Najlepszy szef kuchni na świecie Guy Savoy stracił jedną z gwiazdek Michelin

Guy Savoy, okrzyknięty najlepszym szefem kuchni na świecie, stracił jedną ze swoich gwiazdek Michelin. Jego restauracja Monnaie de Paris przez dwie dekady była nagrodzana przez przewodnik Michelin trzema gwiazdkami. Znajdowała się także co roku na liście najlepszych lokali gastronomicznych na świecie ogłaszanej przez paryski przewodnik La Liste.

Ostatnio jednak, status Michelin restauracji Monnaie de Paris został obniżony do dwóch gwiazdek w najnowszym wydaniu przewodnika Michelin France, które zostanie opublikowane w tym tygodniu. O decyzji Guy Savoy został poinformowany w prywatnej rozmowie z międzynarodowym dyrektorem przewodników Michelin, Gwendalem Poullennec. W rozmowie wziął także udział inny znany szef kuchni Christopher Coutanceau, którego restauracja w La Rochelle w południowo-zachodniej Francji również została zdegradowana.

Przedstawiciele przewodnika Michelin powiedzieli, że są w trakcie kontaktowania się z innymi restauracjami, którym usunięto gwiazdki. Podkreślili jednak, że oceny „w żaden sposób nie są stałe” i są co roku ponownie analizowane przez zespoły kontrolne.

W 2019 roku Marc Veyrat został pierwszym szefem kuchni, który pozwał Michelin do sądu po degradacji jego restauracji La Maison des Bois z siedzibą w Górnej Sabaudii do statusu dwóch gwiazdek. Sąd orzekł jednak, że szef kuchni nie przedstawił dowodu na to, że obniżenie kategorii wyrządziło mu szkodę.

Guy Savoy rozpoczął szkolenie na szefa kuchni w 1968 roku w wieku 15 lat. Swoją pierwszą restaurację otworzył w Paryżu w 1980 roku, która przeniosła się następnie do bardziej przestronnego lokalu w 1987 roku, zanim ostatecznie znalazła się w budynku francuskiej mennicy narodowej Monnaie de Paris w maju 2015 roku. 

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply