KE odblokowała Węgrom wypłatę 10 mld euro

Komisja Europejska odblokowała wypłatę Węgrom 10 miliardów euro. Zostały one zamrożone w ubiegłym roku w związku z zarzutami o łamanie zasad praworządności. Bruksela argumentuje, że powodem były ostatnie zmiany w systemie sądownictwa zgodnie z jej oczekiwaniami. Ale nieoficjalnie wiadomo, że to ma przekonać Budapeszt do zniesienia weta w sprawie Ukrainy.

Komisja odblokowała dziś połowę pieniędzy z puli przyznanej Węgrom z europejskiego budżetu. Jest jeszcze unijny fundusz odbudowy, z którego Budapesztowi należy się około 10 miliardów euro i te pieniądze też są zablokowane, nie licząc zaliczki z programu na projekty energetyczne wynoszącej niecały miliard euro. W Brukseli oczekuje się, choć nikt oficjalnie tego nie powie, że w zamian za odmrożenie wypłaty części pieniędzy Węgry zgodzą się na pakiet finansowy dla Kijowa w wysokości 50 miliardów euro i na rozpoczęcie negocjacji Unii z Ukrainą. 

Z Budapesztu docierają sygnały do Brukseli, że zgoda na pakiet jest możliwa po odblokowaniu wszystkich funduszy. Natomiast jeśli chodzi o rozpoczęcie negocjacji Unii z Ukrainą to Węgry uważają, że Kijów jest nieprzygotowany. Ale zgoda na rozpoczęcie negocjacji nie oznacza automatycznego startu rokowań, bo nawet Komisja podkreśla, że w marcu opublikuje raport oceniający czy wszystkie kryteria zostały spełnione. Dziś po południu rozpoczyna się w Brukseli szczyt Unia Europejska – Bałkany Zachodnie, w którym wezmą udział wszyscy przywódcy 27-mki i będzie okazja do kuluarowych rozmów z premierem Węgier, by zrezygnował z weta.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply