WSJ: tajną bronią Ukrainy są obywatele szpiegujący rosyjskie siły

The Wall Street Journal pisze, że tajną bronią Ukrainy są zwykli ludzie szpiegujący rosyjskie siły i przytacza przykłady przekazywania wojsku informacji przydatnych w walce z okupantem. Gazeta podaje, że np. w mieście Chersoń duży sklep z elektroniką służył rosyjskim siłom jako szpital polowy, koszary i magazyn żywności. W minionym roku lokalni ukraińscy aktywiści wysyłali wojsku zdjęcia przez zaszyfrowany kanał Telegram. Pozwoliło to namierzyć sklep i całkowicie go zniszczyć. Innym przykładem skutecznego wsparcia ukraińskiego wojska przez cywilów było przekazanie zdjęć z drogi w pobliżu lotniska pod Chersoniem. Umożliwiło to atak na pojazdy.  Dziennik przyznaje jednak, że Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa przeprowadziła nalot na domy ukraińskich aktywistów i ich krewnych. Kilku aresztowano pod zarzutem szpiegostwa.

Read more

WSJ: setki rosyjskich żołnierzy zdezertowały lub odmówiły wykonania rozkazów

Dziennikarze The Wall Street Journal ustalili, że setki rosyjskich żołnierzy zdezerterowały lub odmówiły wykonania rozkazów, by nie walczyć w Ukrainie. Gazeta zaznacza, że w rzeczywistości dezercji było z pewnością znacznie więcej.  W początkowej fazie inwazji rosyjskie wojska napotkały twardy opór i poniosły ogromne straty, a dezercje i niesubordynacja żołnierzy, w tym Rosgwardii, dodatkowo pogłębiły problemy – podkreśla dziennik. Stawia to rosyjskie władze przed dylematem, jak karać żołnierzy odmawiających wykonania rozkazów, bez nadawania sprawie większego rozgłosu, co mogłoby dodatkowo ograniczyć liczbę chętnych do wstępowania do armii i walki na Ukrainie – oceniają eksperci. Żołnierze Rosgwardii, która wewnątrz kraju służy do pacyfikacji protestów, byli wysyłani na Ukrainę, by patrolować ulice i tłumić sprzeciw na okupowanych terytoriach. Formalnie żołnierze mogą odmówić wykonania rozkazów, które uznają za nielegalne. Rosyjskie prawo przewiduje za dezercję karę do 10 lat więzienia. 

Read more

WSJ – Prezydent A. Duda w wywiadzie: “rosyjskie groźby nie powinny powstrzymać wsparcia dla Ukrainy”

Prezydent Andrzej Duda w wywiadzie na amerykańskiego dziennika “The Wall Street Journal” wskazał konieczność kontynuacji wspierania Ukrainy mimo gróźb ze strony Rosji. Podkreślił znaczenie obecności wojsk amerykańskich w naszym regionie jako – jak ujął – “gwaranta przeciwko rozszerzaniu się imperialnej polityki Rosji”.  W swoim pierwszym wywiadzie udzielonym zachodniej prasie od czasu wizyty złożonej w Kijowie w zeszłym miesiącu, prezydent Andrzej Duda powiedział, że Stany Zjednoczone i ich sojusznicy powinni utrzymywać przepływ broni i pomocy do Ukrainy i nie dać się powstrzymać rosyjskim groźbom sugerującym możliwość odwetu, nuklearnego czy innego. “Nie możemy bać się gróźb Rosji” – podkreślił. Dodał, że “jeśli chcemy osiągnąć jakikolwiek sukces w naszych stosunkach z Rosją w sytuacji, gdy Rosja zaatakowała Ukrainę, o sukcesie będziemy mogli mówić tylko wtedy, gdy użyjemy brutalną siłę, ponieważ tylko brutalna siła jest w stanie powstrzymać Rosję”. “The Wall Street Journal” przypomina, że Rosja zbombardowała ukraińskie cele leżące około 20 kilometrów od granicy z Polską. Zagroziła też rozmieszczeniem pocisków nuklearnych w swojej graniczącej z Polską eksklawie – Obwodzie Kaliningradzkim. “Wielu urzędników państwowych z Europy Środkowej podejrzewa, że pociski zdolne do przenoszenia broni jądrowej już tam są. Rosyjscy propagandyści wzmacniają to poczucie zagrożenia” – pisze dziennik.  Andrzej Duda wskazuje w wywiadzie, że żadna z takich przesłanek jak na przykład zakręcenie kurka z gazem dla Polski i Bułgarii przez Rosję w ubiegłym tygodniu, “nie powinna odwieść Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego, której Polska jest członkiem, od dostarczenia Ukrainie broni potrzebnej do odparcia rosyjskiej armii”. “Gdy najwięksi europejscy sojusznicy Ameryki, tacy jak Francja i Niemcy, debatują nad ryzykiem eskalacji związanym z dostarczaniem Ukrainie ciężkiej broni, polski rząd przekazuje siłom zbrojnym Prezydenta Wołodymyra Zełenskiego ponad 200 czołgów, 100 bojowych transporterów piechoty i 100 000 karabinów, a także drony, samobieżne haubice i inne pojazdy opancerzone potrzebne do prowadzenia działań, które przekształciły się w pełnowymiarową wojnę konwencjonalną” – czytamy w “The Wall Street Journal”. Andrzej Duda podkreślił, że “jeśli jest taka potrzeba, Wołodymyr Zełenski po prostu do [niego] dzwoni” i “mówi [mu], czego potrzebują Ukraińcy, czego potrzebują od nas albo czego potrzebują od innych krajów na całym świecie, bo…

Read more