Polska: usunięcie broni chemicznej z dna Bałtyku będzie bardzo trudne

0
222
Fot. polskieradio24.pl/flickr/oldandsolo
Screen-Shot-2021-07-24-at-11-51-39-AM

W Morzu Bałtyckim może być zatopionych nawet 100 tysięcy ton bomb, min i beczek z niebezpiecznymi substancjami z okresu II wojny światowej. To zagrożenie dla całego ekosystemu. 

“Usunięcie broni chemicznej z dna Bałtyku będzie bardzo trudne” – mówiła w Radiu Gdańsk profesor Magdalena Bełdowska z Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego. Wyjaśniła, że według szacunków duże beczki zostały już skorodowane, jednak wciąż duże zagrożenie dla środowiska stanowi obecność bomb i dużych pocisków artyleryjskich. “Szacuje się, że do 2030 roku będzie trwała korozja bomb, a do 2100 roku korozja dużych pozycji artyleryjskich” – wskazała profesor Magdalena Bełdowska.

Mówiła też, że bezpieczny dla środowiska sposób wydobycia materiałów wybuchowych z morza nie został jeszcze ustalony. “Nie są do końca opracowane metody wybierania amunicji czy utylizacji. Jeżeli chodzi o środowisko Bałtyku – bardzo niebezpiecznym byłoby podrywanie takiej amunicji, jeżeli ona jest już częściowo skorodowana – mogłaby spowodować, że w krótkim czasie te zanieczyszczenia będą rozproszone” – wyjaśniła profesor.

Japończycy opracowali metody podwodnej utylizacji takiej broni, ale nie są one odpowiednie do warunków panujących w Bałtyku. Zdaniem ekspertki, obecnie najważniejsza jest lokalizacja i monitorowanie miejsc, w których znajduje się broń chemiczna.

Europarlament w ubiegłym roku wezwał Komisję Europejską do zajęcia się oczyszczeniem Morza Bałtyckiego z wraków statków i broni chemicznej z okresu II wojny światowej. Rezolucję przygotowali europosłowie Prawa i Sprawiedliwości – Anna Fotyga i Kosma Złotowski.

#polskieradio

ALERT

POINFORMUJ NAS O WAŻNYM TEMACIE!

e-mail na [email protected] tel. +1 773-588-6300

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here

Zauważyłeś błąd we wpisie? Napisz do Nas!