UE: zgoda na większe ograniczenia w handlu z Ukrainą

Jest zgoda w Unii Europejskiej na większe ograniczenia importu z Ukrainy i zmiany w umowie o bezcłowym handlu. Najpierw porozumieli się w tej sprawie negocjatorzy Europarlamentu, unijnych krajów i Komisji Europejskiej. Później te ustalenia zatwierdzili ambasadorowie państw członkowskich. Teraz kolej na Parlament Europejski. Przeciwko tej umowie protestowali między innymi polscy rolnicy domagając się zmian.

 Na ostatniej prostej gra toczyła się o to, jaki okres byłby brany pod uwagę przy wyznaczaniu limitów importowych. Najpierw apelował o to Parlament Europejski przyjmując postulat polskiego deputowanego Andrzeja Halickiego, a potem forsowały to Polska i Francja. Komisja Europejska zaproponowała ostatnie dwa lata, już po rozpętaniu wojny przez Rosję, kiedy nastąpił napływ ukraińskich produktów na europejski rynek, głównie do państw przygranicznych. Kompromisowe ustalenia przewidują, że pod uwagę będzie brana również druga połowa 2021 roku, kiedy jeszcze nie było nadmiernego wwozu towarów z Ukrainy.

A dłuższy okres referencyjny, to większe ograniczenia w imporcie z Ukrainy. Limitami mają być objęte przede wszystkim jaja, cukier i drób. Stało się to na wniosek komisarza do spraw rolnictwa Janusza Wojciechowskiego, a na wniosek Andrzeja Halickiego, dopisano kukurydzę, owies, kaszę i miód. Nie było zgody w Unii na rozszerzenie tej listy o pszenicę, a co początkowo zabiegały Polska i Francja. 

Jutro te ustalenia powinni zatwierdzić europosłowie z komisji handlu międzynarodowego Parlamentu Europejskiego, a później cały Europarlament na sesji plenarnej. Wiele wskazuje na to, że stanie się do pod koniec tego miesiąca w Strasburgu, choć niewykluczone, że jeszcze zostanie dodany ten punkt do bloku głosowań na rozpoczynającej się pojutrze, dwudniowej mini sesji w Brukseli. 

Jeśli będzie ostateczna zgoda to umowa o bezcłowym handlu z Ukrainą zostanie 6 czerwca przedłużona o kolejny rok. I będzie to ostatni raz kiedy będzie przedłużana. Od połowy przyszłego roku wymianę handlową między Unią a Ukrainą będą regulować zasady stowarzyszeniowe, a te wymuszają stosowanie wyśrubowanych, unijnych standardów. To był jeden z postulatów Warszawy. Polscy rolnicy narzekają na nadmierny napływ żywności z Ukrainy, która nie spełnia wszystkich standardów, podczas gdy oni sami są zobligowani, by europejskich norm przestrzegać. 

Co ważne, już wcześniej wpisano do zmienionej umowy, która zacznie obowiązywać od czerwca, na wniosek między innymi Polski, tak zwane hamulce bezpieczeństwa. Wystarczy destabilizacja na rynku rolnym tylko w jednym kraju, a Komisja będzie w ciągu dwóch tygodni wprowadzała embargo na import danego produktu. Dotychczas trzeba było wykazać zakłócenia na rynku całej Unii, by Bruksela mogła interweniować.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply