USA: stan Iowa może zakazać aborcji po 6. tygodniu życia dziecka

Zakaz aborcji po szóstym tygodniu życia dziecka w amerykańskim stanie Iowa jest legalny. Tak orzekł Sąd Najwyższy stanu, uchylając orzeczenie sądu niższej instancji, które blokowało wejście w życie ustawy z 2023 roku.

W ubiegłym roku Iowa wprowadziła prawo, które zakazywało aborcji – poza niektórymi przypadkami medycznymi, ciążami z gwałtu i kazirodztwa – po sześciu tygodniach od poczęcia lub od momentu wykrycia tętna dziecka. To ten sam moment, gdy wykrywalna jest czynność serca. Kwestionowały to organizacje aborcyjne, orzeczenie wydał sąd niższej instancji. Teraz Sąd Najwyższy Iowy stwierdził większością 4 do 3, że ustawa stanu nie narusza praw obywateli.

Sędzia Matthew McDermott napisał w opinii, że tamtejsza konstytucja nie przewiduje prawa do aborcji, bo nie jest ono głęboko zakorzenione w historii i tradycji tego stanu. Jak zauważył, zabijanie dzieci było zabronione od czasów przyjęcia konstytucji w latach 40. XIX wieku aż do orzeczenia Sądu Najwyższego USA w sprawie Roe v. Wade w 1973 roku. Jego zdaniem zakaz aborcji po szóstym tygodniu ciąży wpisuje się w interes państwa, jakim jest ochrona życia nienarodzonego. Jednak prezes Sądu Najwyższego Susan Christensen w sprzeciwie napisała, że ​​decyzja pozbawia kobiety ich cielesnej autonomii.

Pięć lat temu w stanie nie udało się wprowadzić takiej regulacji, bowiem obowiązywał wyrok Roe v. Wade. Został jednak odrzucony przez federalny Sąd Najwyższy w 2022 roku, dzięki czemu ogólnokrajowe prawo do aborcji zostało uznane za niezgodne z amerykańską konstytucją.

Iowa jest kolejnym amerykańskim stanem, który wprowadził prawo lepiej chroniące życie nienarodzonych. Dotychczas aborcje były tam przeprowadzone do 20. tygodnia ciąży.

Related Posts

Trump do szefa policji 20 lat temu: “wszyscy w Nowym Jorku wiedzieli, że Epstein był obrzydliwy”

Nowo ujawnione dokumenty Departamentu Sprawiedliwości USA pokazują, że Donald Trump już dwie dekady temu ostro krytykował swojego byłego znajomego Jeffreya Epsteina, a jego współpracowniczkę Ghislaine Maxwell określał jako „złą” i kluczową postać w całej sprawie. Jak wynika z notatki FBI z 2019 roku (tzw. formularz 302), Trump miał zadzwonić w 2006 roku do ówczesnego szefa policji w Palm Beach na Florydzie, Michaela Reitera, w czasie gdy lokalna policja prowadziła pierwsze śledztwo przeciwko Epsteinowi. Według relacji Reitera przekazanej FBI, Trump powiedział mu wtedy: „Dzięki Bogu, że go powstrzymujecie. Wszyscy wiedzieli, że on to robi.” Trump miał również stwierdzić, że „ludzie w Nowym Jorku wiedzieli, że Epstein był obrzydliwy”, a o Ghislaine Maxwell mówił: „Ona była jego operatorką. Jest zła i trzeba skupić się na niej.” Z dokumentu wynika także, że Trump zapewniał policję, iż wyrzucił Epsteina z Mar-a-Lago w Palm Beach oraz że opuścił jedno ze spotkań, gdy zorientował się, że w pobliżu są nastolatki. Według Reitera, Trump był jedną z pierwszych osób, które skontaktowały się z policją, gdy śledztwo wyszło na jaw. Dokument ujawniony w newralgicznym momencie Upublicznienie notatki FBI nastąpiło zaledwie kilka godzin po tym, jak adwokat Ghislaine Maxwell zaapelował do Trumpa o ułaskawienie lub złagodzenie wyroku, argumentując, że tylko ona może „w pełni i szczerze” opowiedzieć, co wie o sprawie Epsteina. Maxwell, skazana na 20 lat więzienia za udział w werbowaniu nieletnich dziewcząt dla Epsteina, w poniedziałek odmówiła składania zeznań przed komisją Izby Reprezentantów, powołując się na Piątą Poprawkę do Konstytucji USA. Jej prawnik, David Oscar Marcus, stwierdził, że w zamian za akt łaski Maxwell byłaby gotowa złożyć pełne zeznania. Dodał również, że jego klientka może potwierdzić niewinność zarówno Donalda Trumpa, jak i byłego prezydenta Billa Clintona. Brak zarzutów wobec Trumpa Donald Trump nie został oskarżony o żadne przestępstwa w związku ze sprawą Epsteina. Biały Dom wielokrotnie podkreślał, że Trump zerwał relacje z Epsteinem wiele lat temu, nazywając go creepem/obrzydliwą osobą wobec pracownic klubu.

Read more

USA: liczba zabójstw spadła o ponad 20 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim – to największy jednoroczny spadek w historii

Liczba zabójstw spadła o ponad 20 % w porównaniu z rokiem poprzednim — to największy jednoroczny spadek w historii. Według nowego badania rok 2025 może przynieść najniższy wskaźnik zabójstw w Stanach Zjednoczonych od 1900 roku – podaje CBS News. Jak wynika z raportu opublikowanego w czwartek przez Council on Criminal Justice, liczba zabójstw w 2025 roku zmniejszyła się o 21% względem 2024 roku. Coroczny raport dotyczący trendów przestępczości przeanalizował dane z 40 dużych miast w całych Stanach Zjednoczonych, obejmujące 13 kategorii przestępstw, m.in. zabójstwa, kradzieże samochodów, kradzieże sklepowe oraz przestępstwa narkotykowe. Oprócz spadku liczby zabójstw: kradzieże samochodów zmniejszyły się o 61 % od 2023 roku, kradzieże sklepowe spadły o 10 % od 2024 roku. Ogólnie całkowity poziom przestępczości uległ obniżeniu, a przestępstwa z użyciem przemocy są obecnie na poziomie zbliżonym lub niższym niż w 2019 roku — wynika z analizy. Jedyną kategorią przestępstw, która odnotowała wzrost, były przestępstwa narkotykowe, natomiast liczba przestępstw seksualnych pozostała bez zmian. CBS News

Read more

Leave a Reply