“Stańczyk” Jana Matejki na okładce płyty Lady Gagi
Słynny obraz „Stańczyk” Jana Matejki znalazł się na okładce najnowszej płyty Lady Gagi. Małgorzata Łobocka wicedyrektorka do spraw komunikacji Muzeum Narodowego w Warszawie, gdzie znajduje się obraz, powiedziała, że to niezwykła promocja polskiego malarstwa. „To obraz ikoniczny, bardzo mocno osadzony już nawet w popkulturze i pewnie stąd decyzja. Natomiast bardzo nas to cieszy, to dla nas gigantyczna promocja na całym świecie. Sama postać Lady Gagi, jej zainteresowanie sztuką i to, że na jej okładce pojawił się ten obraz na pewno uruchomi lawinę. Jest osobą wyznaczającą trendy, więc spodziewamy się, że już za chwilę będziemy mieli wysyp zapytań o możliwość udostępniania wizerunku dzieł” – powiedziała Małgorzata Łobocka. Sprawę skomentowała także ministra kultury i dziedzictwa narodowego Hanna Wróblewska. „Bardzo mnie to cieszy. Bardzo mnie to jara. Wczoraj byłam na otwarciu innej wystawy w Muzeum Narodowym zatytułowanej „Chełmoński” i wspomniałam, że na fasadzie Zachęty są trzy nazwiska: Matejko, Grottger, Chełmoński i że wejście do sztuki współczesnej, do kultury współczesnej jest, między innymi, przez te trzy nazwiska. To, co zrobiliśmy i co jest bardzo ważne to prezentacja tych obrazów nie tylko w muzeach, ale także na stronach internetowych. Promocja wizerunków jest częścią promocji kultury polskiej” – powiedziała ministra kultury. Słynny obraz polskiego mistrza znalazł się na odwrocie winylowego wydania nowej płyty „Harlequin” Lady Gagi. Towarzyszy on nowemu filmowi z jej udziałem – “Joker: Folie a Deux”. Muzeum Narodowe poinformowało też, że „Stańczyk” wkrótce opuści gmach muzeum i wyruszy do Paryża. Będzie tam eksponowany na wystawie „Figures of the fool” w Luwrze”.
Read moreDo Polski wróciły kolejne obrazy utracone podczas II wojny światowej
Polska odzyskała kolejne straty wojenne. Do zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie powrócił obraz “Portret starszego mężczyzny w peruce, z laską” Godfrieda Schalckena, a do Muzeum Narodowego w Lublinie “Widok na morze” szkoły Claude’a Josepha Verneta. „Oba te obrazy zostały skradzione przez Niemców, są stratami wojennymi właśnie z tych muzeów i oba zostały znalezione w ten sam sposób – natknęliśmy się na te obrazy na aukcjach w Niemczech i Monako. Udowodniliśmy, że oba te obrazy były w inwentarzach i w kolekcjach tych instytucji przed wojną i w czasie wojny i są po prostu polską własnością” – powiedział minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. Podczas prezentacji dzieł w Muzeum Narodowym w Warszawie szef resortu kultury podkreślił, że w wyniku drugiej wojny światowej Polska straciła ponad pół miliona ruchomych dzieł sztuki. Przypomina o tym prowadzona przez resort kampania “Puste Ramy”. „Z jednej strony pokazuje ona straszliwą stratę i wyrwę, jakiej Polska doznała w czasie II wojny światowej zarówno od Niemców, jak i od Rosjan, a z drugiej strony pokazuje pracę rewindykacyjną, ponieważ cały czas straty wojenne do Polski wracają” – powiedział Piotr Gliński. Dzieło holenderskiego malarza Godfrieda Schalckena “Portret starszego mężczyzny w peruce, z laską” zostało utracone z polskich zbiorów podczas okupacji niemieckiej w czasie drugiej wojny światowej, najprawdopodobniej po upadku Powstania Warszawskiego w 1944 roku. Dyrektor instytucji Łukasz Gaweł podkreślił, że to wyjątkowo cenny obraz – jeden z pierwszych zakupionych do kolekcji w 1862 roku na aukcji w Kolonii. Losy tego dzieła były długo nieznane, aż do listopada 1972 roku, kiedy obraz pojawił się na sprzedaży w domu aukcyjnym Dorotheum w Wiedniu. Był to punkt zwrotny w jego historii, choć nadal pozostawał utracony dla Polski. W 2022 roku “Portret starszego mężczyzny w peruce, z laską” został ponownie odnaleziony na aukcji w Niemczech. W odpowiedzi na starania polskiego resortu kultury i przekazanie wniosku restytucyjnego ze szczegółową dokumentacją pochodzenia obrazu ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie, obraz został wycofany z planowanej sprzedaży. W czerwcu 2023 roku dotychczasowy posiadacz zdecydował się dobrowolnie zwrócić dzieło na rzecz polskiego Skarbu Państwa i przekazać je do…
Read more750 archeologicznych skarbów wróciło do Włoch po długiej walce o zwrot dzieł od brytyjskiego handlarza antykami
Około 750 archeologicznych skarbów zostało przejętych w ubiegłym tygodniu z rąk zniesławionego brytyjskiego handlarza antykami Robina Symesa. Przedmioty wróciły do Włoch po trwającej dekady walce o zwrot dzieł. Wartość odzyskanych artefaktów, według włoskiego ministerstwa kultury, opiewa na kwotę ponad 12 milionów euro. Zostaną one wystawione na pokaz odzyskanych dzieł w muzeum na rzymskim zamku Castel Sant’Angelo. Odzyskane przedmioty przedstawiają szeroki przekrój wytworów włoskiej kultury antycznej, wśród nich znajduje się stolik wykonany z brązu, który służył arystokratycznej rodzinie Etrusków w czasach imperium rzymskiego, paradne nakrycia głów koni, obrazy pogrzebowe, męskie popiersia z marmuru, różnorodne statuy z brązu. Wśród przedmiotów znajdują się złote, srebrne klejnoty, ozdoby z kości, brązu i bursztynu. Oprócz ozdób, wśród odzyskanych skarbów są: broń, sarkofagi, urny, przedmioty rytualne, mozaiki i malowane dekoracje. Artefakty zostały nielegalnie zdobyte przez firmę Symes Ltd. należącą do Robina Symesa – dealera antyków współtworzącego międzynarodową siatkę kryminalną handlującą skradzionymi archeologicznymi skarbami. Symes, znany niegdyś jako najsłynniejszy londyński handlarz antyków, sprzedawał cenne artefakty do najbardziej prestiżowych muzeów na świecie. Sławę utracił w 2016 roku, kiedy należący do niego szwajcarski magazyn został najechany przez policję. Robin Symes był często w centrum zainteresowania śledczych, jednak nigdy nie został skazany za rzekome przestępstwa. Firma Symes Ltd. zawsze odmawiała próśb włoskiego wymiaru sprawiedliwości o zwrot przedmiotów.
Read moreUSA: Sąd Najwyższy o naruszeniu praw autorskich przez A.Warhola dot. sitodruków na podstawie zdjęć amerykańskiego piosenkarza
Sąd Najwyższy w USA zdecydował, że Andy Warhol naruszył prawa autorskie tworząc serię sitodruków na podstawie zdjęcia piosenkarza Prince’a. Do wyroku przychyliło się siedmiu spośród dziewięciu sędziów Sądu Najwyższego. Fundacja Andy’ego Warhola twierdziła, że obrazy stworzone przez zmarłego w 1987 roku artystę tak znacząco zmieniały zdjęcie Prince’a, że nie podlegało ono ochronie prawnej. Argumentację tę odrzucili sędziowie. „Oryginalne zdjęcie autorstwa Lynn Goldsmith, podobnie jak prace innych fotografów, podlegają ochronie prawnej nawet w przypadku użycia ich przez znanych artystów. Taka ochrona obejmuje również przeróbki oryginalnych prac” – napisała w uzasadnieniu sędzina Sonia Sotomayor. Z kolei sędzia Elena Kagan, która nie zgodziła się z wyrokiem, napisała: „To zdusi wszelkiego rodzaju kreatywność. Będzie hamować nową sztukę, muzykę i literaturę oraz uniemożliwi wyrażanie nowych idei. Ta decyzja sprawi, że nasz świat będzie uboższy.” Sprawa była uważnie obserwowana przez świat sztuki, który oczekiwał wyraźnej opinii prawnej na temat wolności artysty do zapożyczania z istniejących dzieł. Dla Sądu Najwyższego kluczowe było określenie, czy Warhol tworząc serię sitodruków z Prince’em naruszył prawa autorskie Goldsmith. Kwestią sporną była tak zwana doktryna „dozwolonego użytku”, która w pewnych okolicznościach i w ograniczonym zakresie zezwala na korzystanie z utworów chronionych prawem autorskim.
Read moreRijksmuseum – największa w historii wystawa dzieł Vermeera
Dodatkowe bilety na wystawę prac XVII-wiecznego holenderskiego malarza Johannesa Vermeera w Rijksmuseum w Amsterdamie zostały ponownie wyprzedane. Władze muzeum udostępniły pulę biletów na wieczorne wejścia do muzeum ale i one rozeszły się bardzo szybko. Nic dziwnego, to wyjątkowa, największa w historii wystawa prac słynnego mistrza z Delft. Obrazy zostały ściągnięte z placówek z całego świata – z 14 muzeów i kolekcji z siedmiu krajów. W sumie można zobaczyć 28 dzieł artysty z 35-ciu. Obrazy zostały rozwieszone w kilku salach. Na ścianach są opisy pomagające w interpretacji dzieł. Przy każdym obrazie grupy osób, ludzie przystają, patrzą, czasem nawet kilkanaście minut, by nacieszyć wzrok – relacjonuje brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka, która była na wystawie. Spotkała na niej Polki, które z Warszawy przyjechały na jeden dzień do Amsterdamu. “Jesteśmy pod bardzo dużym wrażeniem” „Można zobaczyć dzieła z całego świata, więc to jedyna taka wystawa. Wrażenia ogromne, przede wszystkim artyzm” „Człowiek sobie nie wyobraża, że te obrazy są tak małe, że w tak małej formie można wszystko umieścić, tyle światła w takim małym obrazie” – opowiadały Polki o swoich przeżyciach. “Bardzo interesująca wystawa. Skupiłem się na kwestii światła, tego jak je używał no i uczucie samotności „Kobiety czytającej list”, to było niesamowite” – powiedział zachwycony wystawą turysta z Izraela. Wielbicielem Vermeera był Marcel Proust, wiersze o nim pisali wybitni polscy poeci Wisława Szymborska, czy Adam Zagajewski. Co ciekawe Vermeer nie zawsze był doceniany, jego geniusz został odkryty dopiero w XIX wieku. Kierownik działu obrazów i rzeźb w Rijksmuseum Pieter Roelofs powiedział, że Vermeer był reżyserem filmowym jeszcze zanim narodził się film. „Tworzył sceny filmowe, chodzi o sposób w jaki komponował dzieła, o perspektywę, o sposób użycia światła, które padało niemal zawsze z lewej strony na przedmioty. Vermeer skupia się na jednej scenie, intymnej czynności, której my jesteśmy świadkami” – dodał Pieter Roelofs. Dzieła Vermeera uważane są dziś za najcenniejsze skarby w każdej kolekcji muzealnej. Tym bardziej, że jest ich niewiele, około 35. Rzadko są wypożyczane, dlatego wystawa w Rijksmuseum jest przełomowa. „To niesamowite, nawet Vermeer nie widział razem tylu swoich obrazów”…
Read morePolska: “Bambini” Magdaleny Abakanowicz najdroższym dziełem sztuki
Za dzieło Magdaleny Abakanowicz pt. „Bambini”, 83 rzeźby przedstawiające sylwetki dziecięce, na wtorkowej aukcji Polswiss Art zapłacono 13,6 mln zł. Jest to nowy rekord na rynku dzieł sztuki w Polsce, jest to też najdrożej sprzedana praca Magdaleny Abakanowicz na świecie. „Bambini” to pierwsza praca Magdaleny Abakanowicz, której artystka nadała niespotykaną skalę. Powstała na przełomie 1998 i 1999 roku i była wówczas najliczniejszym spośród jej bezgłowych „tłumów” – cyklu ikonicznego dla światowej sztuki współczesnej. Praca po raz pierwszy była eksponowana na słynnej wystawie „Abakanowicz on the Roof” na dachu Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku.
Read more





