Irlandia: zamieszki w Dublinie
W stolicy Irlandii Dublinie doszło w nocy do zamieszek po tym, jak nożownik zaatakował grupę ludzi, w tym dzieci. 5-letnia dziewczynka jest w stanie ciężkim, rannych zostało także dwoje dzieci w wieku pięciu i sześciu lat oraz kobieta w wieku około 30 lat. 50-letni sprawca został zatrzymany. Po ataku na ulice centrum Dublina wyszły setki ludzi, którzy podpalali samochody i atakowali autobusy miejskie i tramwaje. Niektórzy rabowali sklepy. Doszło do starć z policją. Kilku funkcjonariuszy zostało lekko rannych. Nad ranem sytuacja się uspokoiła. Szef irlandzkiej policji oskarżył o wywołanie zamieszek chuliganów o skrajnie prawicowej ideologii. W związku z zamieszkami polska ambasada w Dublinie wezwała, aby unikać miejsc, w których trwają zajścia, i stosować się do zaleceń służb.
Read moreDublin: ambasada RP reaguje na słowa o “kolaboracji Polski podczas II WŚ”
“W przeciwieństwie do innych rządów w Europie, Polska nigdy nie kolaborowała z nazistowskimi Niemcami ” – pisze charge d’affaires RP w Dublinie Agnieszka Skolimowska. To odpowiedź na opublikowany w Irish Times list Olivera Searsa, Irlandczyka o polskich korzeniach, właściciela dublińskiej galerii i fundacji krzewiącej pamięć o Holocauście. Znalazło się w nim zdanie o “kolaboracji Polski z Nazistami”. To część trwającego już od jakiegoś czasu sporu. Zaczęło się od eseju o zagrożeniu dla liberalnej demokracji. Polska i Węgry to obecnie “kraje demokratyczne tylko w minimalnym stopniu” – przekonywał tydzień temu Oliver Sears. Wywiązała się wymiana listów. Agnieszka Skolimowska odpierała zarzuty dot. m.in zmian w sądownictwie i traktowania uchodźców z Bliskiego Wschodu.W końcu Irlandczyk napisał: “Wylądowałbym w więzieniu, gdybym wyraził swe poglądy w Polsce, szczególnie jeśli chodzi o kolaborację wojenną Polski z nazistami”. W odpowiedzi Agnieszka Skolimowska nazwała te słowa “niemądrymi, przesadzonymi i niesprawiedliwymi”. Dodała, że Polska była okupowana, a sprawcy pojedynczych aktów kolaboracji byli surowo karani przez polskie podziemie. Polska charge d’affaires dodaje, że nad Wisłą toczy się otwarta i swobodna dyskusja i żaden z uczestników nie został skazany, ani nie trafił do więzienia. Spór toczy się też o zamordowanego podczas wojny dziadka Olivera Searsa. Sears pisze, że aresztowali go Niemcy i Polacy z tzw. granatowej policji. “Gestapo dostało jego nazwisko od polskich władz” – pisze Irlandczyk. Agnieszka Skolimowska pisze w odpowiedzi, że policjanci ci działali pod przymusem: groziła im śmierć lub obóz. Według Searsa polskie państwo od dekad utrudnia mu odzyskanie majątku rodziny. krytykuje też retorykę prezydenta Andrzeja Dudy ws. Żydów w czasie kampanii sprzed dwóch lat. Według charge d’affaires, Irlandczyk promuje fałszywą narrację na temat polskiej historii i “odrzucił gesty dobrej woli ze strony ambasady”.
Read more

