USA: inwazja na Ukrainę może się rozpocząć podczas Igrzysk
Doradca prezydenta USA do spraw bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan powiedział, że rosyjska inwazja na Ukrainę może się rozpocząć w trakcie Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Podczas konferencji prasowej w Białym Domu Jake Sullivan podkreślił, że na granicy rosyjsko-ukraińskiej obserwowana jest eskalacja napięcia. Gromadzone są tam również nowe jednostki wojskowe. Zaznaczył, że decyzja o inwazji zależy wyłącznie od rozkazu Władimira Putina. “Nie będę komentował informacji wywiadowczych, ale mogę powiedzieć, że inwazja może rozpocząć się nawet w trakcie trwania Igrzysk, chociaż niektórzy twierdzili, że wydarzy się to dopiero po nich” – powiedział Jake Sullivan. Prezydent USA Joe Biden rozmawiał dziś z przywódcami państw europejskich i Kanady na temat sytuacji wokół Ukrainy. Polskę reprezentował prezydent Andrzej Duda, a w rozmowach wzięli udział premier Kanady Justin Trudeau, prezydent Francji Emmanuel Macron, premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, premier Włoch Mario Draghi, kanclerz Niemiec Olaf Scholtz i prezydent Rumunii Klaus Iohannis, a także sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg oraz reprezentujący Unię Europejską Ursula von der Leyen i Charles Michel. W związku z narastającym napięciem na granicy rosyjsko-ukraińskiej prezydent USA Joe Biden zdecydował o wysłaniu do Polski dodatkowych trzech tysięcy żołnierzy 82. Dywizji Powietrznodesantowej. W najbliższych dniach mają oni wyruszyć z bazy w Fort Bragg, a do Polski dotrą na początku przyszłego tygodnia. Rosja zaprzecza doniesieniom amerykańskiego wywiadu. Prezydent Rosji Władimir Putin i prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden w sobotę będą rozmawiać telefonicznie w sprawie informacji o spodziewanej inwazji Rosji na Ukrainę. O rozmowę poprosiła strona amerykańska, a ma do niej dojść w sobotę wieczorem czasu moskiewskiego. Biały Dom potwierdził te informacje. W sobotę rosyjski prezydent ma również rozmawiać telefonicznie z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.
Read moreNATO nie ma sygnałów, aby Rosja chciała zaatakować kraje bałtyckie
NATO nie dostrzega żadnych sygnałów, aby Rosja chciała zaatakować kraje bałtyckie – powiedział w Wilnie szef Komitetu Wojskowego NATO admirał Rob Bauer. Zaznaczył, że Sojusz wierzy w rozwiązanie napięcia wokół Ukrainy na drodze dyplomatycznej. Podczas konferencji prasowej admirał Rob Bauer odniósł się do kwestii zagrożenia ze strony sił, które Rosja gromadzi na Białorusi. Jak powiedział, dyslokowano tam 30 tysięcy żołnierzy. “Na razie nie widzimy żadnego zamiaru i nie spodziewamy się, że Rosja zaatakuje państwo NATO, zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio z terytorium Białorusi” – powiedział admirał Bauer. Zaznaczył, że Sojusz wierzy w pokojowe rozwiązanie problemu. “Z jednej strony staramy się kontynuować rozmowy dyplomatyczne, aby upewnić się, że Rosja rozumie, że słuchamy jej obaw i staramy się znaleźć rozwiązanie. Z drugiej strony chcemy upewnić się, że Moskwa zdaje sobie sprawę, że wszelkie działania, które podejmie przeciw Sojuszowi, będą miały poważne konsekwencje” – zaznaczył szef Komitetu Wojskowego NATO. Admirał Rob Bauer przebywa na Litwie z kilkudniową wizytą. Dziś spotkał się m.in. z ministrem obrony Arvydasem Anušauskasem.W planach jest też odwiedzenie tzw. przesmyku suwalskiego oraz natowskiego Centrum Bezpieczeństwa Energetycznego w Wilnie. Jego wizyta na Litwie potrwa do 9 lutego. W czwartek na Białorusi rozpoczną się wspólne rosyjsko-białoruskie ćwiczenia wojskowe, które mają potrwać do 20 lutego.
Read moreNiemcy: dziennik “Bild” o poinwazyjnych planach Rosji na Ukrainie
Z raportu służb wywiadowczych, do którego dotarł niemiecki dziennik “Bild”, wynika, że prezydent Rosji Władimir Putin ma już gotowy scenariusz na wypadek zajęcia Ukrainy. Planowane jest między innymi utworzenie prokremlowskiego rządu i obozów dla jego przeciwników. Po wkroczeniu rosyjskich wojsk na Ukrainę miałaby powstać tak zwana “Rada Ludowa”. Zasiadający w niej posłowie zostaliby wyselekcjonowani pod względem lojalności wobec Moskwy. Oprócz parlamentu powstałby marionetkowy rząd, który miałby zadbać o “spokój”, zanim na gmachach państwowych nie zawisną flagi Rosji. Według ustaleń dziennika “Bild”, powołującego się na informacje wywiadu zagranicznego, oddane Rosji władze miałyby apelować o wstrzemięźliwość do ukraińskich obywateli w podobny sposób, w jaki reżim w Mińsku studzi emocje Białorusinów. Utworzenie obozów dla zdeklarowanych wrogów Kremla mogłoby zaś – jak napisano – “ocalić Ukraińców przed dalszymi zwarciami”. “Aksamitne” przejęcie władzy na Ukrainie przez rosyjskie służby miałoby utorować drogę powstaniu “państwa związkowego”, które wzorem Rusi Kijowskiej sięgałoby od Dniepru po Morze Japońskie. W niemieckim dzienniku czytamy, że na końcu lutego Rosja może przystąpić do pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Rosyjskie władze nazwały krążące w niemieckich mediach informacje “plotkami szerzonymi przez zachodnich agentów”.
Read moreBrytyjski premier – Rosja chce nowej Jałty
Rosja chce nowej Jałty – ostrzega brytyjski premier. Boris Johnson mówił w Kijowie, że Moskwie marzy się zmiana porządku, jaki nastał po upadku Muru Berlińskiego i skończenie z zasadą, że każde państwo może decydować o sobie. “Prezydent Rosji próbuje podkopać te wielkie zdobycze. Wykreślić na nowo mapę europejską, mapę bezpieczeństwa, wymusić nową Jałtę. Nowe sfery wpływów” – przekonywał szef rządu Zjednoczonego Królestwa. “Do rosyjskiej sfery nie dostałaby się tylko Ukraina. Pomyślmy też o Gruzji, Mołdawii i innych krajach” – dodawał. Premier Johnson mówił też, że Moskwa chce wymusić nowy porządek, “trzymając pistolet przy skroni Ukrainy”. Powtórzył, że Zjednoczone Królestwo wspiera suwerenność naszego wschodniego sąsiada i ostrzegł Rosję przed sankcjami w przypadku ewentualnej inwazji. “Zjednoczone Królestwo niezachwianie wspiera ukraińską niepodległość, suwerenność i integralność terytorialną” – deklarują liderzy. I dodają, że nasz wschodni sąsiad ma pełne prawo, by samodzielnie decydować o swej przyszłości. To nawiązanie do żądań Moskwy, by Kijów nigdy nie stał się członkiem NATO. Premier Johnson powtórzył w Kijowie, że Rosjanie popełnią błąd, jeśli zdecydują się na inwazję. I ostrzegł, że Moskwa zapłaciłaby za ów błąd wysoką cenę. “Ukraińcy stawiliby twardy opór, pełen rozlewu krwi. Myślę, że rosyjscy rodzice powinni to rozważyć. Mam nadzieję, że prezydent Putin zejdzie ze ścieżki konfliktu” – mówił Boris Johnson. Brytyjczycy wspomogli Ukrainę sumą niemal 90 miliardów funtów na wsparcie praworządności, walki z korupcją i uniezależnienia się od rosyjskiego gazu.
Read moreUSA: A. Blinken wezwał Rosję do wycofania wojsk
Departament Stanu wezwał Rosję do deeskalacji konfliktu i kontynuacji działań dyplomatycznych. Taki apel padł ze strony szefa amerykańskiej dyplomacji Antony’ego Blinkena w czasie rozmowy telefonicznej z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem. Rzecznik Departamentu Stanu Ned Price poinformował, że rozmowa szefów dyplomacji USA i Rosji dotyczyła amerykańskiej pisemnej odpowiedzi na rosyjskie propozycje dotyczące bezpieczeństwa. „Sekretarz stanu podkreślił gotowość do kontynuowania, merytorycznego dialogu z Rosją na temat wzajemnych obaw w dziedzinie bezpieczeństwa, co zamierzamy czynić w pełnej koordynacji z naszymi partnerami i sojusznikami” – oświadczył Ned Price. `Rzecznik Departamentu Stanu dodał, że podczas rozmowy szef amerykańskiej dyplomacji wyraził przywiązanie USA do suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy, a także praw wszystkich krajów do prowadzenia własnej polityki zagranicznej i wchodzenia w sojusze. „Sekretarz stanu wezwał Rosję do natychmiastowego wycofania wojsk i uzbrojenia spod granic z Ukrainą” – stwierdził Ned Price. Dodał, że Antony Blinken wezwał Rosję do wyboru drogi dyplomatycznej i powtórzył ostrzeżenie wobec Moskwy, iż dalsza inwazja na Ukrainę spotka się z błyskawicznymi i dotkliwymi konsekwencjami.
Read moreJens Stoltenberg: NATO nie rozmieści wojsk na Ukrainie w przypadku rosyjskiej agresji
Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział w rozmowie z BBC, że Sojusz nie planuje rozmieszczania swoich wojsk na Ukrainie w przypadku rosyjskiej agresji na to państwo. Jeśli Rosja zaatakuje, NATO skupi się na zapewnianiu Ukrainie innego rodzaju wsparcia. Jens Stoltenberg podkreślił, że “jest różnica pomiędzy członkostwem w NATO, a byciem bardzo cenionym partnerem, jak Ukraina”.
Read moreUSA: Rosja może zaatakować Ukrainę do połowy lutego
Zastępczyni sekretarza stanu USA Wendy Sherman powiedziała, że Rosja może dokonać inwazji na Ukrainę do połowy lutego, ale zasugerowała, że wpływ na decyzję Putina mogą mieć Igrzyska Olimpijskie w Pekinie. Sherman ostro skrytykowała gromadzenie rosyjskich wojsk przy granicach Ukrainy. Podczas wystąpienia na forum dyskusyjnym fundacji Jałtańska Strategia Europejska Wendy Sherman wskazała na szereg agresywnych działań Rosji wobec Ukrainy – od zajęcia Krymu w 2014 roku po obecne zgromadzenie przez Rosję ponad 100 tysięcy żołnierzy przy granicy z Ukrainą. „Stany Zjednoczone stoją ramię w ramię z narodem ukraińskim i jesteśmy wierni suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy” – mówiła Wendy Sherman w rozmowie z byłą prezydent Estonii Kersti Kaljulaid. Zapytana o przewidywany scenariusz wydarzeń zastępczyni sekretarza stanu USA powiedziała, że Władimir Putin wydał rozkazy przygotowania planów inwazji ale nie wie czy ona nastąpi. „Nie mam pojęcia czy podjął ostateczną decyzję, ale wszystkie znaki wskazują na to, że może użyć sił zbrojnych od teraz do połowy lutego. Wiemy, że Igrzyska Olimpijskie zaczynają się 4 lutego i prezydent Putin jest tam spodziewany. Myślę, że prezydent Xi Jinping nie byłby zachwycony gdyby prezydent Putin wybrał ten moment na inwazję na Ukrainę” – stwierdzała Wendy Sherman i po raz kolejny ostrzegła Rosję przez dotkliwymi konsekwencjami potencjalnej inwazji.
Read moreSzefowa niemieckiego MON: “wyślemy Ukrainie szpital polowy”
Niemiecka minister obrony Christine Lambrecht podtrzymała stanowisko swojego rządu, który sprzeciwia się dostawom broni na Ukrainę. Socjaldemokratka dodała jednak, że w lutym Niemcy wyślą władzom w Kijowie szpital polowy. Szefowa MON powtórzyła, że rząd federalny jest “mocno zaangażowany” w działania dyplomatyczne wokół kryzysu na granicy z Ukrainą. “Współpracujemy na rzecz deeskalacji tego konfliktu, tyle że dostawy niemieckiej broni na Ukrainę dolałyby oliwy do ognia” – stwierdziła w rozmowie z gazetą “Welt am Sonntag”. Christine Lambrecht oznajmiła jednak, że w lutym Niemcy dostarczą Ukrainie szpital polowy. “Już jakiś czas temu wysłaliśmy tam respiratory, złożyliśmy też propozycję leczenia rannych ukraińskich żołnierzy w szpitalach Bundeswehry” – powiedziała. Swój apel o większe wsparcie w obliczu konfliktu między Kijowem a Moskwą ponowił wcześniej ambasador Ukrainy w Berlinie, Andrij Melnyk. Kilka państw NATO dostarczyło już ukraińskim władzom broń strzelecką i przeciwpancerną. Niemcy odmówiły, tłumacząc to argumentami historycznymi i polityką rozbrojeniową SPD.
Read moreAfganistan – rząd proponuje podział władzy
Afgański rząd proponuje talibom podział władzy w zamian za zatrzymanie walk. Propozycja miała zostać przedstawiona przez pośredników, ale nie wiadomo, czy zostanie przyjęta. Walki w Afganistanie zaostrzają się, a talibowie mają pod kontrolą co najmniej połowę kraju. Tysiące cywilów uciekają z domów. Afgańskie władze miały zaproponować talibom wejście do rządu w zamian za zakończenie walk. Szczegóły oferty nie są znane. Wiadomo jedynie, że trafiły do bojowników za pośrednictwem Kataru, który gości oficjalne biuro talibów i w którym toczą się negocjacje pokojowe. Kilka dni temu talibowie mówili, że walki nie zakończą się póki Ashraf Ghani pozostanie na stanowisku prezydenta w kraju.Nad ranem talibowie przejęli kontrolę nad dziesiątym już miastem, Ghazni. W opublikowanym przez nich filmie widać bojowników, którzy zajęli miejscowy posterunek policji. Talibowie prawdopodobnie wypuścili też z miejscowego więzienia Ghazni około tysiąca skazanych, w tym swoich bojowników. Przez ostatnie lata to właśnie w Ghazni stacjonowali polscy żołnierze, którzy szkolili miejscowe siły bezpieczeństwa. W sąsiedniej prowincji zatrzymano tymczasem dotychczasowego gubernatora Ghazni. Miał on poddać prowincję talibom i uciec do stolicy. W sumie od piątku talibowie zajęli już dziesięć dużych miast, w większości na tradycyjnie nieprzychylnej im północy. Szacuje się, że rebelianci mają już pod kontrolą ponad połowę terytorium Afganistanu. Wywiad USA szacuje, że w ciągu 90 dni talibowie mogą zająć Kabul, a tym samym przejąć władzę w kraju. Ofensywa talibów rozpoczęła się w kwietniu, kiedy prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden ogłosił wycofanie wojsk USA z Afganistanu. Mimo postępów talibów oraz pogłębiającej się katastrofy humanitarnej w kraju, amerykański prezydent powtórzył ostatnio, że zmiana decyzji o wycofaniu się nie wchodzi w grę. Ambasada USA w Kabulu tymczasem potwierdziła doniesienia, że talibowie dokonują egzekucji poddających się im afgańskich żołnierzy. Jeśli to prawda, to byłaby to zbrodnia wojenna. Równocześnie media w Stanach Zjednoczonych informują, że władze USA miały poprosić talibów o nietykalność amerykańskiej ambasady, gdyby bojownicy zaatakowali Kabul. W wydanym dzisiaj oświadczeniu polskie MSZ napisało, że “Polska jest zaniepokojona pogarszającą się w zawrotnym tempie sytuacją bezpieczeństwa w Afganistanie”. Ministerstwo zaapelowało też o powstrzymanie przemocy.
Read moreGaza – obie strony ogłosiły się zwycięzcami wojny
Zarówno Izrael, jak i Hamas ogłosiły się zwycięzcami wojny w Gazie. W nocy w życie weszło zawieszenie broni, które ma zakończyć 11-dniowy konflikt. Dotąd rozejm jest przestrzegany, ale na miejsce jadą obserwatorzy z Egiptu, którzy mają nadzorować porozumienie. Setki Palestyńczyków jeszcze w nocy świętowały zawieszenie broni i koniec walk. “To jest wyzwolenie, zwyciężyliśmy w wojnie przeciwko Żydom, złamaliśmy ich dumę. Niech Bóg ma naszych bojowników w opiece” – mówi Mohammed z Gazy. Palestyński Hamas oświadczył, że jest zwycięzcą konfliktu i że “powstrzymał żydowską agresję na Jerozolimę”. Izraelskie władze także ogłosiły zwycięstwo, a premier Benjamin Netanjahu już wcześniej mówił, że naloty cofnęły zdolności bojowe Hamasu o wiele lat. Część Izraelczyków podchodzi jednak do sytuacji z rezerwą. “Dobrze, że jest rozejm i że ludzie po obu stronach odetchną teraz. Ale nie sądzę, żeby to zakończyło konflikt na dobre, bo nie ma mowy o żadnych rozwiązaniach na przyszłość” – mówi Tzvika z Tel Awiwu. W trakcie 11 dni nalotów i ostrzałów w Gazie zginęły 232 osoby, w tym setka kobiet i dzieci. Izraelska armia twierdzi, że wśród ofiar jest co najmniej 150 bojowników Hamasu. Po stronie izraelskiej życie straciło 12 osób, w tym dwójka dzieci. Przewaga technologiczna Izraela sprawiła, że podobnie, jak podczas poprzedniej wojny przed siedmioma laty, znacznie większe straty są po stronie palestyńskiej. ONZ szacuje, że z domów uciekło 91 tysięcy mieszkańców Gazy. Większość schroniła się w prowadzonych przez Narody Zjednoczone szkołach. Według danych izraelskiej armii, w trakcie konfliktu z Gazy wystrzelono 4300 rakiet, a wojsko zbombardowało ponad tysiąc celów w palestyńskiej enklawie, w tym podziemne tunele, które służyły do przemytu ludzi i broni na teren Izraela. Porozumienie udało się wynegocjować dzięki mediacji Egiptu. Teraz egipscy dyplomaci mają nadzorować przestrzegania rozejmu zarówno w Izraelu jak i w Gazie. W nocy amerykański prezydent Joe Biden dziękował izraelskiemu premierowi Benjaminowi Netanjahu, że zgodził się na zawieszenie broni.
Read more








