USA: ponad 5 tysięcy żołnierzy chroni lotnisko w Kabulu
Przedstawiciel Pentagonu, generał Hank Taylor poinformował, że na lotnisku w Kabulu jest 5200 żołnierzy amerykańskich. Osłaniają oni ewakuację cudzoziemców i Afgańczyków. Generał zapewnił, że lotnisko w stolicy Afganistanu jest pod kontrolą sił amerykańskich i że jest otwarte dla kolejnych ewakuowanych. Podczas konferencji prasowej w Pentagonie generał Hank Taylor potwierdził, że w ciągu ostatnich 24 godzin do Kabulu dotarło 13 samolotów C17 z dodatkowymi oddziałami i sprzętem. W tym samym czasie 12 samolotów ewakuowało ze stolicy Afganistanu ponad 2 000 osób. Samoloty bezpiecznie dotarły do wyznaczonych lotnisk. Od chwili rozpoczęcia ewakuacji cudzoziemców i Afgańczyków z Kabulu 14 sierpnia siły amerykańskie przewiozły ponad 7 tysięcy osób. Misję ewakuacyjną osłaniają z powietrza amerykańskie myśliwce. W Kabulu i innych afgańskich miastach pozostało nadal ponad 10 tysięcy obywateli USA, a administracja amerykańska przewiduje, że ich ewakuacja może potrwać nawet kilka tygodni. Prezydent Joe Biden nie wykluczył, że wojska amerykańskie pozostaną w Afganistanie po 31 sierpnia, czyli wyznaczonym wcześniej terminie ostatecznego opuszczenia kraju. Zapewnił, że misja wojskowa zakończy się dopiero wtedy, gdy wszyscy obywatele USA zostaną ewakuowani z Afganistanu. Na lotnisku w stolicy Afganistanu trwa ewakuacja personelu misji dyplomatycznych oraz obywateli kilkudziesięciu krajów. Z opanowanego przez talibów kraju usiłują się wydostać również Afgańczycy, którzy współpracowali z siłami międzynarodowymi i którzy teraz obawiają się o swoje zdrowie i życie.
Read moreAfganistan: Talibowie wchodzą do Kabulu, prezydent opuścił kraj
Ponad 40 osób zostało rannych w wyniku starć na przedmieściach Kabulu. Do wymiany ognia doszło po tym jak rzecznik talibów poinformował, że bojownicy otrzymali rozkaz wejścia do stolicy Afganistanu. Ma to zapobiec grabieżom w związku z tym, że policjanci opuścili posterunki i uciekli ze stolicy. Wcześniej rzecznik twierdził, że bojownicy otoczyli miasto, ale na razie nie będą go atakować, ani do niego wchodzić. Groziłoby to bowiem masowymi ofiarami wśród cywilów. Tymczasem dwaj przedstawiciele talibów powiedzieli agencji Reuters, że nie będzie rządu tymczasowego. Bojownicy oczekują pełnego przekazania władzy w kraju. Wcześniej prezydent Afganistanu Ashraf Ghani opuścił kraj. Potwierdzając wcześniejsze doniesienia w tej sprawie przedstawiciel afgańskich władz Abdullah Abdullah mówił o nim jako o byłym prezydencie. Prawdopodobnie Ashraf Ghani udał się do Tadżykistanu. Ofensywa talibów trwa od kwietnia, ale przyspieszyła w ostatnich dniach. W ciągu 9 dni bojownicy przejęli kontrolę nad wszystkimi większymi miastami. Wiele z nich było poddawanych bez walk, a żołnierze i policjanci uciekali do innych regionów lub za granicę.
Read moreAmbasada USA w Kabulu nakazała niszczenie dokumentów
Kierownictwo amerykańskiej ambasady w Kabulu, stolicy Afganistanu, nakazało swoim pracownikom zniszczenie poufnych dokumentów oraz amerykańskich symboli. Jak tłumaczy, w związku z ofensywą militarną talibów, nie chce, by trafiły one w ich ręce, a następnie zostały użyte w antyamerykańskiej propagandzie. Pracownicy ambasady otrzymali informacje dotyczące miejsc, gdzie znajdują się niszczarki dokumentów oraz spopielarnia. “Prosimy o uwzględnienie dokumentów z logo ambasady lub Departamentu Stanu, flag amerykańskich \oraz innych przedmiotów, które mogłyby być wykorzystane do celów propagandowych” – napisano w notatce, do której dotarła agencja AFP. Rzecznik Departamentu Stanu potwierdził, że jest to standardowa procedura w przypadku redukcji obecności dyplomatycznej USA w danym kraju. Wczoraj na lotnisku w Kabulu wylądowali pierwsi amerykańscy żołnierze, którzy pomogą w ewakuacji amerykańskich pracowników i współpracujących z nimi Afgańczyków. Trwają również przygotowania do przeniesienia samej ambasady na teren lotniska.W wyniku prowadzonej ofensywy talibowie przejęli dotąd kontrolę nad 14 stolicami afgańskich prowincji, w tym drugim co do wielkości mieście kraju – Kandaharze.
Read more


