Francja: Rada Konstytucyjna odrzuciła część kontrowersyjnej ustawy migracyjnej

Francuska Rada Konstytucyjna odrzuciła część założeń ustawy migracyjnej, która wywołała ostry spór polityczny w kraju. Najwyższa instytucja sądownictwa konstytucyjnego sprzeciwiła się najbardziej kontrowersyjnym zapisom ustawy, które zostały wprowadzone przez prawicę i narodowców. 

Nowe prawo ma umożliwić lepszą integrację pracujących imigrantów i wydalanie tych, którzy popełniają przestępstwa. 

Rada Konstytucyjna odrzuciła przepisy, które miały utrudnić nadawanie imigrantom francuskiego obywatelstwa i sprowadzanie ich rodzin do Francji, oraz te, które ograniczały cudzoziemcom dostęp do świadczeń społecznych. Projekt zakładał też wprowadzenie kwot migracyjnych. Rada uznała jednak, że te przepisy są niezgodne z konstytucją lub nie mają związku z pierwotnym celem ustawy.

Zdaniem lewicy, decyzja Rady to czerwona kartka dla władz. „Wzywam rząd do zaprzestania łamania zasad humanizmu” – stwierdził deputowany Zielonych Julien Bayou. 

Francuski rząd odpowiada, że Rada odrzuciła tylko propozycje prawicy. „Rada zatwierdziła 27 artykułów, które znajdowały się w pierwotniej wersji tekstu” – podkreśliła deputowana rządowej koalicji Constance Le Grip. 

Prawica uważa z kolei, że decyzja Rady ma charakter polityczny. Centroprawicowi Republikanie domagają się wprowadzenia zmian w konstytucji, aby umożliwić ograniczenie imigracji. Narodowcy apelują o rozpisanie referendum w tej sprawie.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply