Sondaż FT: w sprawach gospodarczych Amerykanie bardziej ufają D. Trumpowi

W sprawach gospodarczych Amerykanie nieco bardziej ufają Donaldowi Trumpowi niż Kamali Harris. Na byłego prezydenta wskazało 44 procent zarejestrowanych wyborców, podczas gdy na obecną wiceprezydent – 43 procent. Tak wynika z najnowszego badania Michigan Ross dla Financial Times, ostatniego przed listopadowymi wyborami prezydenckimi. Różnica jest minimalna, ale trend pokazuje rosnące poparcie dla gospodarczej wizji kandydata republikanów. Donald Trump po raz pierwszy objął prowadzenie w tym sondażu. Były prezydent ma także więcej wskazań wśród odpowiadających na pytanie – “kto poprawi sytuację finansową wyborców?”. Tu prowadzenie Donalda Trumpa jest bardziej okazałe – 45 do 37 procent. Pomimo że Kamala Harris jest postrzegana za bardziej wiarygodną dla klasy średniej – tak uważa 49 procent, to autorzy badania wskazują, że jej przekaz gospodarczy traci impet w decydującym momencie kampanii. Propozycje wiceprezydent mają też dobre notowania w kontekście małego biznesu i związkowców, jednak gdy respondenci odpowiadali na pytanie, kiedy ich sytuacja finansowa była lepsza, to 51 procent wskazało na prezydenturę Donalda Trumpa, a 28 procent na kadencję Joe Bidena.

Read more

USA: FED ogłosił obniżkę stóp procentowych

Amerykański Zarząd Rezerwy Federalnej (FED) dokonał pierwszej obniżki stóp procentowych od czasu pandemii Covid. Obniżka o pół punktu procentowego jest skutkiem spadającej inflacji oraz niewielkiego spowolnienia na rynku pracy w USA. Biorąc pod uwagę zarówno sytuację na rynku pracy, jak i słabnącą inflację amerykański bank centralny obniżył główne stopy procentowe o 50 punktów bazowych do poziomu 4,75-5 procent. Stopy te określają krótkoterminowe koszty pożyczek dla banków, co przekłada się ona na wiele produktów konsumenckich, takich jak kredyty hipoteczne, kredyty motoryzacyjne i oprocentowanie kart kredytowych. Ponieważ roczna stopa inflacji spadła w USA do około 2,5 procent, eksperci spodziewali się obniżek stóp. Nie było jednak pewne, czy FED zdecyduje się je obniżyć o ćwierć, czy o pół punktu procentowego. Obniżka stóp ma konsekwencje nie tylko gospodarcze, ale polityczne. Zwiększy ona prawdopodobnie zaufanie konsumentów do gospodarki, co jest korzystne dla kandydatki demokratów, wiceprezydent Kamali Harris. Donald Trump wzywał Zarząd Rezerwy Federalnej, by nie obniżał stóp procentowych przed wyborami.

Read more

Brytyjski premier ostrzega – czekają nas ciężkie czasy

Brytyjski premier ostrzega Brytyjczyków: czekają nas ciężkie czasy. Opozycja oskarża: nowy rząd będzie podwyższał podatki.Keir Starmer mówi, że trzeba się przygotować na zaciskanie pasa, bo w budżecie brakuje pieniędzy. Przekonuje, że to efekt niespodziewanie dużej dziury budżetowej, jaką pozostawili po sobie Konserwatyści. “Będę szczery: październikowy budżet będzie bolesny. W tej sytuacji nie mamy wyboru. Ci o najszerszych ramionach powinni unieść większe ciężary” – mówił szef rządu. Konserwatywna opozycja mówi Brytyjczykom: “ostrzegaliśmy, lewica będzie chciała podnieść wam podatki”. Torysi oceniają, że Labourzyści zdradzili właśnie zaufanie Brytyjczyków. Lewicowi Zieloni dodają, że w niedawnych wyborach ludzie nie głosowali na kolejne wyrzeczenia. Z drugiej strony Liberalni Demokraci oceniają,że wielkiego wyboru nie ma, bo prawica zostawiła po sobie bałagan. Wielu ekspertów podkreśla jednak, że problemy mają często głębsze podłoże – niezależne od tego, kto akurat rządzi. ” Podwyżki podatków wydają się nie do uniknięcia. Nasze społeczeństwo się starzeje, jak w całej Europie. Obciążone są systemy: emerytalny i opieki zdrowia. A mniej ludzi pracuje i płaci podatki” – mówi Polskiemu Radiu Matthew Holehouse z tygodnika Economist. Partia Pracy rządzi w Królestwie od zeszłego miesiąca. Wcześniej, przez 14 lat u władzy byli Konserwatyści.

Read more

USA: roczny wzrost zatrudnienia znacznie niższy, ponad 800 tys. mniej miejsc pracy

Zrewidowane dane pokazują, że roczny wzrost zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych był znacznie niższy niż wcześniej podawano – wynika z danych rządowych opublikowanych w środę. Liczba pracowników na listach płac zostanie zrewidowana w dół o 818 000 – zgodnie ze wstępną rewizją porównawczą Biura Statystyki Pracy. Jest to największa rewizja w dół od 2009 roku. Ostateczne dane mają zostać opublikowane na początku przyszłego roku. Przed raportem, wstępne dane BLS wskazywały, że pracodawcy dodali 2,9 mln miejsc pracy w tym okresie, czyli średnio 242 tys. miesięcznie. Obecnie miesięczne tempo wzrostu zatrudnienia jest bardziej prawdopodobne i wynosi około 174 000, zakładając, że zmiana jest rozłożona proporcjonalnie, co nadal jest zdrowym tempem zatrudniania, ale umiarkowanym w stosunku do szczytu po pandemii. Rewizje benchmarków są przeprowadzane co roku, ale w tym roku były szczególnie uważnie analizowane przez rynki i obserwatorów Rezerwy Federalnej pod kątem wszelkich oznak, że rynek pracy może zwalniać szybciej niż pierwotnie raportowano. Raz w roku BLS porównuje marcowy poziom płac z dokładniejszym, ale mniej aktualnym źródłem danych zwanym Kwartalnym Spisem Zatrudnienia i Wynagrodzeń, który opiera się na stanowych rejestrach podatku od bezrobocia i obejmuje prawie wszystkie miejsca pracy w USA. Dane QCEW zostały również opublikowane w środę i wykazały wzrost zatrudnienia o 1,3% w ciągu roku do marca 2024 roku. W porównaniu z 1,9% rocznym wzrostem mierzonym na podstawie wstępnych miesięcznych danych o zatrudnieniu. Środowe korekty dotyczą całkowitego poziomu zatrudnienia w marcu 2024 r. w porównaniu z rokiem poprzednim. Ostateczne dane, które zostaną opublikowane wraz z raportem o zatrudnieniu w styczniu 2025 r., zostaną podzielone na poszczególne miesiące.

Read more

Polska – premier o wzroście gospodarczym: Niemców bijemy na głowę

Premier Donald Tusk zadowolony ze wzrostu polskiej gospodarki w drugim kwartale. Nasza gospodarka rozwijała się w tempie 3,2 procent. “Miało być 2,7, a jest 3,2. Jesteśmy lepsi od wszystkich dużych państw UE, a Niemców to bijemy na głowę” – napisał premier w mediach społecznościowych odnosząc się do tego, że dzisiejszy odczyt był lepszy, niż spodziewał się rynek.  W pierwszym kwartale PKB wzrósł o 2 procent. Analitycy spodziewają się, że w całym 2024 roku wzrost gospodarczy w Polsce wyniesie mniej więcej 3 procent. W przyszłym może przyspieszyć do 4,3 procent.

Read more

Sondaż: większość Brytyjczyków ocenia brexit negatywnie

Brexit przynosi więcej szkód, niż korzyści – tak uważa ponad połowa badanych w sondażu pracowni Yougov. Mimo że przewaga opinii negatywnych jest wyraźna, to temat w kampanii wyborczej właściwie nie istnieje. “Bilans jest negatywny” – mówi 53 procent badanych. Liczba zadowolonych jest ponad trzy razy mniejsza i wynosi 15 procent. O tym, że bilans wyszedł na zero, przekonanych jest 11 procent ankietowanych. Co piąty wybrał opcję “nie wiem”. W niemal osiem lat po historycznym referendum jedna czwarta tych, którzy wtedy głosowali za wyjściem, teraz nie jest zadowolona z jego skutków. To może oznaczać, że żałują samej decyzji, ale też, że uważają, że sam pomysł był dobry, a politycy źle wprowadzili go w życie.Wśród wyborców konserwatywnych zwolennicy brexitu przeważają: 33-28 procent. Wśród sympatyków lewicy i Liberalnych Demokratów około 80 procent ludzi ocenia wyjście z Unii źle. Dobrze – odpowiednio 3 i 4 procent badanych. To nie znaczy jednak, że brexit jest tematem kampanijnym. Przeciwnie. Konserwatyści unikają go jak ognia, a główny powód to właśnie takie sondaże. Liderzy lewicy wiedzą z kolei, że część elektoratu robotniczego, zagłosowała za wyjściem z Unii, a potem poparła Borisa Johnsona, który obiecał ludziom “dokończenie brexitu”. Zdecydowanie prowadząca w sondażach Partia Pracy nie chce więc drażnić tych ludzi. “Mówienie wyborcom, że się mylili, nigdy nie jest zbyt dobrym pomysłem”- powiedziała Polskiemu Radiu Paula Sturridge, profesor socjologii polityki i wiceszefowa think tanku UK In A Changing Europe. Liberalni Demokraci też są ostrożni. Pięć lat temu zapowiadali odwołanie brexitu bez drugiego referendum. Ponieśli wyborczą porażkę. Teraz skupiają się na kwestiach lokalnych i mówią tylko o stopniowym zbliżaniu się do Wspólnoty.

Read more

KE – Polska na podium ze wzrostem gospodarczym, prognozy w górę

Polska na unijnym podium ze wzrostem gospodarczym, Komisja Europejska podnosi przewidywania. W Brukseli zostały opublikowane wiosenne prognozy gospodarcze.  Z danych Komisji wynika, że polska gospodarka będzie się rozwijała w tym roku w tempie 2,8 procent, to poprawa o jedną dziesiątą w porównaniu z lutowymi prognozami. W przyszłym roku PKB Polski wzrośnie o 3,4 procent, w lutym Komisja przewidywała, że będzie to 3,2 procent.  W tym roku lepsze od Polski wyniki będą miały tyko Malta, której gospodarka będzie się rozwijała w tempie 4,6 procent, oraz Rumunia i Chorwacja – 3,3 procent. Polska z Cyprem zajmuje trzecie miejsce.  Po gwałtownym spowolnieniu w ubiegłym roku nastąpi odbicie – tak unijni eksperci zaczynają analizę poświęconą Polsce. Głównym motorem wzrostu gospodarczego będzie silna konsumpcja prywatna i publiczna, wspomagana przez szybko rosnące płace i dodatkowe rządowe wsparcie. Duże znaczenie będzie tez miała poprawa nastrojów konsumenckich i malejąca inflacja oraz inwestycje. W przyszłym roku konsumpcja prywatna ma pozostać kluczowym czynnikiem wzrostu gospodarczego. Mimo przyspieszenia wzrostu gospodarczego, Polska spadnie jednak na czwarte miejsce za Maltę, Irlandię i Węgry – przewidują unikni eksperci.  Jeśli chodzi o inflację, to przewidywany jest dalszy jej spadek z 10,9 procent w ubiegłym roku do 4,3 procent w tym roku. Będzie więc o prawie jeden punkt procentowy niższa w porównaniu z lutowymi prognozami, ale nadal będzie jedną z najwyższych w Unii. W tym roku najszybszy wzrost cen odnotuje Rumunia – 5,9 procent – a za nią ma się znaleźć Polska.  Komisja podała również dane dotyczące deficytu finansów publicznych. W tym roku w Polsce przekroczony on dozwolony 3-procentowy poziom i wyniesie 5,4 procent PKB, w przyszłym spadnie do 4,6 procent PKB. Powodem pogorszenia sytuacji pod tym względem było – jak tłumaczą eksperci – przede wszystkim spowolnienie gospodarcze w ubiegłym roku, ale też zwiększenie wydatków na obronę oraz uchodźców z Ukrainy, program 800 plus i podwyższenie płac nauczycieli oraz urzędników sektora publicznego.

Read more

Przedstawiciele rządów Polski i Ukrainy rozmawiali o relacjach gospodarczych

Import towarów rolno-spożywczych z Ukrainy, problemy polskich rolników i przewoźników oraz wzmacnianie współpracy między innymi w energetyce czy przy projektach kosmicznych. Te kwestie poruszyli przedstawiciele rządów Polski i Ukrainy podczas spotkania we Lwowie. Na posiedzeniu międzyrządowej komisji do spraw współpracy gospodarczej Polskę reprezentowali między innymi minister rozwoju i technologii Krzysztof Hetman i szef resortu rolnictwa Czesław Siekierski. Minister Siekierski podniósł temat napływu produktów rolnych z Ukrainy. Mówił, że bezcłowy handel wprowadzony przez Unię Europejską spowodował “lawinowy wzrostu importu” niektórych artykułów do Polski. Cytowany w komunikacie wydanym przez resort rolnictwa podkreślił, że rządowi zależy na wypracowaniu rozwiązania, które ograniczy negatywne skutki napływu towarów na polski rynek. Minister liczy na “wypracowanie mechanizmu wzajemnego licencjonowania eksportu produktów rolnych”. Minister rozwoju i technologii Krzysztof Hetman powiedział, że w skład polskiej delegacji we Lwowie weszli przedstawiciele wszystkich resortów, odpowiadających za współpracę gospodarczą. “To dowód na to, że współpraca z Ukrainą jest dla nas szczególnie ważna i strategiczna” – przekazał po zakończeniu obrad ze stroną ukraińską. Zaznaczył, że komisja jest odpowiednim forum do dyskusji o trudnych sprawach, ale także o dalszej współpracy. Szef resortu poinformował, że prace tego zespołu będą obywały się częściej, a grupy robocze zajmą się kolejnymi obszarami współpracy. Wicepremier Ukrainy, minister do spraw reintegracji tymczasowo okupowanych terytoriów Iryna Wereszczuk powiedziała, że międzyrządowy zespół jest ważnym elementem współpracy Warszawy i Kijowa. “Nasza komisja stanowi przykład, że potrafimy skutecznie pracować, uzgadniać, omawiać trudne kwestie, działać z korzyścią dla naszych państw i naszych narodów” – stwierdziła. Kolejne spotkanie zespołu odbędzie się w Polsce.

Read more

KE proponuje przestawienie gospodarki na tryb wojenny

Komisja Europejska proponuje przestawienie gospodarki na tryb wojenny w związku z zagrożeniem ze strony Rosji. W Brukseli opublikowano unijną strategię dla przemysłu obronnego.  To pierwsza w historii taka strategia. Unia ma przejść od reagowania kryzysowego do budowania gotowości do obrony. Jednak wstępny budżet jest niewielki – półtora miliarda euro. Chodzi o rozkręcenie przemysłów zbrojeniowych krajów członkowskich, położenie nacisku na zakupy sprzętu wojskowego europejskich firm, na inwestycje oraz innowacje. “Aby zwiększyć gotowość europejskiego przemysłu obronnego, państwa członkowskie muszą inwestować więcej, lepiej i wspólnie na poziomie unijnym” – podkreśliła Komisja dodając, że strategia ma wesprzeć państwa w tych wysiłkach. Według komisarza do spraw przemysłu i rynku wewnętrznego Thierry’ego Bretona, dostępność europejskiego sprzętu obronnego to kwestia bezpieczeństwa i konkurencyjności. Bruksela zaproponowała, by do 2030 roku unijne stolice zrealizowały co najmniej 40 procent zakupów uzbrojenia dzięki wspólnym zamówieniom. Chce też, by do końca tej dekady połowa budżetów krajów członkowskich była przekazywana na zamówienia obronne w Unii.  Komisja stawia na częściową centralizację co może wywoływać obawy wśród niektórych państw członkowskich. Bruksela już jednak stara się je rozwiać i zapewnia, że nie zamierza zastępować krajów w podejmowaniu decyzji obronnych i nie zamierza też ograniczać ich kompetencji. „Nie chcemy zmieniać traktatów” – podkreślił komisarz Breton. Komisja zapewnia też, że wszystko ma być w uzupełnieniu do działań NATO. By stworzyć europejski kompleks przemysłowo-obronny potrzebne będą pieniądze, a półtora miliarda euro to kropla w morzu potrzeb. Polska, Francja i Estonia wezwały już wcześniej Komisję do konkretnego i odpowiedniego finansowania. O liście w tej sprawie informowała wczoraj brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka. Trzy kraje zasugerowały, by skorzystać z doświadczeń po pandemii, kiedy stworzono fundusz odbudowy finansowany z pożyczek zaciągniętych na rynkach finansowych.

Read more

Węgry: 14 miliardów euro inwestycji w gospodarce w 2023 roku

Miniony rok był dla Węgier rekordowy pod względem inwestycji w gospodarce – firmy z całego świata zainwestowały tu ponad 14 miliardów euro. Węgierski rząd chwali się pozyskaniem niemal dwukrotnie wyższych inwestycji w gospodarce niż przed rokiem. Dzięki czternastu miliardom euro, które firmy z różnych rejonów świata zainwestowały na Węgrzech, udało się utworzyć dziewiętnaście tysięcy miejsc pracy. “Dzięki naszym wynikom inwestycyjnym należymy do zwycięzców nowej globalnej ery gospodarczej, ponieważ udało nam się przyciągnąć dużą część inwestycji w branży motoryzacji elektrycznej, które zdefiniowały tę erę” – podkreślił w internetowym oświadczeniu węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó. Dla Węgier ta nowa era to przede wszystkim inwestycje Chin. Kraj stanie się niedługo drugim na świecie producentem ogniw elektrycznych. Chiński koncern, który jest światowym liderem w tej dziedzinie, rozpoczął w Debreczynie budowę swojej drugiej największej fabryki akumulatorów. Pod koniec roku ogłoszono, że w Segedynie powstanie fabryka chińskich samochodów elektrycznych największego na świecie producenta tych aut. Fabryki te jednak budzą sprzeciw obrońców środowiska. Do działania potrzebują bowiem bardzo dużo energii i zużywają ogromne ilości czystej wody, której od kilku lat na Węgrzech coraz bardziej brakuje.

Read more