KE zatwierdziła przedłużenie umowy o bezcłowym handlu z Ukrainą

Do czerwca przyszłego roku będzie obowiązywał bezcłowy handel Unii z Ukrainą, ale z ograniczeniami. Komisja Europejska zatwierdziła przepisy w tej sprawie, które są korzystniejsze dla naszych rolników niż obecnie obowiązująca umowa. Presję na przewodniczącą Komisji oraz komisarza do spraw handlu wywierała Polska oraz kraje przyfrontowe i komisarz do spraw rolnictwa Janusz Wojciechowski, zwracając uwagę na nadmierny import z Ukrainy.

Od 5 czerwca przez cały rok będą obowiązywały limity w imporcie cukru, drobiu i jaj, a kontyngenty będą ustalane w oparciu o wwóz tych produktów z Ukrainy w ostatnich dwóch latach. Ponadto wystarczy destabilizacja na rynku w jednym kraju, a nie – jak do tej pory – w całej Unii, by uruchomić tak zwany hamulec bezpieczeństwa i wprowadzić ograniczenia w imporcie pozostałych produktów. “Mimo że nasz monitoring nie wykazał żadnych negatywnych skutków dla całego unijnego rynku, to mamy świadomość, że import z Ukrainy ma pewne niekorzystne skutki, które są bardziej odczuwalne lokalnie w kilku krajach. Dlatego do naszej propozycji dotyczącej przedłużenia bezcłowego handlu dołączamy dwa nowe mechanizmy ochronne” – powiedział wiceprzewodniczący Komisji Margaritis Schinas.

Decyzja unijnych komisarzy nie była jednomyślna, zastrzeżenia zgłosił komisarz do spraw rolnictwa Janusz Wojciechowski. Powodem był okres referencyjny. Polski komisarz uważał, że należało wziąć pod uwagę import z ostatnich trzech lat, wtedy ograniczenia handlu byłyby większe.

By umowa o bezcłowym handlu Unii z Ukrainą została przedłużona do czerwca przyszłego roku z dodatkowymi ograniczeniami, muszą się na nią jeszcze zgodzić kraje członkowskie i Parlament Europejski.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply