Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zakończył wizytę w Stanach Zjednoczonych. Jego spotkania w Nowym Jorku i Waszyngtonie dotyczyły przede wszystkim o konieczności dalszego wspierania Ukrainy. Rozmawiał też z Amerykanami o wizycie prezydenta Dudy i premiera Tuska w Białym Domu w przyszłym miesiącu.
Głównym punktem wizyty było jednak spotkanie z sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem. Według szefa polskiej dyplomacji Blinken chwalił Polskę za dawanie przykładu innym państwom NATO i zapewnił, że pakiet pomocy Ukrainie zostanie uchwalony. Witając Radosława Sikorskiego w Departamencie Stanu Antony Blinken wyraził przekonanie, że sojusz polsko-amerykański nigdy nie był bliższy. “Dzieje się to w krytycznym momencie. Ale jest to również wzmocnione faktem, że działamy w oparciu o wspólne wartości, wspólne interesy i wspólną determinację, by sprostać wyzwaniom chwili” – powiedział.
Szef polskiej dyplomacji powiedział po spotkaniu, że głównym tematem rozmów było bezpieczeństwo Polski, także w kontekście wojny na Ukrainie. “Mówiliśmy o tym jak lepiej egzekwować sankcje wobec Rosji, jak przedłużyć obecność wojsk amerykańskich w Polsce i jak pomóc walczącej Ukrainie” – powiedział. Według Sikorskiego, Blinken jest przekonany, że Kongres uchwali pakiet pomocy dla Ukrainy.
Podczas wizyty w Waszyngtonie Radosław Sikorski spotkał się także z doradcą prezydenta USA ds. Bezpieczeństwa Narodowego Jakiem Sullivanem i Dyrektor Wywiadu Narodowego Avril Haines.
Wcześniej szef polskiego MSZ wystąpił na forum ośrodka analitycznego Atlantic Council, gdzie przekonywał o konieczności dalszego wsparcia Ukrainy. To właśnie podczas tego wystąpienia zwierzył się że jego syn jest amerykańskim żołnierzem: „Moje serce i zobowiązania są związane z Polską, ale w moim interesie jest też sukces Ameryki oraz to by była wierna sojusznikom” – powiedział.
Radosław Sikorski jest mężem znanej amerykańskiej publicystki Anne Appelbaum a ich syn obywatelem USA. Szef polskiej dyplomacji nie chciał zdradzić dziennikarzom więcej informacji na jego temat.



Moi drodzy, sankcje na Rosję ze strony UE są takie że tych sankcji nie ma ani w jedną ani w drugą stronę.Mało tego wspieramy my europejczycy putina kupując od niego zboże, produkty rolne, sporą częśĆ chemii etc etc.