Morza Bałtyckiego bronią konwencjonalną i wrakami statków pochodzącymi z drugiej wojny światowej. Ponad połowa mieszkańców naszego kraju jest również świadoma zalegania na dnie akwenu broni chemicznej. Tak wynika z badania IBRiS przeprowadzonego na zlecenie Enei w ramach akcji #BałtykDlaPokoleń, której celem jest uwolnienie Bałtyku od tych zagrożeń.  9 na 10 uczestników badania “Barometr ekologiczny Bałtyku. Co wiemy o stanie naszego morza?” spotkało się z informacjami o zanieczyszczeniu Morza Bałtyckiego powodowanym rozwojem turystyki. Równie duży odsetek respondentów wskazał na problemy związane z sinicami i glonami. Polacy dostrzegają jednak nie tylko najbardziej eksponowane problemy naszego morza. Dwie trzecie ankietowanych słyszało o zalegających na dnie Bałtyku wrakach statków oraz minach i amunicji pozostawionych po drugiej wojnie światowej. Ponad połowa Polaków (53 proc.) wie też o broni chemicznej zatopionej w Morzu Bałtyckim w wyniku największego w dziejach ludzkości konfliktu. Jak podkreśla dyrektor departament PR i komunikacji w Enei Anna Lutek, polskie społeczeństwo wykazało się dużą wiedzą na temat Morza Bałtyckiego. “To efekt tego, że duża część Polaków wybiera nasze morze jako miejsce wypoczynku i jest żywo zainteresowana tym, aby jego kondycja była jak najlepsza. Duża jest również świadomość związanych z nim problemów i wyzwań ekologicznych. Mając na względzie potencjał turystyczny i ekonomiczny Bałtyku, należy podejmować zdecydowane działania na rzecz jego ochrony, czego wyrazem jest między innymi wspólna inicjatywa Enei oraz UNGC: #BałtykDlaPokoleń” – podkreśliła.Ankietowani, odpowiadając na pytanie dotyczące ogólnej oceny Morza Bałtyckiego, wystawili mu “trójkę”. Uczestnicy badania mieli do dyspozycji sześciostopniową skalę, w której “1” oznaczało Bałtyk mocno zanieczyszczony, a “6” – bardzo czysty. Najczęściej pojawiającym się stopniem była “3” (tak odpowiedziało 34 proc. respondentów). W ramach badania ankietowani zostali również poproszeni o ocenę stanu Morza Bałtyckiego w odniesieniu do innych akwenów. Polacy w tym aspekcie nie byli łaskawi dla Bałtyku. Dwóch na pięciu respondentów (41 proc.) wskazało, że Bałtyk jest bardziej zanieczyszczony niż większość mórz na świecie. Niemal tyle samo (42 proc.) było zdania, że jest tak samo zanieczyszczone jak inne zbiorniki wodne na naszej planecie. Zdaniem co dziesiątego uczestnika badania stan…

Read more

Zanieczyszczenie powietrza na świecie w 2021 roku wzrosło do niebezpiecznego poziomu

Według nowego raportu, zanieczyszczenie powietrza na całym świecie w 2021 roku wzrosło do niebezpiecznego poziomu. Raport IQAir, firmy śledzącej globalną jakość atmosfery, wykazał, że średnie roczne zanieczyszczenie powietrza w każdym kraju, i w 97 procent miast, przekroczyło limity jakości Światowej Organizacji Zdrowia. Tylko 222 miasta, z 6,475 analizowanych, oraz trzy terytoria: francuska Nowa Kaledonia oraz terytoria Stanów Zjednoczonych — Portoryko i Wyspy Dziewicze Stanów Zjednoczonych, miały średnią jakość powietrza spełniającą standardy WHO.  Indie, Pakistan i Bangladesz znalazły się wśród krajów o największym zanieczyszczeniu powietrza, przekraczając wytyczne o co najmniej 10 razy. Kraje skandynawskie, Australia, Kanada, Japonia i Wielka Brytania znalazły się wśród najlepszych krajów pod względem jakości powietrza, ze średnimi poziomami, które przekroczyły wytyczne od 1 do 2 razy. W Stanach Zjednoczonych zanieczyszczenie powietrza przekroczyło wytyczne WHO od 2 do 3 razy. Spośród ponad 2,400 przeanalizowanych amerykańskich najgorsza jakość powietrza jest w Los Angeles. Głównymi źródłami zanieczyszczenia w USA był transport napędzany paliwami kopalnymi, produkcja energii i pożary, które sieją spustoszenie w najbardziej narażonych i zmarginalizowanych społecznościach kraju. Według danych WHO w 2016 roku z powodu zanieczyszczenia powietrza na całym świecie zmarło około 4,2 miliona ludzi.  IQAir przeanalizowało stacje monitorowania zanieczyszczeń w 6475 miastach w 117 krajach, regionach i terytoriach.

Read more

Paracetamol, nikotyna, kofeina to substancje, które można znaleźć w rzekach na całym globie

Paracetamol, nikotyna, kofeina, a także leki na padaczkę i cukrzycę – to najczęstsze substancje, jakie badacze z brytyjskiego University of York znaleźli w rzekach na całym globie. Najbardziej zanieczyszczone były wody płynące w Pakistanie, Boliwii i Etiopii.  Naukowcy pobrali próbki wody z ponad tysiąca miejsc testowych w ponad 100 krajach. Okazało się, że więcej niż 25 procent z 258 przebadanych rzek zawierała „aktywne składniki farmaceutyczne”. Ich stężenia uznano za niebezpieczne dla wodnej fauny i flory. Dwoma najczęściej wykrywanymi w rzekach farmaceutykami były karbamazepina – stosowana w leczeniu padaczki i nerwobólów oraz metformina – stosowana w leczeniu cukrzycy. Stwierdzono również wysokie stężenia kofeiny, nikotyny i paracetamolu, który stosuje się przeciwbólowo i przeciwgorączkowo. W afrykańskich rzekach znaleziono również duże ilości artemizyniny, wykorzystywanej w medycynie do leczenia malarii. Najbardziej zanieczyszczone rzeki znajdowały się głównie w krajach o niskich i średnich dochodach, jak również miejscach, gdzie gospodarka ściekowa i produkcja farmaceutyczna są na niskim poziomie.

Read more

USA: Chicago w czołówce najbardziej zanieczyszczonych miejsc w kraju

Chicago jest nadal jedną z trzech najbardziej zanieczyszczonych metropolii w Stanach Zjednoczonych. Tak wynika z najnowszego raportu niedochodowej organizacji Clean Air Task Force z główną siedzibą Bostonie. Gorsze wyniki odnotowano tylko w Nowym Jorku i Los Angeles.   Największymi „trucicielami” atmosfery w Chicago i okolicach są  ciężarówki i lokomotywy z silnikami wysokoprężnymi. Liczba ofiar wdychania zanieczyszczeń z oleju napędowego jest oszałamiająca. Oblicza się, że na obszarze metropolitalnym rozciągającym się od Kenosha, Wisconsin przez Naperville, Illinois do Gary, Indiana, przyszłym roku, w wyniku chorób wywołanych kontaktem z sadzą emitowaną przez silniki diesla, umrze około 340 osób. Ukryte koszty zdrowotne ponoszone przez nasz region wynoszą rocznie ponad 3,7 miliarda dolarów. Najbardziej narażone na choroby wywołane zatruciem powietrza są osoby mieszkające w pobliżu autostrad i kolejowych centrów towarowych. Analiza Chicago Tribune z 2014 roku wykazała , że prawie 340 tysięcy osób, w tym 38 tysięcy dzieci w wieku poniżej 7 lat, mieszka w odległości pół mili od jednego z terminali kolejowych w regionie metropolii Chicago. W skali całego kraju szacuje się, że zanieczyszczenie olejem napędowym jest odpowiedzialne za ponad 8,800 zgonów, 3,700 zawałów serca i setki tysięcy chorób układu oddechowego. Koszty leczenia chorych w całym kraju sięgają rocznie bilion dolarów. 

Read more