A. Łukaszenka – Polska i państwa bałtyckie nazywa poligonem NATO

Aleksander Łukaszenka nazwał Polskę i państwa bałtyckie poligonem NATO. Wezwał też Moskwę i Kijów do podjęcia rozmów pokojowych. Białoruski dyktator mówił o tym w trakcie Ogólnobiałoruskiego Zjazdu Ludowego. Według niego, sytuacja na froncie jest patowa, co sprzyja podjęciu rozmów. Zdaniem Łukaszenki, Rosja nigdy nie opuści okupowanych terenów Ukrainy. 

Aleksander Łukaszenka omawiając nową koncepcję obronną Białorusi mówił o programach zbrojeniowych Polski i państw bałtyckich. Wyliczał ile oddziałów Polska i Litwa rozlokowały w pobliżu białoruskich granic, a także skrytykował budowę oraz modernizację lotnisk i baz wojskowych. -„Pod pretekstem wzmocnienia ochrony, wojskowi rozwiązują zwiadowczo – dywersyjne zadania. I Polska ma zamiar stworzenia najsilniejszych wojsk lądowych w Europie” – stwierdził Aleksandr Łukaszenka.

“-W tej biednej Polsce i tak nie ma kto pracować, problemów społecznych po czubek głowy” – powiedział białoruski dyktator i dodał, że do prowadzenia wojny potrzebna jest silna gospodarka, a Polska „siedzi na dotacjach Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych”. Łukaszenka oświadczył, że Polska nie powinna obawiać się ataku ze strony Białorusi, bo Białoruś nie zamierza podejmować agresywnych działań w stosunku do polskiego państwa i społeczeństwa.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply