Francja: premier E. Borne o trudnej sytuacji gospodarczej i suwerenności energetycznej

0
100
Fot. France 24
Screen-Shot-2021-07-24-at-11-51-39-AM

Premier Francji Elisabeth Borne wygłosiła w niższej izbie parlamentu expose na temat programu rządu. W swoim wystąpieniu wielokrotnie apelowała do parlamentarzystów o współpracę między partiami, w kontekście trudnej sytuacji gospodarczej i wyzwań dla kraju w zakresie suwerenności energetycznej. W poniedziałek polityk stanęła na czele nowego rządu mniejszościowego, powołanego po wyborach parlamentarnych.

W swoim expose premier Borne wezwała deputowanych do kompromisów, obiecując konstruktywną pracę w parlamencie i konsultacje ze związkami zawodowymi i samorządami. “Wspólnie odpowiemy na problem absencji wyborczej, który świadczy o chorobie naszej demokracji” – stwierdziła szefowa rządu. 

Premier Francji powiedziała, że jej priorytetem jest podjęcie natychmiastowych działań, aby zwiększyć siłę nabywczą Francuzów i zwalczać skutki inflacji. Obiecała podwyższenie zasiłków socjalnych i utrzymanie blokady cen gazu. Zapewniła jednocześnie, że rząd nie podwyższy podatków, i że za trzy lata Francja zacznie zmniejszać swój dług publiczny.

Borne wielokrotnie podkreśliła, że pandemia koronawirusa, kryzysy migracyjne i wojna na Ukrainie postawiły Francję w trudnej sytuacji politycznej i gospodarczej. “W obliczu tych wezwań nie możemy sobie pozwolić na bałagan i niestabilność” – apelowała premier Francji. 

Szefowa rządu ogłosiła, że w imię suwerenności energetycznej rząd będzie dążył do nacjonalizacji koncernu EDF, mającego monopol na produkcję energii elektrycznej w kraju. Stwierdziła również, że Francja powinna zabezpieczyć się przed całkowitym odcięciem dostaw rosyjskiego gazu i niedoborami energii, inwestując w atom i transformację ekologiczną. “Będziemy pierwszym narodem, który uniezależni się od paliw kopalnych” – zapewniła premier, apelujących do “radykalnych działań” na rzecz ochrony środowiska. 

Wystąpienie premier było wielokrotnie zakłócane przez deputowanych lewicy, którzy wygwizdali ją po tym, jak zapowiedziała stopniowe podnoszenie wieku emerytalnego z 62 do 65 lat. “Głosujemy!” – krzyczeli posłowie opozycji, domagając się, aby premier poddała się wotum zaufania. Borne poinformowała wcześniej, że głosowania nie będzie, na co lewica zareagowała zapowiadając, że w przyszłych dniach doprowadzi do wotum nieufności wobec premier.

#polskieradio

ALERT

POINFORMUJ NAS O WAŻNYM TEMACIE!

e-mail na [email protected] tel. +1 773-588-6300

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Zauważyłeś błąd we wpisie? Napisz do Nas!