Gruzini 19. raz wyszli na ulice Tbilisi
Gruzini po raz 19. wyszli na ulice Tbilisi i innych dużych miast. Wiece i marsze zorganizowali studenci, literaci, muzycy, personel medyczny i przedsiębiorcy. Wszyscy domagają się dymisji rządu i nowych wyborów parlamentarnych. Protesty w Gruzji wybuchły, kiedy rząd zapowiedział zawieszenie procesu eurointegracji. Ulicami Tbilisi od rana maszerowały różne grupy zawodowe i społeczne. Wznoszono proeuropejskie hasła, krytykowano rząd i lidera rządzącej partii Bidzinę Iwaniszwilego. Wskazywano, że za problemy społeczno – polityczne Gruzji odpowiedzialna jest Rosja. Gruzińscy politolodzy i opozycjoniści mówią, że determinacja ludzi jest tak duża, że rząd nie powinien liczyć na zmęczenie protestujących. Gruzini apelują do państw Unii Europejskiej o nałożenie sankcji na rządzących. Zorganizowali pikietę przed ambasadą Węgier, prosząc, aby Budapeszt nie blokował restrykcji, które chcą wprowadzić inne kraje.
Read moreW Gruzji narasta napięcie i nasilają się represje
W Gruzji narasta napięcie. Nasilają się też represje wobec uczestników protestu. Policja zatrzymuje liderów opozycji. Do tej pory zatrzymano pięciu opozycyjnych polityków. Premier Irakli Kobachidze powiedział, że to nie są represje, ale prewencja. Gruzini, którzy demonstrują przed gmachem parlamentu, nazywają działania władz rosyjskim scenariuszem i przygrywką do rozwiązania siłowego. Coraz więcej środowisk solidaryzuje się demonstrantami. Jak informuje specjalny wysłannik Polskiego Radia do Gruzji Maciej Jastrzębski, w siódmym dniu protestu służby weszły do biur zajmowanych przez część partii opozycyjnych. Policjanci weszli do biura młodzieżówki opozycyjnego Zjednoczonego Ruchu Narodowego. Wcześniej funkcjonariusze chcieli dostać się do biura opozycyjnego ruchu Koalicja Przemian, ale gdy poproszono ich o nakaz, odeszli. Policja także przeprowadził rewizję w mieszkaniu administratora opozycyjnej grupy internetowej. “My kobiety i matki żądamy, aby odpowiedzieli za swoje brutalne działania ci, którzy napadają na nasze dzieci” – mówią Gruzinki, zapowiadające udział w dzisiejszych protestach. Panie zaapelowały do policjantów, aby – jeśli są prawdziwymi mężczyznami i mają honor – powstrzymali tych, którzy napadają na dorosłych i dzieci.
Read moreW Tbilisi trwa wielotysięczny wiec zwolenników eurointegracji
Tysiące Gruzinów zgromadziły się w alei Rustawelego w Tbilisi z flagami Gruzji i Unii Europejskiej. Przed budynkiem parlamentu Gruzji żądają powtórzenia wyborów parlamentarnych, odmrożenia procesów eurointegracji i ukarania tych, którzy są odpowiedzialni za brutalne rozpędzanie pokojowych demonstracji. Gruzini wypełniają znaczną część alei Rustawelego, od placu Wolności do budynku parlamentu i nieco dalej w dół ulicy. W bocznych uliczkach dyżuruje policja, a obok budynku izby ustawodawczej są już siły specjalne policji, straż pożarna i karetki pogotowia. Protestujący Gruzini wznoszą proeuropejskie hasła i wyrażają niechęć wobec Rosji, którą obarczają odpowiedzialnością za sytuację. Część uczestników protestu spaceruje wzdłuż alei Rustawelego, jakby chcieli w ten sposób pokazać policji, że demonstracja ma charakter pokojowy. W ich rozmowach dominuje stwierdzenie, że polityczne represje i przemoc nie złamią woli demonstrantów.
Read moreKolejne protesty francuskich rolników
Kolejne protesty francuskich rolników. W ubiegłym tygodniu przeprowadzili akcje przeciwko negocjowanej przez Unię Europejską umowie o wolnym handlu z Mercosurem – czyli krajami Ameryki Południowej. Teraz rozpoczynają trzydniowe demonstracje, domagając się uproszczenia unijnych norm środowiskowych. Protesty odbywają się głównie na południu kraju. W Alpach zablokowano lokalne drogi i magazyny sieci handlowych, a w Pirenejach rolnicy organizują demonstracje przed prefekturami. W niektórych miejscach przed budynkami wysypano obornik. „W każdym departamencie, do czwartkowego wieczora, nasze akcje dotkną wszystko to, co utrudnia rolnikom życie, na przykład urzędy i różne państwowe agencje” – zapowiada szef największego związku zawodowego rolników FNSEA Arnaud Rousseau. Część farmerów domaga się bardziej radykalnych akcji, między innymi przed siedzibą europarlamentu w Strasburgu. Rano na obrzeżach miasta pojawiło się około 40 traktorów, ale francuskie siły porządkowe uniemożliwiły im zablokowanie dostępu do budynku. Rolnicy chcą zwiększyć presję na władze w Paryżu. Rząd zapewnia, że nie chce umowy z Mercosurem, i że walczy w Brukseli o uproszczenie unijnych regulacji dla sektora rolniczego. Farmerzy twierdzą jednak, że efekty tych działań nie są widoczne, i zapowiadają kolejne protesty w przyszłych tygodniach.
Read moreFrancuscy rolnicy wzywają do wznowienia protestów
Francuscy rolnicy wzywają do wznowienia protestów przeciwko unijnej polityce rolnej. Minionej zimy ich bunt spowodował paraliż dróg i wywołał kryzys polityczny nad Sekwaną. Iskrą, która ponownie zaogniła sytuację jest zapowiadana umowa o wolnym handlu między Unią Europejską a krajami Mercosuru – czyli Ameryki Południowej. Rolnicy rozpoczęli już akcje – między innymi demontaż słupów sygnalizacyjnych i demonstracje pod urzędami – w regionie Oksytania, przy hiszpańskiej granicy. Teraz największa organizacja rolnicza FNSEA wzywa do wznowienia ogólnokrajowych protestów od 15 listopada. Data nie jest przypadkowa. Trzy dni później w Rio de Janeiro rozpocznie się szczyt grupy G20, podczas którego może dojść do zawarcia negocjowanej od ponad dwóch dekad umowy z Mercosurem. Francuscy farmerzy nie chcą o niej słyszeć. W ich ocenie porozumienie może mieć dramatyczne konsekwencje dla sektora, bo doprowadzi do masowego importu taniej żywności wytworzonej w niższych standardach. Pałac Elizejski zapewniał podczas poprzednich protestów rolników, że sprzeciwia się umowie z Mercosurem. Francuscy obserwatorzy uważają jednak, że Paryż jest w tej sprawie osamotniony, a głos prezydenta Macrona przestał być słyszany w Brukseli po wyborczych porażkach jego partii i wybuchu kryzysu budżetowego nad Sekwaną.
Read moreStrajk pracowników fabryki Boeinga w USA
Pracownicy fabryki Boeinga na Zachodnim Wybrzeżu USA rozpoczęli strajk, wstrzymując produkcję odrzutowców 737 MAX. Wcześniej Niemal 30 tysięcy zatrudnionych w koncernie odrzuciło proponowaną podwyżkę płac o 25 procent w ciągu czterech lat. Domagają się podwyżki 40-procentowej oraz przywrócenia rocznej premii. Boeing, mierzący się z opóźnieniami w produkcji i kontrolą regulacyjną, ryzykuje dalsze straty finansowe w wyniku strajku. Jeśli protest potrwa 50 dni, może kosztować firmę nawet 3 i pół miliarda dolarów. Lotniczy gigant zmaga się aktualnie z wieloma wyzwaniami, w tym zadłużeniem w wysokości 60 miliardów dolarów, kontrolą dotyczącą wypadku z udziałem samolotu 737 MAX oraz opóźnieniami w produkcji. Strajkują pracownicy w Seattle i Portland, gdzie Boeing produkuje odrzutowce 737 MAX, 777 i 767. Firma wyraziła chęć powrotu do negocjacji, ale termin nie został potwierdzony.
Read moreFrancja: masowe demonstracje przeciwko polityce Macrona
W Paryżu i kilkudziesięciu miastach w całej Francji odbywają się masowe demonstracje przeciwko polityce prezydenta Emmanuela Macrona. To reakcja na odmowę powołania lewicowego rządu przez szefa państwa. Organizatorzy podkreślają, że wyborcy głosujący na partie lewicowe są rozczarowani powołaniem centroprawicowego Michela Barniera na urząd premiera. Lewicowi politycy mówią, że czują się oszukani, bo mimo wygranej w lipcowych wyborach parlamentarnych nie dostali od prezydenta Emmanuela Macrona szansy na utworzenie rządu. Posłanka socjalistycznej Francji Niepokornej Aurélie Trouvé powiedziała, że kraj znalazł się w przełomowym momencie historii, bowiem Francuzom skradziono wybory. Od lipca we Francji trwa polityczny kryzys. Wybory wyłoniły nową izbę deputowanych, podzieloną na trzy, w miarę równe i wrogie sobie bloki, z których żaden nie ma wyraźnej większości. Rządy centrystów i prawicy mogą w każdej chwili zostać obalone, jeżeli narodowcy i lewica połączą siły.
Read moreFrancja: lewica zapowiada demonstracje, chce odsunąć prezydenta od władzy
Francuska lewica zapowiada demonstracje i chce odsunąć prezydenta Emmanuela Macrona od władzy. To reakcja na odmowę powołania lewicowego rządu przez szefa państwa. Od 50 dni we Francji trwa polityczny impas po wyborach parlamentarnych, które nie wyłoniły zdecydowanego zwycięzcy, ale dały przewagę lewicy. 7 września – tego dnia lewica chce wyprowadzić na ulice swoich zwolenników, by zaprotestować przeciwko – jak to ujęto – “siłowym działaniom” prezydenta. W oficjalnej zapowiedzi wydarzenia jest mowa o wielkiej mobilizacji młodzieży i związków zawodowych w obronie demokracji. “Czujemy gniew” – tłumaczy kandydatka lewicy na urząd premiera Lucie Castets. “Demokracja się nie liczy w oczach prezydenta. Uważam, że to bardzo niebezpieczne” – powiedziała radiu France Inter niedoszła premier. Pałac Elizejski odrzucił jej kandydaturę, tłumacząc, że lewicowy rząd nie miałby szans na przetrwanie. Lewica mówi o “demokratycznym skandalu”, i uważa, że prezydent próbuje zachować władzę w swoich rękach, mimo dwóch porażek z rzędu – najpierw w czerwcowych eurowyborach, a potem w wyborach do izby deputowanych. Lewica ma wkrótce złożyć wniosek o uruchomienie procedury odsunięcia szefa państwa od władzy, ale szanse na to, że parlament poprze jej wotum są nikłe. Obserwatorzy mówią jednak o rosnącej presji na Pałac Elizejski. Na razie nie widać wyjścia z politycznego impasu.
Read moreChicago: ponad 70 osób aresztowanych przed konsulatem Izraela
Według National Lawyers Guild Chicago podczas wczorajszego protestu przed konsulatem Izraela aresztowano co najmniej 72 osoby. Zostały one przewiezione do kwatery głównej Area 3, gdzie policja powoli wypuszczała aresztowanych jednego po drugim dziś rano. Niedozwolony protest przerodził się w starcie z policją we wtorek wieczorem. Tłum około 200 protestujących próbował przedrzeć się przez linię policyjnych rowerów. Setki chicagowskich policjantów w strojach do tłumienia zamieszek utrzymało linię i otoczyło grupę. Protestujący ponownie próbowali starć z policją, ale zamiast tego zostali przepuszczeni przez blokady rowerowe w centrum Loop. „To był pierwszy raz, kiedy zostałam aresztowana lub trafiłam za kratki, ale ostatecznie uważam, że sprawa jest tego warta” – powiedziała jedna z protestujących Dodała, że ona i jej protestujący koledzy są krytyczni wobec postępowania obecnej administracji ws. wojny w Strefie Gazy i chcą, aby demokratyczni przywódcy w DNC usłyszeli ich obawy. „Chcemy zakończenia ludobójstwa, a nie nowej osoby, która nim kieruje” – powiedziała. Kilku protestujących ma w środę stawić się w sądzie.
Read moreIndie: protesty po zamordowaniu i zgwałceniu lekarki
W Indiach seria masowych nocnych protestów kobiet po morderstwie lekarki-rezydentki, poprzedzonym gwałtem. Największe odbyły się w jednym z większych miast kraju – Kalkucie – gdzie doszło do tej tragedii. W miniony czwartek 31-letnia lekarka szpitala w Kalkucie zasnęła na sali wykładowej po 36-godzinnym dyżurze. Następnego ranka znaleziono jej półnagie, martwe ciało z licznymi obrażeniami. Policja zatrzymała później szpitalnego wolontariusza z podejrzeniem gwałtu i morderstwa. Sprawa została przekazana Centralnemu Biuru Śledczemu Indii. W odpowiedzi na apele w mediach społecznościowych hinduskie kobiety wyszły masowo na ulice w Kalkucie i innych miastach stanu Bengal Zachodni. Największy wiec miał miejsce w nocy ze środę na czwartek. Uczestniczki nie chciały, by dołączyli do niego politycy, niemile widziane były też emblematy partyjne. Protesty odbywały się pod hasłem “Odzyskajmy Noc”. Chodzi o to, by kobiety mogły nocą bez obaw poruszać się po ulicach. Pierwszy marsz pod podobnym hasłem zorganizowano w Bombaju w 1978 roku po gwałcie na kobiecie na ulicy. Mniejsze protesty odbywały się w innych regionach, w tym w stolicy New Delhi i Bombaju. Protestujący szli ze świecami i pochodniami i domagali się sprawiedliwości oraz lepszych standardów pracy dla kobiet.
Read more








