Po serii kradzieży Muzeum Brytyjskie tworzy cyfrowy katalog
Po serii kradzieży, ujawnionych latem, Muzeum Brytyjskie tworzy cyfrowy katalog. Przez lata zginęło ponad 2000 obiektów i nikt tego nie zauważył. Teraz władze British Museum chcą, by się to nie powtórzyło i zarządzają digitalizację. Zginęło ponad 2000 obiektów, a 350 już wróciło do słynnego budynku w Bloomsbury. Nie wiadomo gdzie jest reszta i jak to możliwe, że nikt nie zauważył ich zniknięcia. Niektóre pochodziły sprzed niespełna dwóch stuleci, inne z XV wieku przed naszą erą. Często nie były szczególnie cenne. Tymczasowy szef muzeum Mark Jones mówił przed komisją ds. kultury, że wszystko należy w końcu porządnie opisać. Cel to “dobry katalog, z dobrymi fotografiami. W wersji cyfrowej. Łatwo dostępny” – wyliczał. I przyznał, że dotychczasowy sposób rejestracji eksponatów po prostu zawiódł. Taki katalog miałby jeszcze jedną zaletę: skarby mniejsze i większe można by udostępnić w sieci ludziom na całym świecie. Problem polega na tym, że kolekcja jest ogromna. Są w niej np. maleńkie guziki, groty strzał, neolityczne kamyki. Samych kolekcjonerskich kart dodawanych do amerykańskich papierosów jest około miliona egzemplarzy. Szefowie placówki nie ukrywają, że wszystkiego opisać i tak się nie da. Ale skromniejszy plan i tak wcale nie jest taki skromny. Trzeba stworzyć lub zaktualizować niemal dwa i pół miliona pozycji. Ma to zająć pięć lat i kosztować 10 milionów funtów, które British Museum chce pozyskać od prywatnych sponsorów.
Read more10 proc. udziałów katalogu muzycznego Led Zeppelin trafiło do sprzedaży
Grupa Led Zeppelin dołączy do grona artystów, którzy sprzedali w ostatnich latach prawa do swojej twórczości muzycznej. Transakcja jest o tyle nietypowa, że w tym przypadku chodzi jedynie o jedną dziesiątą udziałów w tych prawach, należącą do córki byłego menedżera legendy rocka. Prawa do twórczości Led Zeppelin zostały podzielone przed laty pomiędzy poszczególnych muzyków zespołu oraz ich menedżera Petera Granta, który zmarł w 1995 roku. Jego 20-procentowe udziały odziedziczyły po nim jego dwie córki i właśnie jedna z nich, Helen Grant, wystawiła ostatnio na sprzedaż swoją część. Chodzi o udziały w prawach do nagrań muzycznych, prawach do publikacji, a także do znaków towarowych obejmujących nazwę i logo zespołu. Amerykański magazyn “Billboard” oszacował, że cała spuścizna legendarnej grupy może być warta nawet 670 mln dolarów.
Read more


