Anna Frank prawdopodobnie została wydana nazistom przez żydowskiego notariusza

Anna Frank i jej rodzina została wydana nazistom przez żydowskiego notariusza i członka gminy żydowskiej, współpracującej nazistami Arnolda van den Berga. Do takiego wniosku doszła grupa dochodzeniowa pod przewodnictwem byłego agenta FBI Vince’a Pankoke. Wyniki niezależnego śledztwa przedstawiono w programie “60 minutes” stacji telewizyjnej CBS.   Losy Anny Frank zna cały świat. Jej pamiętnik o otaczającej rzeczywistości przetrwał wojnę i stał się jednym z najcenniejszych świadectw Holokaustu. Dziewczynka pisała dziennik w czasie, gdy wraz z rodzicami i siostrą przez dwa lata ukrywała się na poddaszu budynku w Amsterdamie. Wszyscy zostali aresztowani 4 sierpnia 1944 roku. Anna Frank zmarła w wieku 15 lat na tyfus, którym zaraziła się w 1945 roku w obozie koncentracyjnym Bergen-Belsen. Jej ojciec, Otto Frank – który jako jedyny przeżył wojnę, miał wiedzieć kto wydał rodzinę nazistom, ale aż do swojej śmierci w 1980 roku nie wskazał tej osoby. Arnold van den Berg miał podać adres rodziny Frank, by ratować własną skórę. On sam przeżył II wojnę światową. Zmarł w 1950 roku.

Read more

Polska: 77 lat temu do Warszawy wkroczyła Armia Czerwona oraz 1. Armia Wojska Polskiego

17 stycznia 1945 roku do zniszczonej Warszawy wkroczyli żołnierze Armii Czerwonej oraz 1 Armii Wojska Polskiego. Tego dnia zakończyła trwająca od 1939 roku niemiecka okupacja miasta, a zaczęła okupacja sowiecka. Walki o Warszawę rozpoczęły się już 14 stycznia a zdobycie miasta było częścią wielkiej sowieckiej operacji wiślańsko-odrzańskiej. 17 stycznia między innymi poprzez zamarzniętą Wisłę do zburzonej stolicy wkroczyli Sowieci oraz polscy żołnierze z 1 Armii Wojska Polskiego. Miasta broniły niewielkie siły niemieckie, do walk doszło jednak w pobliżu Dworca Głównego, w Lasku Bielańskim a także w ścisłym centrum w Alejach Jerozolimskich. W wyniku walk zginęło kilkuset żołnierzy. Sowieci mogli wkroczyć do Warszawy jeszcze w sierpniu 1944 roku. Wtedy jednak nie pomagając Powstańcom Warszawskim skazali miasto na zagładę. Jak mówi dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski, sowieci czekali aż Warszawa się wykrwawi. “Dzieli ich tylko Wisła. Nie pomagają Powstaniu tak jak Powstanie na to zasługuje” – powiedział dyrektor muzeum. Jak dodał Jan Ołdakowski, sowieckie samoloty bez problemu mogły osłonić miasto od niemieckich bombardowań. “Niestety tego nie robią. Czekają aż Powstanie upadnie” – powiedział Jan Ołdakowski.  Już we wrześniu 1944 roku na zajętej przez Armię Czerwoną praskiej części Warszawy rozpoczyna się okres terroru. Do katowni NKWD trafiają ludzie związani z Armią Krajową. W momencie wkroczenia do zniszczonego miasta sowietów w mieście przebywało od kilkuset do około tysiąca ludzi ukrywających się w ruinach. Od stycznia 1945 do Warszawy zaczynają powracać mieszkańcy, wielu z nich od razu trafia do sowieckich aresztów, w tym byli Powstańcy Warszawscy. “Nie czekają na nich, tak jak śpiewali w piosenkach, parada. Czeka na nich areszt Urzędu Bezpieczeństwa” – powiedział Jan Ołdakowski. W Warszawie w trakcie wojny obronnej, Powstania Warszawskiego oraz głównie po jego zakończeniu Niemcy zniszczyli około 85% budynków, 90% zakładów przemysłowych i wszystkie mosty. 3 stycznia 1945 Krajowa Rada Narodowa podjęła decyzję o konieczności odbudowy Warszawy i ustanowienia jej stolicą niepodległej Polski. W ubiegłym roku Sejm podjął decyzję o odbudowie Pałacu Saskiego, wysadzonego przez Niemców tuż przed wkroczeniem do miasta Armii Czerwonej. 

Read more

USA: w wieku 112 lat zmarł najstarszy amerykański weteran II wojny światowej – Lawrence N. Brooks

W Nowym Orleanie w wieku 112 lat zmarł Lawrence N. Brooks, najstarszy amerykański weteran II wojny światowej.Lawrence Brooks służył w 91. Batalionie Inżynieryjnym Armii USA w latach 1940-1945.  Jako pierwsze o śmierci Brooksa poinformowało amerykańskie Narodowe Muzeum II Wojny Światowej w Nowym Orleanie, które od 2015 roku organizowało dla weterana co roku przyjęcie urodzinowe. Lawrence N. Brooks urodził się we wrześniu 1909 roku. Pytany o tajemnicę swej długowieczności odpowiadał, że należy “służyć Bogu i być miłym dla ludzi”.  Brooks miał dwóch synów, pięcioro pasierbów i kilka tuzinów wnuków i prawnuków. 

Read more

Pułkownik Otton Hulacki obchodzi dziś 100. urodziny, wszystkiego najlepszego!

Pułkownik Otton Hulacki, w czasie wojny walczący m.in. o Monte Cassino i Ankonę obchodzi dziś swoje 100. urodziny. Wszystkiego Najlepszego, 200 lat! Prezydent Andrzej Duda przekazał oficjalne życzenia dla pułkownika: “W imieniu Rzeczpospolitej Polskiej oraz jej obywateli z całego serca dziękuję za wszystko, co Pan uczynił, abyśmy mogli żyć jako ludzie wolni.” – napisał prezydent w liście opublikowanym przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.  Prezydent w liście przypomniał o pracy instruktorskiej Ottona Hulackiego wśród lwowskich Orląt, pracy w konspiracji, zesłaniu na Syberię i walkach w Armii Polskiej Andersa i o powojennej działalności w środowisku polonijnym w Londynie. 

Read more

Afganistan – rząd proponuje podział władzy

Afgański rząd proponuje talibom podział władzy w zamian za zatrzymanie walk. Propozycja miała zostać przedstawiona przez pośredników, ale nie wiadomo, czy zostanie przyjęta. Walki w Afganistanie zaostrzają się, a talibowie mają pod kontrolą co najmniej połowę kraju. Tysiące cywilów uciekają z domów. Afgańskie władze miały zaproponować talibom wejście do rządu w zamian za zakończenie walk. Szczegóły oferty nie są znane. Wiadomo jedynie, że trafiły do bojowników za pośrednictwem Kataru, który gości oficjalne biuro talibów i w którym toczą się negocjacje pokojowe. Kilka dni temu talibowie mówili, że walki nie zakończą się póki Ashraf Ghani pozostanie na stanowisku prezydenta w kraju.Nad ranem talibowie przejęli kontrolę nad dziesiątym już miastem, Ghazni. W opublikowanym przez nich filmie widać bojowników, którzy zajęli miejscowy posterunek policji. Talibowie prawdopodobnie wypuścili też z miejscowego więzienia Ghazni około tysiąca skazanych, w tym swoich bojowników. Przez ostatnie lata to właśnie w Ghazni stacjonowali polscy żołnierze, którzy szkolili miejscowe siły bezpieczeństwa. W sąsiedniej prowincji zatrzymano tymczasem dotychczasowego gubernatora Ghazni. Miał on poddać prowincję talibom i uciec do stolicy. W sumie od piątku talibowie zajęli już dziesięć dużych miast, w większości na tradycyjnie nieprzychylnej im północy. Szacuje się, że rebelianci mają już pod kontrolą ponad połowę terytorium Afganistanu. Wywiad USA szacuje, że w ciągu 90 dni talibowie mogą zająć Kabul, a tym samym przejąć władzę w kraju. Ofensywa talibów rozpoczęła się w kwietniu, kiedy prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden ogłosił wycofanie wojsk USA z Afganistanu. Mimo postępów talibów oraz pogłębiającej się katastrofy humanitarnej w kraju, amerykański prezydent powtórzył ostatnio, że zmiana decyzji o wycofaniu się nie wchodzi w grę. Ambasada USA w Kabulu tymczasem potwierdziła doniesienia, że talibowie dokonują egzekucji poddających się im afgańskich żołnierzy. Jeśli to prawda, to byłaby to zbrodnia wojenna. Równocześnie media w Stanach Zjednoczonych informują, że władze USA miały poprosić talibów o nietykalność amerykańskiej ambasady, gdyby bojownicy zaatakowali Kabul. W wydanym dzisiaj oświadczeniu polskie MSZ napisało, że “Polska jest zaniepokojona pogarszającą się w zawrotnym tempie sytuacją bezpieczeństwa w Afganistanie”. Ministerstwo zaapelowało też o powstrzymanie przemocy.

Read more

Rodzina Marka Frerichsa z Lombard prosi prezydenta USA o pomoc w uwolnieniu go z rąk Talibów podczas gdy amerykańskie wojsko wycofuje się z Afganistanu

W związku z wycofywaniem się amerykańskich wojsk z Afganistanu, rodzina Marka Frerichsa z Lombard na zachodnich przedmieściach, obawia się, że władze USA nie będą angażować się w uwolnienie go z rąk Talibów. Weteran marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych jest ostatnim amerykańskim zakładnikiem wojny w Afganistanie. Mark Frerichs, który pracował w Kabulu jako cywilny inżynier budownictwa lądowego, został porwany w styczniu 2020 roku. Przedstawiciele amerykańskiej administracji poinformowali, że sprawa Frerichsa została podniesiona podczas negocjacji z talibami, ale nie ujawnili nic na temat jego ewentualnego miejsca pobytu czy szczegółów tych dyskusji. W sprawie jego uwolnienia rozmawiali także ze sobą prezydent USA Joe Biden i afgański prezydent Ashraf Ghani. Siostra Frerichsa Charlene Cakora zaapelowała do Joe Bidena: „Masz możliwość uwolnienia mojego brata; proszę, sprowadź mojego brata bezpiecznie do domu. Liczymy na ciebie.”

Read more

Niemcy: prokurator zażądał trzy lata więzienia dla zbrodniarza wojennego

Dziś w Sądzie Krajowym w Hamburgu prokurator oskarżający byłego SS-mana Brunona D. o współudział w zamordowaniu co najmniej 5230 osób, zażądał dla niego kary trzech lat więzienia. Oskarżony w czasie drugiej wojny światowej był strażnikiem w niemieckim obozie koncentracyjnym w Stutthofie. W mowie oskarżycielskiej prokurator powiedział, że oskarżony ponad wszelką wątpliwość jest winny zarzucanych mu czynów. “Strażnicy w tym czasie w obozie koncentracyjnym należeli do bandy morderców i zbrodniarzy” – powiedział prokurator, dodając, że oskarżony zdawał sobie sprawę z popełnianych w obozie masowych morderstw, ale udawał, że tego nie widzi. Jak zaznaczył prokurator wyrok w takiej sprawie musi być także świadectwem, że sprawiedliwość wygrywa. Wyrok w procesie zapadnie dwudziestego trzeciego lipca tego roku.   Do 2011 roku niemieckie sądy uniewinniały byłych strażników, lub pracowników obozów koncentracyjnych, ponieważ nie mogły im udowodnić indywidualnej winy. Przełomem było skazanie w 2011 roku Johna Demjaniuka – strażnika w obozie Sobibór. Uznano go za winnego udziału w zamordowaniu ponad 28 tysięcy Żydów i skazano na pięć lat więzienia, mimo braku bezpośrednich dowodów jego winy.

Read more