Były dyrektor firmy Walt Disney B.Chapek otrzyma około 20 mln dolarów odprawy

Były dyrektor naczelny Walt Disney Company Bob Chapek otrzyma pokaźną odprawę pracowniczą. Firma poinformowała, że jest on uprawniony do zainkasowania około 20 milionów dolarów. To dodatek do 24 milionów dolarów, które zarobił on w ubiegłym roku (2,5 miliona dolarów podstawowej pensji plus miliony opcji na akcje i nagrody) i do 32,5 miliona dolarów, które zarobił w 2021 roku. Nowym CEO Walt Disney Company został Robert Iger, którego roczna podstawowa gaża wyniesie milion dolarów. Może ona jednak wzrosnąć do 27 milionów dolarów po dodaniu, jak to określono, nagród motywacyjnych. W ubiegłym tygodniu, nowym przewodniczącym zarządu Disney został mianowany były prezes wykonawczy firmy Nike – Mark Parker.

Read more

Najnowszy film Disneya w ogniu krytyki o Sinciang

Amerykański koncern filmowy The Walt Disney Company ponownie w ogniu krytyki obrońców praw człowieka. Na początku kontrowersje wzbudziło wyrażenie poparcia dla hongkońskiej policji przez aktorkę, odgrywającą tytułową rolę w filmie. Teraz część aktywistów wzywa do bojkotu jednej z najnowszych produkcji Disneya – filmu “Mulan”, gdyż zdjęcia do filmu częściowo powstawały w położonym w północno-zachodnich Chinach Sinciangu. Zdaniem m.in. śledczych ONZ w regionie zamieszkiwanym przez mniejszość ujgurską znajdują się obozy reedukacyjne.  Disnejowska “Mulan” to kolejna ekranizacja chińskiej legendy o kobiecie-wojowniku, która w przebraniu żołnierza wstępuje w szeregi armii. Odtwórczyni tytułowej roli – urodzona w kontynentalnych Chinach – aktorka Liu Yifei krytykowana była za wspieranie działań hongkońskiej policji podczas starć z uczestnikami antyrządowych protestów w byłej brytyjskiej kolonii. Już wówczas część środowisk skupiających aktywistów społecznych, zwracając uwagę na przypadki brutalności policji w Hongkongu, wzywało do bojkotu filmu. W tym tygodniu okazało się, że część zdjęć do filmu nakręcono w położonym w północno-zachodnich Chinach Sinciangu, gdzie zdaniem władz wielu krajów, m.in. USA, Chiny prowadzą politykę represji wobec zamieszkującej ten region mniejszości ujgurskiej. Największe kontrowersje budzą przymusowe obozy reedukacyjne, w których – jak szacuje ONZ – znajduje się co najmniej milion osób. Chińskie władze konsekwentnie zaprzeczają ich istnieniu, twierdząc, że w Sinciangu istnieją jedynie placówki dokształcające dla mniejszości ujgurskiej. 

Read more