Polska: Sejm uchwalił nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym

Sejm uchwalił nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym. Ma ona odblokować wypłatę środków unijnych z Krajowego Planu Odbudowy.
Premier Mateusz Morawiecki mówił po głosowaniach w Sejmie, że w dobie walki o bezpieczeństwo polskich granic rząd musi dbać o wszystkie ewentualne środki, które można przyciągnąć do Polski. Stwierdził, że środki unijne posłużą rozwojowi naszego kraju, stabilizacji gospodarki, wzrostu wynagrodzeń i uspokojenia rynków finansowych. Dodał, że to już się dzieje, co najlepiej widać po rentowności polskich obligacji.

Mateusz Morawiecki wyraził nadzieję, że przyjęcie przez Sejm nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym zakończy spór z Unią Europejską. Premier powiedział, że w ustawie, która – jak to określił – “jest trudnym kompromisem” przede wszystkim chodzi o to, aby zakończyć spór ze strukturami Wspólnoty. “Ten spór na Zachodzie chcemy zakończyć, ponieważ prawdziwy wróg, prawdziwy przeciwnik jest na Wschodzie i sądzę, że wszyscy Polacy doskonale sobie zdają z tego sprawę” – powiedział szef rządu. “Chcemy rozwiązywać problemy, które rzeczywistość przed nami stawia” – zaznaczył.

Premier powiedział, że różnice zdań w Zjednoczonej Prawicy dotyczące przyjęcia nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym doprowadziły do konstruktywnej dyskusji nad jej ostatecznym kształtem. Szef rządu mówił dziennikarzom w Sejmie, że wiele uwag Solidarnej Polski było słusznych. Dodał, że okres świąteczno-noworoczny był bardzo intensywny – prowadzone były wielogodzinne rozmowy. Mateusz Morawiecki zauważył, że polityka to sztuka kompromisu i osiągnięto niełatwy kompromis. Przyznał, że choć nie ma z niego ogromnej satysfakcji, to są teraz “ważniejsze rzeczy”, o które trzeba walczyć.

Rzecznik rządu Piotr Mueller powiedział, że rząd Zjednoczonej Prawicy docenia ugrupowania, które w trzecim głosowaniu nas ustawą o Sądzie Najwyższym postąpiły – jak to określił – bardziej rozsądnie niż zwykle. “W polityce można się różnić, ale na koniec trzeba podejmować trudne decyzje” – podkreślił rzecznik rządu na konferencji prasowej po głosowaniu nad ustawą. Piotr Mueller powiedział, że parlament podjął decyzję kompromisową, z której rząd jest zadowolony. Dodał, że jest także zadowolony z deklaracji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który powiedział, że nie ma alternatywy dla rządu Zjednoczonej Prawicy. Piotr Mueller stwierdził, że rozpad Zjednoczonej Prawicy oznaczałby oddanie władzy liberalnej lewicy.

Z kolei minister do spraw Unii Europejskiej Szymon Szynkowski vel Sęk podkreślił, że każdy polski parlamentarzysta powinien głosować zgodnie z polską racją stanu – w taki sposób, żeby przybliżyć możliwość pozyskania środków dla naszego kraju. Odniósł się w ten sposób do zarzutów wobec Solidarnej Polski, która głosowała przeciwko nowelizacji. Minister zaznaczył, że Solidarna Polska wyraziła sprzeciw, którego nie należy jednak utożsamiać z kwestią pozyskania unijnych środków. “Z jakich powodów Solidarna Polska głosowała przeciwko temu projektowi ustawy, doskonale wiemy” – powiedział minister do spraw europejskich. “To nie są te powody związane z Krajowym Planem Odbudowy. To są inne powody przedstawione także w tych rozmowach, które były rzeczywiście bardzo konstruktywne i wartościowe, prowadzone z przedstawicielami Solidarnej Polski” – powiedział Szymon Szynkowski vel Sęk.

Za przyjęciem ustawy było 203 posłów, przeciw – 52, a 189 wstrzymało się od głosu. Projekt poparło 198 parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, dwoje z Koła Polskie Sprawy oraz trzech posłów niezrzeszonych. Przeciw była Solidarna Polska, Polska 2050 i Konfederacja. Od głosu wstrzymało się Polskie Stronnictwo Ludowe oraz większość klubów Koalicji Obywatelskiej i Lewicy.

Ustawa przewiduje między innymi, że sprawy dyscyplinarne i immunitetowe sędziów będzie rozstrzygał Naczelny Sąd Administracyjny. Obecnie zajmuje się nimi Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego. W jej kompetencjach pozostanie rozstrzyganie spraw dyscyplinarnych pozostałych zawodów prawniczych.

Ustawa trafi teraz do Senatu.

Related Posts

W czwartek spotkanie Donalda Trumpa z Maríą Coriną Machado

Biały Dom potwierdził, że w czwartek wenezuelska liderka opozycji i laureatka Pokojowej Nagrody Nobla María Corina Machado spotka się z prezydentem Donaldem Trumpem. Wizyta ta ma miejsce zaledwie kilka tygodni po tym, jak prezydent Wenezueli Nicolás Maduro został zatrzymany w Caracas przez siły amerykańskie. Trump odmówił jednak poparcia Machado, której ruch ogłosił zwycięstwo w szeroko kontestowanych wyborach w 2024 r., jako nowej przywódczyni. Stany Zjednoczone poparły natomiast Delcy Rodríguez, byłą wiceprezydent Maduro. Machado powiedziała w zeszłym tygodniu, że ma nadzieję osobiście podziękować Trumpowi za działania przeciwko Maduro i chciałaby przekazać mu Nagrodę Nobla. Trump nazwał to „wielkim zaszczytem”, ale Komitet Noblowski wyjaśnił później, że nagroda nie podlega przeniesieniu. Wcześniej Trump wyraził niezadowolenie z decyzji Machado o przyjęciu Pokojowej Nagrody Nobla, zaszczytu, o którym prezydent od dawna marzył. Zapytany w piątek, czy otrzymanie nagrody Machado może zmienić jego opinię o jej roli w Wenezueli, prezydent odpowiedział: „Być może jest ona w jakiś sposób zaangażowana w tę sprawę”. „Będę musiał z nią porozmawiać. Myślę, że to bardzo miłe, że chce się zaangażować. I tak właśnie rozumiem powód” – powiedział. Stany Zjednoczone poparły dotychczas Delcy Rodríguez jako tymczasową prezydent Wenezueli. Trump opisuje Rodríguez jako „sojuszniczkę” i nie została ona oskarżona przez amerykańskie władze o żadne przestępstwa. „Delcy Rodríguez i jej zespół bardzo dobrze współpracują ze Stanami Zjednoczonymi” – powiedziała w poniedziałek rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt. Machado utrzymuje jednak, że to jej koalicja powinna „bezwzględnie” sprawować władzę w kraju.

Read more

Stany Zjednoczone przedstawiły plan dla Wenezueli

Stany Zjednoczone przygotowały trzyetapowy plan działań wobec Wenezueli, którego celem jest stabilizacja kraju, jego odbudowa oraz długofalowa transformacja polityczna i gospodarcza – poinformował sekretarz stanu USA Marco Rubio. Pierwszy etap planu ma koncentrować się na stabilizacji Wenezueli po odsunięciu Nicolasa Maduro. Jak wyjaśnił Marco Rubio, kluczowym narzędziem nacisku ma być kontrolowany eksport wenezuelskiej ropy naftowej. Drugi etap obejmuje odbudowę kraju, w tym zapewnienie amerykańskim, zachodnim i innym zagranicznym firmom uczciwego dostępu do wenezuelskiego rynku. Ostatni etap planu zakłada transformację Wenezueli w demokratyczne państwo, kierowane przez samych Wenezuelczyków. Marco Rubio podkreślił, że ostateczna decyzja o przyszłym kształcie kraju będzie należeć do narodu wenezuelskiego. Zaznaczył jednocześnie, że nie ma określonego harmonogramu działań, ale Stany Zjednoczone są gotowe nadal wykorzystywać eksport ropy jako instrument nacisku. Kluczowe – jak dodał – jest uniknięcie chaosu po zmianie władzy oraz utrzymanie kontroli nad procesem stabilizacji w okresie przejściowym. Sekretarz stanu zaznaczył, że powodzenie planu ma znaczenie nie tylko dla regionu, lecz także dla bezpieczeństwa i interesów gospodarczych Stanów Zjednoczonych, a jego celem jest zapobieżenie dalszej niestabilności w Ameryce Łacińskiej. W ramach działań wobec sektora naftowego USA przejęły dwa tankowce objęte sankcjami, które transportowały wenezuelską ropę. Na północnym Atlantyku zatrzymano statek płynący pod rosyjską banderą, a na Morzu Karaibskim przejęto jednostkę Sophia zmierzającą do Wenezueli. Zyski ze sprzedaży wenezuelskiej ropy mają trafiać na konta kontrolowane przez USA. Amerykański Departament Energii poinformował, że środki będą przechowywane w globalnie uznawanych bankach. Resort dodał, że zaangażowano wiodących sprzedawców oraz kluczowe instytucje finansowe, aby zapewnić obsługę sprzedaży ropy i produktów ropopochodnych. We wtorek (6 stycznia) prezydent Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone przetworzą i sprzedadzą do 50 mln baryłek ropy naftowej, która utknęła w Wenezueli w wyniku amerykańskiej blokady. (IAR)

Read more

Leave a Reply