Biały Dom – Joe Biden: nigdy nie uznamy aneksji Krymu
W siódmą rocznicę rosyjskiej inwazji na Krym prezydent Joe Biden oświadczył, że Stany Zjednoczone nigdy nie uznają aneksji półwyspu. Amerykański przywódca wyraził jednoznaczne poparcie dla Ukrainy w konflikcie z Rosją. W oświadczeniu opublikowanym przez Biały Dom Joe Biden stwierdził, że 7 lat temu Rosja złamała prawo międzynarodowe oraz naruszyła suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy. „W tę smutną rocznicę powtarzamy oczywistą prawdę: Krym to Ukraina.” – oświadczył amerykański prezydent i zapewnił, że Stany Zjednoczone będą stać ramię w ramię Ukrainą i jej sojusznikami. „Stany Zjednoczone nie uznały i nigdy nie uznają rzekomej aneksji Półwyspu i będą wspierać Ukrainę wobec napaści ze strony Rosji. Zrobimy wszystko by Rosja poniosła konsekwencje za swoje nadużycia i agresywne działania” – dodał prezydent USA. Joe Biden oddał hołd uczestnikom protestów na Majdanie podkreślając, że naród ukraiński, mimo ognia snajperów i brutalnych działań służb bezpieczeństwa zażądał wówczas nowego kierunku dla swego kraju. Zadeklarował też poparcie Stanów Zjednoczonych dla wizji pokojowej, demokratycznej i zamożnej Ukrainy.
Read moreDes Plaines: policja poszukuje sprawców napadu na salon samochodowy
Policja poszukuje sprawców napadu na salon samochodowy w Des Plaines. Do zorganizowanego ataku na dostawcę samochodów Jidd Motors doszło w czwartek nad ranem. Według policji grupa czterech mężczyzn zaatakowała dostawcę samochodu około 1 w nocy w czwartek przy 800 Rand Road. Władze twierdzą, że rozmawiał przez telefon z mamą, kiedy doszło do napadu. Ta natychmiast zadzwoniła na policję. Funkcjonariusze znaleźli rannego kierowcę leżącego na pobliskiej zaspie. Nagranie z monitoringu pokazuje jak sprawcy atakują pracownika, zabierają mu klucze i kradną 3 samochody. Według służb ci sami sprawcy splądrowali także salon Jidd Motors przy 1300 Rand Road. Ranny kierowca pozostaje w szpitalu po przejściu kilku operacji.
Read moreUSA: nowy pakiet antykryzysowy, spór o płacę minimalną
Niezależna arbiter amerykańskiego Senatu oceniła, że podniesienie płacy minimalnej w USA do 15 dolarów za godzinę nie może być elementem pakietu antykryzysowego, nad którym pracuje izba. Decyzja ta może uniemożliwić Demokratom zrealizowanie jednego z głównych postulatów wyborczych. Federalna płaca minimalna w USA wynosi od 2009 roku 7 dolarów 25 centów za godzinę a próby jej podniesienia torpedowali republikanie. Demokraci postanowili więc wykorzystać uchwalany w Kongresie pakiet antykryzysowy o wartości 1,9 biliona dolarów i dołączyli do niego zapisy o podniesieniu płacy minimalnej do 15 dolarów za godzinę. Ponieważ ustawa uchwalana jest w nadzwyczajnym trybie demokraci nie potrzebują tak zwanej super-większości 60 senatorów, czyli poparcia co najmniej 10 republikanów. Kierująca biurem proceduralnym Elizabeth MacDonough orzekła jednak, że wydatki w ramach pakietu antykryzysowego muszą mieć charakter jednorazowy i nie mogą obejmować trwałego podniesienia płacy minimalnej. Rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki powiedziała, że Joe Biden jest rozczarowany tą decyzją ponieważ uważa, że żadna osoba pracująca na pełnym etacie nie powinna żyć w ubóstwie. Jen Psaki dodała jednak, że prezydent uszanuje tę decyzje. Przywódca demokratów w Senacie Chuck Schumer zapowiedział, że będzie poszukiwał innego sposobu na podniesienie płacy minimalnej. Republikanie, którzy argumentują, że podniesienie płacy minimalnej do 15 dolarów spowoduje upadek wielu małych firm i zwiększy bezrobocie, wyrazili zadowolenie z decyzji Elizabeth MacDonough.
Read moreChicago – CPD: zastępca dyrektora wydziału śledczego ds. gangów ustąpił ze stanowiska
Zastępca dyrektora wydziału śledczego do spraw działalności gangów w chicagowskim departamencie policji (CPD), ustąpił z zajmowanego stanowiska. James R. Sanchez zorganizował wbrew przepisom miejskim imprezę towarzyską w jednym z lokalnych barów, po której właściciel lokalu został ukarany mandatem za naruszenie nakazów sanitarnych Chicago. Przyjęcie odbyło się 7 stycznia w Guide’s Sports Club przy 5544 South Archer Avenue, na południowym zachodzie miasta. W imprezie wzięły udział 43 osoby, w większości byli to funkcjonariusze CPD. Goście nie mieli na twarzach założonych maseczek ochronnych. Jeszcze tego samego dnia o sprawie poinformowany został komendant CPD David Brown i burmistrz Chicago Lori Lightfoot. Dwie godziny później bar zamknięto. Za naruszenie przepisów sanitarnych lokal został ukarany mandatem.
Read moreChicago – sąd: miasto nie musi płacić odszkodowania przyznanego w 2017 roku przez ławę przysięgłych
Federalny sąd apelacyjny orzekł, że miasto Chicago nie musi płacić odszkodowania w wysokości 44,7 miliona dolarów, przyznanych w 2017 roku przez ławę przysięgłych Michaelowi LaPorta. W 2010 roku mężczyzna został postrzelony w głowę przez policjanta, podczas alkoholowej libacji. Patrick Kelly zranił Michaela LaPorta, a następnie starał się przekonać prowadzących śledztwo, że jego kolega próbował popełnić samobójstwo. LaPorta przeżył incydent, ale potrzebuje całodobowej opieki. Mężczyzna porusza się na wózku inwalidzkim. Uraz mózgu spowodował u niego także utratę umiejętności czytania. W październiku 2017 roku 10-osobowa ława przysięgłych sądu federalnego nakazała miastu Chicago wypłacenia odszkodowania w wysokości blisko 45 milionów dolarów. Zasądzona kara finansowa była najwyższą w historii chicagowskiego departamentu policji. W 24-stronicowym uzasadnieniu swojej decyzji sąd apelacyjny podkreślił, że „żadne z praw obywatelskich poszkodowanego nie zostały naruszone, a Patrick Kelly nie był na służbie. W związku z tym, miasto Chicago nie może ponosić odpowiedzialności finansowej za ten tragiczny incydent.” Prawnicy Michaela LaPorta zapowiedzieli złożenie apelacji do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych. Patrick Kelly nigdy nie został pociągnięty do odpowiedzialności karnej.
Read moreCDC – raport: siłownie i kluby fitness, a rozprzestrzenianie się COVID-19
Nowy raport Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) sugeruje, że niektóre kluby fitness czy siłownie mogą mieć problemy z zapobieganiem rozprzestrzenianiu się COVID-19 wśród ćwiczących. W raporcie CDC znalazł się przykład jednego z klubów w Chicago. W sierpniu 2020 roku okazało się, że na 81 uczestników intensywnych zajęć w kilku klasach, 55 osób, czyli 68 procent, zachorowało na COVID-19. Dwudziestu dwóch zarażonych uczęszczało na zajęcia w dniu lub po pojawieniu się pierwszych objawów, a większość uczestników – 76 procent, rzadko nosiła maski. W raporcie, w którym nie podano nazwy klubu, zaznaczono, że w obiekcie przestrzegano większości protokołów dotyczących zdrowia publicznego. W zajęciach brała udział ograniczona liczba osób, ćwiczący stali w odległości 6 stóp od siebie i posiadali własny sprzęt, a przy wejściu wymagane było użycie maski i badano temperaturę ciała wchodzących. Jedynymi osobami, które nie miały maseczek na twarzach byli prowadzący zajęcia w klasach. Po otrzymaniu zawiadomienia o przypadku COVID-19 u jednego ze swoich klientów, klub został zamknięty, a jego władze poinformowały wszystkich uczestników zajęć o zaistniałej sytuacji
Read more













