Szef NATO – kwestia myśliwców dla Ukrainy jutro tematem rozmów w Brukseli

Sprawa dostaw myśliwców dla Ukrainy będzie dyskutowana jutro w Brukseli – przewiduje sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. W belgijskiej stolicy najpierw rano spotyka się grupa kontaktowa dozbrajająca Ukrainę, a następnie po południu rozpoczyna się dwudniowe spotkanie ministrów obrony państw Sojuszu. 

Szef NATO unikał odpowiedzi na pytania o to, czy kraje członkowskie powinny podjąć już teraz decyzję o dostawach myśliwców na Ukrainę. Zastrzegł wprawdzie, że ewentualne dostawy przez kraje członkowskie nie oznaczałaby, że Sojusz stałby się stroną konfliktu, ale też podkreślał, że sojusznicy muszą skupić się na pilnym wsparciu Ukrainy. „Jakakolwiek byłaby opinia o myśliwcach, to ich dostawy wymagają czasu, a Ukrainie potrzeba wsparcia wojskowego natychmiast” – powiedział szef Sojuszu. Tłumaczył, że kluczowe jest dostarczenie amunicji, paliwa i części zamiennych, czołgów i artylerii. „Jest oczywiste, że to wyścig z czasem, jeśli chodzi o logistykę” – podkreślał szef NATO dodając, że dozbrojenie Ukrainy jest potrzebne zanim Rosja przejmie inicjatywę na polu bitwy. Bo Władimir Putin – jak mówił Jens Stoltenberg – nie szykuje się do pokoju, ale do nowej ofensywy.

„Od szybkości działania sojuszników wspierających Ukrainę będzie zależała szybkość ratowania ludzkiego życia” – mówił Jens Stoltenberg. Szef NATO zwrócił też uwagę, że jeśli Rosja wygra na Ukrainie, to rosyjski reżim, jak i inne reżimy autorytarne otrzymają potwierdzenie, że użycie siły się opłaca. 

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply