UE wzmacnia walkę z dezinformacją w związku z wojną na Ukrainie

Unia Europejska wzmacnia walkę z dezinformacją w czasie, gdy Rosja wykorzystuje ją jako broń w wojskowej agresji przeciwko Ukrainie. Komisja wprowadziła zmiany do ogólnounijnego kodeksu postępowania. Poinformowała też, że podwoiła się liczba jego sygnatariuszy i obecnie liczy 34 firmy i organizacje.  O udoskonalonym kodeksie postępowania poinformowała wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Vera Jourova. “Jesteśmy na wojnie dezinformacyjnej, rosyjska agresja na Ukrainie to tylko jeden z ostatnich przykładów. Jest to rosnący problem, a nasze działania pokazują, że Europa odrobiła lekcje i nie jest naiwna” – powiedziała wiceszefowa Komisji. Nowy kodeks określa szerokie i precyzyjne kryteria walki z dezinformacją w internecie. Zawiera między innymi zobowiązania do uwzględniania nowych mechanizmów manipulacji takich jak fałszywe konta, boty, zmanipulowane cyfrowo obrazy lub nagrania video, tak zwane deep fakes, czy do prowadzenia weryfikacji informacji na szerszą skalę. Nowy kodeks zawiera też skuteczniejsze narzędzia służące do pomiaru tego w jaki sposób te zobowiązania są realizowane we wszystkich unijnych krajach i we wszystkich językach. W gronie sygnatariuszy są największe firmy internetowe, między innymi Google, Twitter, TikTok czy Microsoft, ale także mniejsze lub specjalistyczne platformy, branża reklamy internetowej, dostawcy technologii reklamowych, weryfikatorzy faktów, organizacje społeczeństwa obywatelskiego, czy podmioty oferujące konkretną wiedzę fachową i rozwiązania służące zwalczaniu dezinformacji. Pierwszy raport na temat działalności mają one przysłać za pół roku.

Read more

UK: zdemaskowano sposób działania rosyjskiej fabryki trolli

Brytyjskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało o zdemaskowaniu sposobu działania rosyjskiej fabryki trolli Cyber Front Z, którego nazwa nawiązuje do litery Z, będącej symbolem rosyjskiej napaści na Ukrainę. Ma być on powiązana z Internet Research Agency, firmą należącą do Jewgienija Prigożyna, biznesmena mającego bliskie kontakty z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.Zatrudnieni w fabryce mają publikować około 200 komentarzy dziennie na platformach społecznościowych.  Kampania dezinformacyjna Kremla została zaprojektowana w celu manipulowania międzynarodową opinią publiczną na temat inwazji Rosji na Ukrainę, zwiększenia poparcia dla niej i rekrutowania nowych sympatyków. Brytyjskie MSZ poinformowało, że celem działań farmy trolli są politycy i opinia publiczna m.in. w Wielkiej Brytanii, Indiach i RPA, a także w innych krajach, zaś ślady operacji zostały wykryte na ośmiu platformach mediów społecznościowych, w tym na Telegramie, Twitterze, Facebooku i TikToku.

Read more

Chiny: doniesienia FT o wspieraniu Rosji to „dezinformacja” USA

Za „dezinformację USA” chińskie MSZ uznało doniesienia o prośbach Rosji dotyczących wsparcia militarnego ze strony Chin. Financial Times informował wcześniej, że rosyjskie władze prosiły Chiny o dostawy sprzętu wojskowego. Dziennik powoływał się na wysokich rangą amerykańskich urzędników.  Chińskie MSZ uważa, że doniesienia Financial Times to „dezinformacja”, której źródłem są amerykańskie władze. Wcześniej tezom zawartym w artykule dziennika zaprzeczyła chińska ambasada w Waszyngtonie. Według informatorów Financial Times Rosja po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę prosiła Chiny o dostawy sprzętu wojskowego. Dziś w Rzymie ma dojść do spotkania dwóchwysokich rangą przedstawicieli władz Chin i USA. Stany Zjednoczone ostrzegły wcześniej Chiny, aby nie podejmowały działań mających wspomóc Rosję w omijaniu sankcji nałożonych przez Zachód. Chiny nie potępiły Rosji za inwazję na Ukrainę. Chińska dyplomacja stara się zajmować neutralne stanowisko wobec konfliktu, którego nie nazywa wojną, jednakże w opinii ekspertów w ten sposób wspiera jednak Kreml. 

Read more

Facebook: algorytm odpowiedzialny za wpływ na dezinformację i zmiany w dyskursie politycznym w wielu krajach, również w Polsce

Według NBC News Facebook był odpowiedzialny za „społecznościową wojnę domową” w wielu krajach, w tym w Polsce. W serwisie społecznościowym doszło do przecieku wewnętrznej korespondencji pomiędzy pracownikami serwisu, który doprowadził do jednego z największych kryzysów wizerunkowych w historii tej firmy.  W 2018 roku Facebook dokonał aktualizacji algorytmu głównej strony. Większy nacisk położono na komentarze i reakcje na wpisy.  Po zmianie algorytmu łatwiej można było rozpowszechniać dezinformację i skandalizujące posty. Doprowadziło to zmiany dyskursu politycznego w krajach Europy. W 2019 roku w Polsce doszło do polaryzacji głównych stronnictw politycznych – pisze NBC News. Ekstremistyczne partie polityczne w różnych krajach miały cieszyć się z tego, jak nowy algorytm „nagradzał” ich prowokacyjną strategię na różne tematy społeczne. Szef Facebooka Mark Zuckerberg miał także osobiście wydać zgodę na polityczne cenzurowanie Facebooka na wniosek władz w Wietnamie. W rezultacie decyzji kongres partii komunistycznej tego kraju znacząco zwiększył cenzurę antypaństwowych wpisów, dając rządowi niemal totalną kontrolę nad platformą. Serwis nie radził i nie radzi sobie również z zalewem wpisów, które podżegają do ludobójstwa w Etiopii czy usuwaniem wpisów handlarzy ludźmi. W wydanym oświadczeniu Facebook nie przyznaje się do popełnienia jakichkolwiek błędów. 

Read more

Facebook odpiera zarzuty prezydenta USA J.Bidena

Facebook odpiera zarzuty prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena, który mówił o tragicznych skutkach siania dezinformacji przez media społecznościowe. Prezydent stwierdził, że rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na temat szczepionek przynosi ofiary śmiertelne. Biały Dom wezwał też firmy technologiczne do walki z dezinformacją w sprawie szczepionek na koronawirusa.  Facebook w odpowiedzi oświadczył, że podejmuje “wysiłki zmierzające do ukazywania faktów” i w rzeczywistości ratują one życie. W serwisie ponad dwa miliardy osób miały zetknąć się z wiarygodnymi informacjami o COVID-19 i szczepionkach. To – według Facebooka – więcej niż w jakimkolwiek innym miejscu w Internecie. “Nie będziemy rozpraszać się oskarżeniami, które nie znajdują odzwierciedlenia w faktach” – dodała firma w oświadczeniu. Przed odlotem helikopterem Marine One na weekend do ośrodka Camp David, Joe Biden został zapytany, jakie jest jego przesłanie w sprawie dezinformacji na temat szczepień na Facebooku i innych platformach społecznościowych. “Oni zabijają ludzi. Jedyna pandemia z jaką mamy do czynienia, występuje wśród niezaszczepionych” – powiedział prezydent USA. Podobną opinię wyraziła rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki. “Ludzie w naszym kraju umierają z powodu dezinformacji, ponieważ rezygnują z zaszczepienia się – młodzi, starsi, dzieci. Takie są skutki dezinformacji” – mówiła Jen Psaki. Dodała, że większość nieprawdziwych informacji o szczepionkach generuje kilkanaście kont w mediach społecznościowych i wyraziła przekonanie, że firmy technologiczne powinny im to uniemożliwić. Rzeczniczka Białego Domu powiedziała, że Rosja i Chiny, promując własne szczepionki, celowo rozpowszechniają informacje podważające zaufanie do zachodnich szczepionek poprzez wyolbrzymianie potencjalnego ryzyka ich skutków ubocznych

Read more

Chiny: ponad 2500 kont na YouTube powiązanych z chińską dezinformacją

Koncern Google potwierdził usunięcie między kwietniem i czerwcem ponad 2500 kont z serwisu YouTube, które zdaniem analityków firmy służyły chińskiej dezinformacji. Chiny w szczególności w ostatnich miesiącach są oskarżane, głównie przez Stany Zjednoczone, o podejmowanie działań, których celem jest wprowadzanie w błąd opinii publicznej innych państw.  Koncern Google uważa, że konta na serwisie YouTube były częścią skoordynowanej kampanii dezinformacyjnej. Większość treści publikowanych na zamkniętych już kanałach na YouTube nie dotyczyła polityki, co miało jedynie uśpić czujność odbiorców. Pośród różnego typu treści video umieszczano jednak także takie, które nosiły znamiona dezinformacji.  Chiny systematycznie odrzucają oskarżenia o prowadzenie kampanii dezinformacyjnych w mediach społecznościowych, w szczególności na portalach, do których dostępu nie mają sami obywatele Chin. Bez specjalnych programów maskujących miejsce połączenia z Internetem, w Chinach nie ma możliwości korzystania z takich serwisów, jak YouTube, Facebook czy Twitter. Tymczasem w ostatnich miesiącach narzędziem do komunikacji stanowiska chińskich władz w wielu kwestiach stał się właśnie Twitter, gdzie konta prowadzi wielu ambasadorów Chin. Tymczasem za krytyczne wobec chińskich władz wpisy na tym portalu grozi więzienie. Media informowały o przypadku chińskiego studenta, który po powrocie do Chin ze Stanów Zjednoczonych został skazany na 6 miesięcy więzienia za tweety krytykujące chińską partię komunistyczną.

Read more