Trump pozywa telewizję CBS News w związku z edycją wywiadu z Harris
Były prezydent Trump pozwał telewizję CBS News w związku z wyemitowanym w tym miesiącu zedytowanym wywiadem „60 Minutes” z wiceprezydent Harris. Pozew pojawił się po tym, jak prawnicy Trumpa napisali listy do CBS News, domagając się od sieci wydania pełnej transkrypcji wywiadu „60 Minutes” z Harris po tym, jak wyemitowano dwie różne odpowiedzi na to samo pytanie. Adwokaci Trumpa już wcześniej poprosili CBS o zachowanie wszystkich dokumentów i komunikatów związanych z wywiadem w oczekiwaniu na potencjalną batalię prawną. Pozew, który domaga się 10 miliardów dolarów odszkodowania i został złożony w czwartek w amerykańskim sądzie okręgowym w północnym dystrykcie Teksasu, twierdzi, że sieć zaangażowała się w „stronnicze i bezprawne akty ingerencji w wybory i wyborców poprzez złośliwe, wprowadzające w błąd i znaczące zniekształcenie wiadomości”. „Aby zatuszować słabość „sałatki słownej” Kamali, CBS wykorzystała swoją krajową platformę w programie 60 Minutes, aby przekroczyć granicę od osądu w raportowaniu do oszukańczej, zwodniczej manipulacji wiadomościami” – czytamy w pozwie. Trump i obóz republikański od tygodni krytykowali CBS za obszerny wywiad z Harris, wskazując na odpowiedź wiceprezydent na pytanie o wojnę w Strefie Gazy, która nie została uwzględniona w pełnej transmisji i zamiast tego została opublikowana przez stację online. Trump po raz pierwszy zapowiedział potencjalny pozew przeciwko CBS na początku tego miesiąca, mówiąc, że sieć „powinna stracić licencję i zdjąć” 60 minut „z anteny”.
Read moreGruzińskie organizacje o 490 naruszeniach prawa wyborczego
W Gruzji w trakcie wyborów parlamentarnych doszło co najmniej do 490 naruszeń prawa wyborczego. Takie informacje podała organizacja Międzynarodowe Społeczeństwo za Sprawiedliwe Wybory i Demokrację. Oficjalnie wybory wygrała rządząca partia, ale opozycja i prezydent żądają powtórzenia głosowania. Gruzińscy obserwatorzy wskazali, że 297 naruszeń prawa wyborczego miało miejsce bezpośrednio w lokalach wyborczych. Kolejne 167 incydentów naruszających ordynację zarejestrowano w pobliżu lokali, a 26 ujawniono w komisjach utworzonych poza granicami Gruzji.Organizacja Międzynarodowe Społeczeństwo za Sprawiedliwe Wybory i Demokrację złożyła skargi w Centralnej Komisji Wyborczej i komisjach niższego szczebla. Wyszło także na jaw, że w ponad 30 procentach komisji wyborczych partyjni koordynatorzy patrzyli wyborcom na ręce, w 11 procentach komisji zastraszano wyborców, a w 13 procentach doszło do korupcji wyborczej.
Read moreIllinois: dziś mija termin wniosków o karty do głosowania korespondencyjnego
Podczas gdy wielu mieszkańców Illinois decyduje się głosować osobiście we wczesnym głosowaniu lub w dniu wyborów, niektórzy wolą głosować korespondencyjnie. Jeśli należysz do tych osób musisz pamiętać, że dziś, w czwartek 31 października upływa termin składania wniosków o głosowanie korespondencyjne. Kiedy jest dzień wyborów w Illinois? Dzień wyborów powszechnych w 2024 r. przypada we wtorek, 5 listopada. Kto jest uprawniony do głosowania korespondencyjnego? Zgodnie z prawem stanu Illinois wszyscy zarejestrowani wyborcy mogą ubiegać się o karty do głosowania korespondencyjnego. W jaki sposób mieszkańcy stanu Illinois mogą ubiegać się o karty do głosowania pocztą? Wyborcy powinni odwiedzić biuro urzędnika swojego powiatu, aby dowiedzieć się, jak złożyć wniosek o kartę do głosowania pocztą w swoim okręgu. Stamtąd wyborcy będą mieli możliwość jednorazowego głosowania pocztą lub zarejestrowania się w celu stałego głosowania pocztą. Terminy głosowania korespondencyjnego Według State Board of Elections, wnioski o głosowanie korespondencyjne muszą wpłynąć nie później niż pięć dni przed wyborami, czyli termin upływa dziś, w czwartek, 31 października. Gdy wyborca otrzyma swoją kartę do głosowania pocztą, musi ona zostać opatrzona stemplem pocztowym nie później niż w dniu wyborów 5 listopada lub musi zostać wrzucona do wyznaczonej skrzynki do tego dnia, aby została policzona. Gdzie można oddać karty do głosowania? Wyborcy mogą wysłać kartę do głosowania pocztą za pośrednictwem koperty zwrotnej dołączonej do karty do głosowania lub wrzucić ją do wyznaczonej skrzynki w lokalnym biurze urzędnika powiatu. Nie wszystkie powiaty oferują skrzynki do takich celów, ale wyborcy mogą sprawdzić na stronie internetowej Stanowej Rady Wyborczej, czy ich powiat oferuje skrzynkę do zwrotu kart do głosowania – > KLIKNIJ TUTAJ Co mogę zrobić, jeśli zamiast tego chcę jednak zagłosować osobiście? Jeśli z jakiegokolwiek powodu wyborca chce zagłosować osobiście, może to zrobić, ale musi przejść przez pewien proces. Najprostszym sposobem jest okazanie karty do głosowania korespondencyjnego sędziemu wyborczemu w lokalu wyborczym lub biurze urzędnika powiatu. Karta do głosowania zostanie unieważniona, a wyborca otrzyma kartę do oddania głosu osobiście. W przypadku zagubienia karty do głosowania w poczcie, wyborca zostanie poproszony o podpisanie oświadczenia potwierdzającego, że jej nie otrzymał, a następnie będzie mógł oddać głos osobiście.…
Read moreD. Trump krytykuje K. Harris za wypowiedź J. Bidena o śmieciach
Donald Trump i jego sztab wyborczy ostro krytykują Joe Bidena za wypowiedź, która została zinterpretowana jako określenie wyborców Donalda Trumpa mianem śmieci. Biały Dom tłumaczy, że prezydent USA miał na myśli wyłącznie komika przemawiającego na wiecu Trumpa, który nazwał Portoryko “wyspą śmieci”. Kamala Harris zdystansowała się od wypowiedzi Joe Bidena, podobnie jak inny z polityków Partii Demokratycznej, gubernator Pensylwanii Joe Shapiro. By nagłośnić sprawę, Donald Trump występował wczoraj na wiecach w kamizelce pracownika firmy wywożącej śmieci i odpowiadał na pytania dziennikarzy z okna śmieciarki z napisem Donald Trump. “To jest śmieciarka na cześć Kamali i Joe Bidena. Joe Biden powinien się wstydzić, o ile wie, co robi. Ona powinna się wstydzić, że mu na to pozwoliła” – mówił Donald Trump. Kamala Harris oświadczyła wcześniej, że stanowczo nie zgadza się z krytyką wyborców za to, na kogo głosują. Nie jest jasne, na ile wypowiedź Joe Bidena wpłynie na wynik wyborów. Według ekspertów wypowiedź prezydenta odwraca jednak uwagę Amerykanów od przesłania jedności Kamali Harris i jest porównywalna do niefortunnej wypowiedzi Hillary Clinton z 2016 roku.
Read morePremier Słowacji: jestem gotów rozmawiać z Putinem
Robert Fico jest gotów rozmawiać z Władimirem Putinem. Szef słowackiego rządu zadeklarował to w rosyjskiej państwowej telewizji. W wywiadzie udzielonym czołowej kremlowskiej propagandystce skrytykował Unię Europejską i sojuszników Ukrainy. Robert Fico został pierwszym unijnym przywódcą, który wystąpił w rosyjskiej telewizji po agresji Rosji na Ukrainę. Prowadząca program Olga Skabiejewa zapowiedziała rozmowę jako wywiad z politykiem, który przeżył zamach na swoje życie za poglądy na Ukrainę. Premier Słowacji powiedział, że wspierając Kijów, europejskie mocarstwa podsycają wojnę, która w rzeczywistości ich nie interesuje. Powtórzył argument, jakoby antyrosyjskie sankcje nie przynosiły efektów. Stwierdził, że zarówno Rosja jak i Ukraina potrzebują gwarancji bezpieczeństwa. Robert Fico dodał, że zamierza udać się w przyszłym roku do Moskwy na obchody rocznicy zakończenia II wojny światowej. Możliwość udziału w uroczystości nazwał honorem. Występ premiera w kontrolowanej przez Kreml stacji skrytykowała słowacka opozycja. Szef największego ugrupowania Michal Šimečka nazwał go hańbą.
Read moreChicago: burmistrz ogłosił podwyżkę podatku od nieruchomości, chce uzyskać 300 mln dolarów
Burmistrz Brandon Johnson wezwał w środę do podwyżki podatku od nieruchomości o 300 milionów dolarów, największej podwyżki od 2016 roku, mówiąc, że nie miał wyboru i musiał złamać jedną ze swoich głównych obietnic kampanii, aby uniknąć drakońskich cięć w usługach miejskich i tysięcy zwolnień. Johnson powiedział, że zaproponowanie podwyżki podatku, drugiej co do wielkości w nowoczesnej historii Chicago po podwyżce podatku od nieruchomości o 588 milionów dolarów przeforsowanej przez byłego burmistrza Rahma Emanuela w 2016 roku i wdrożonej w ciągu czterech lat, było „trudną decyzją”, która była wynikiem „rozdzierającego procesu”. Johnson obwinił fatalną kondycję finansową miasta za niegospodarność swoich poprzedników podczas spotkania z dziennikarzami we wtorek po południu. „Mieliśmy po prostu nieodpowiedzialną administrację po administracji, która kopała puszkę w dół drogi, a teraz jest przed moimi drzwiami” – powiedział Johnson. „Alternatywa jest po prostu nie do przyjęcia, ograniczając usługi i narażając ogólne bezpieczeństwo”. Plan wydatków Johnsona w wysokości 17,3 mld USD na 2025 r. eliminuje przewidywany deficyt w wysokości 982,4 mln USD. Urzędnicy zlikwidowali również deficyt w wysokości 222,9 mln USD, z którym miasto borykało się w tym roku, ogłaszając rekordową kwotę podatków od nieruchomości przeznaczonych na zwalczanie COVID jako „nadwyżkę”, wysyłając 311 mln USD do Chicago Public Schools. Według urzędników, CPS wykorzysta te fundusze do dokonania wymaganej płatności emerytalnej, łagodząc kryzys finansowy miasta. Decyzja Johnsona, aby nie proponować zwolnień lub urlopów, pozwala uniknąć walki z miejskimi związkami zawodowymi, które prawdopodobnie gwałtownie sprzeciwią się wszelkim wysiłkom zmierzającym do zrównoważenia budżetu miasta poprzez obniżenie wynagrodzeń swoich członków lub likwidację ich miejsc pracy. Właściciele nieruchomości o wartości 250 000 dolarów prawdopodobnie zapłacą około 240 dolarów więcej rocznie, jeśli proponowana przez Johnsona podwyżka podatków zostanie zatwierdzona przez co najmniej 26 członków Rady Miasta Chicago. Finanse Chicago pozostają strukturalnie niezrównoważone, ściśnięte przez rosnące koszty emerytur, spirale kosztów personelu i ogromne zadłużenie. Urzędnicy spoglądają w finansową otchłań po uderzeniu w tak zwany „klif fiskalny”, z wyczerpanymi federalnymi funduszami pomocowymi Chicago na COVID-19 i opóźnionymi dochodami podatkowymi po okresie wysokiej inflacji. Drugi budżet Johnsona jest potwierdzeniem, że do tej pory nie udało mu się zwiększyć…
Read moreChiny wstrzymują część inwestycji w Europie, w tym Polsce
Czerwone światło Pekinu dla inwestycji dużych chińskich koncernów motoryzacyjnych w części państw Unii Europejskiej. Od dziś we Wspólnocie obowiązują sięgające nawet 45 procent dodatkowe stawki celne na samochody elektryczne z Chin. Chińskie władze – pisze Reuters – miały polecić wstrzymanie inwestycji w krajach, które głosowały za wprowadzeniem ceł. Za przyjęciem ceł opowiadały się między innymi Francja, Włochy i Polska. Według informatorów agencji Reutera 10 października chińskie ministerstwo handlu zorganizowało spotkanie z przedstawicielami chińskich koncernów motoryzacyjnych. W czasie rozmów polecono wstrzymanie inwestycji w krajach, które zagłosowały za wprowadzeniem ceł. Zachęcano zaś do inwestowania w krajach, które głosowały przeciw. Wcześniej spekulowano, że po wprowadzeniu ceł na elektryki z Chin Pekin może rozpocząć śledztwo w sprawie rzekomego niedozwolonego dotowania przez Komisję Europejską przemysłu rolno-spożywczego, co mogłoby uderzyć między innymi w polskich producentów mleka.
Read moreUSA: blisko 50 mln osób oddało już głos w wyborach
Blisko 50 milionów osób oddało karty do głosowania od czasu rozpoczęcia wczesnego głosowania w całym kraju przed przyszłotygodniowymi wyborami. Według danych University of Florida do tej pory prawie 50 mln osób oddało wczesny głos, z czego ponad 25 milionów osób głosowało osobiście, podczas gdy reszta zwróciła kartę do głosowania korespondencyjnego. Ponad 66 milionów osób poprosiło o przesłanie kart do głosowania korespondencyjnego. Wczesne głosowanie jest dostępne w różnych formach w w 48 stanach. Alabama i Missisipi są jedynymi stanami bez powszechnego wczesnego głosowania, w których wyborcy potrzebują zatwierdzonego powodu, aby oddać kartę do głosowania przed 5 listopada. W wyborach w 2020 roku 70 procent wyborców skorzystało z alternatyw dla głosowania osobistego, co stanowi gwałtowny wzrost z 40 procent w 2016 roku. Wzrost ten nastąpił po tymczasowym rozszerzeniu przez stany opcji głosowania w celu zaradzenia obawom związanym z pandemią. W tym roku entuzjazm dla wczesnego głosowania wydaje się być nadal wysoki. Karolina Północna i Georgia odnotowały w tym miesiącu rekordowe poziomy wczesnego głosowania, z odpowiednio 3,1 miliona i 3 milionami osób, które zagłosowały wcześniej w tych dwóch stanach. Według Jona Parkera, starszego wykładowcy studiów amerykańskich na Uniwersytecie Keele, w obliczu zaciętego wyścigu prezydenckiego między Kamalą Harris i Donaldem Trumpem, wybory ostatecznie sprowadzą się do tego, kto odda głos od teraz do 5 listopada. „Te wybory są bardzo wyrównane i sprowadzą się do frekwencji oraz tego, którzy wyborcy będą najbardziej zaangażowani w dniu wyborów” – powiedział Parker w wywiadzie dla Newsweeka. Ogólne trendy we wczesnym głosowaniu sugerują przewagę Demokratów, którzy generalnie głosują wcześniej i pocztą częściej niż Republikanie. Raport Uniwersytetu Florydy pokazuje, że do tej pory więcej Demokratów głosowało wcześniej niż zwolenników GOP, z ponad 9,2 miliona zarejestrowanych Demokratów, którzy oddali swój głos, w porównaniu do 8,5 miliona Republikanów. Jednak niektóre wczesne dane wykazały, że liczba Republikanów głosujących wcześnie w tym roku rośnie, szczególnie w tak zwanych swing states. Dzieję się tak po wielokrotnym apelu ze strony obozu republikańskiego i po apelach samego Donalda Trumpa ws. wczesnego głosowania. Republikanie wydają się reagować. W Nevadzie, gdzie Demokraci zazwyczaj polegają na wczesnym głosowaniu, aby przeciwdziałać republikańskiej frekwencji w dniu wyborów,…
Read moreBezos broni decyzji Washington Post o zaprzestaniu popierania kandydatów na prezydenta
Jeff Bezos, miliarder i założyciel Amazonu, który jest właścicielem Washington Post, broni decyzji gazety o zaprzestaniu popierania kandydatów prezydenckich, argumentując, że taki krok ma na celu umocnienie wiarygodności i walkę z postrzeganiem stronniczości politycznej. “Poparcia dla prezydentów nie mają żadnego wpływu na wynik wyborów. Żaden niezdecydowany wyborca w Pensylwanii nie powie: ‘Idę z rekomendacją gazety A’. Nikt. Co naprawdę robi poparcie prezydenckie, to tworzy wrażenie stronniczości. Wrażenie braku niezależności. Zakończenie tego to decyzja zasadnicza i słuszna,” napisał Bezos w dziewięcioparagrafowym artykule opublikowanym na stronie Post w poniedziałek wieczorem. Bezos opublikował swoje komentarze trzy dni po tym, jak Will Lewis, wydawca i dyrektor generalny Post, ogłosił, że gazeta nie będzie w tym roku ani “w żadnych przyszłych wyborach prezydenckich” popierać kandydatów, co jest zerwaniem z dekadami tradycji. Ogłoszenie wywołało natychmiastowy sprzeciw czytelników, obecnych i byłych pracowników, gildii pracowników oraz liberalnych influencerów w mediach społecznościowych. NPR poinformowało w poniedziałek, że gazeta straciła ponad 200 tysięcy cyfrowych subskrybentów od czasu ogłoszenia Lewisa. Przynajmniej trzy osoby z zespołu redakcyjnego zrezygnowały w geście protestu. Strona redakcyjna Post planowała poprzeć demokratyczną kandydatkę, wiceprezydentem Kamala Harris, zgodnie z własnymi doniesieniami gazety. Post, w artykule cytowanym przez cztery osoby, które były informowane o sprawie, poinformował, że Bezos podjął decyzję o zaprzestaniu wydawania poparć prezydenckich. Gazeta zaprzeczyła temu twierdzeniu poprzez swoich rzeczników. Bezos przyznał, że zmiana mogła być lepiej przeprowadzona. “Chciałbym, żebyśmy wprowadzili tę zmianę wcześniej, w momencie dalszym od wyborów i emocji z nimi związanych,” napisał Bezos. “To było niewystarczające planowanie, a nie jakaś celowa strategia.” Bezos stanowczo zaprzeczył, jakoby istniała “jakakolwiek forma quid pro quo” z Harris lub byłym prezydentem Donaldem Trumpem, dodając, że żadna z “kampanii ani kandydatów nie była konsultowana ani informowana na żadnym poziomie lub w żaden sposób o tej decyzji.” “Dave Limp, dyrektor generalny jednej z moich firm, Blue Origin, spotkał się z byłym prezydentem Donaldem Trumpem w dniu naszego ogłoszenia,” napisał Bezos. “Westchnąłem, kiedy się dowiedziałem, ponieważ wiedziałem, że to dostarczy argumentów tym, którzy chcieliby przedstawić to jako coś innego niż decyzja zasadnicza. Ale faktem jest, że nie wiedziałem o tym…
Read morePolska: zakończyły się konsultacje ws. handlu w niedzielę
Przeciwnicy i zwolennicy handlu w niedzielę starli się na posiedzeniu sejmowej komisji gospodarki. Pierwsi przekonują, że zmianom w obecnych przepisach sprzeciwiają się pracownicy, którzy siódmego dnia tygodnia chcą mieć wolne. Według zwolenników zmian, będą one korzystne dla gospodarki oraz tej grupy Polaków, które nie ma czasu zrobić zakupów w ciągu pozostałych sześciu dni. W konsultacjach społecznych, które odbyły się dziś w Sejmie, oprócz przedstawicieli pracowników i przedsiębiorców, uczestniczyli parlamentarzyści. Barbara Oliwiecka z Polski 2050 mówi, że za uwolnieniem handlu opowiadają się między innymi kobiety, które w tygodniu pracują i zajmują się domem. “Dla mnie i dla bardzo wielu moich koleżanek, które mają dzieci, robią kariery, które są potwornie zapracowane przez cały tydzień, perspektywa pójścia w sobotę do tych dzikich tłumów, do tych galerii, do tych sklepów do godziny 19-20 jest czymś ponad nasze siły” – tłumaczy. W Sejmie jest projekt Polski 2050, który przewiduje uwolnienie handlu w dwie niedziele w miesiącu. Zwolenników zmian w obecnych przepisach krytykuje opozycja. Maciej Małecki z Prawa i Sprawiedliwości mówi, że niedziele powinny być wolne, aby Polacy mogli spędzać ten czas z rodziną. “Uderzacie państwo społeczeństwo wysokimi cenami, drożyzną, wysokimi cenami energii i teraz mówicie ludziom, nie przejmujcie się, możecie jeszcze popracować w niedzielę” – powiedział poseł PiS. Obecnie handel jest możliwy w siedem niedziel w roku: ostatnią stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, niedzielę poprzedzającą Wielkanoc oraz dwie niedziele przed świętami Bożego Narodzenia. Zakaz nie dotyczy m.in. placówek pocztowych, kawiarni i cukierni. Otwarte mogą być także sklepy, w których za ladą stanie właściciel.
Read more









