U. von der Leyen: w Polsce powstanie hub koordynujący pomoc dla Ukrainy

W Polsce powstanie hub koordynujący międzynarodową pomoc dla Ukrainy – poinformowała szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas paryskiej konferencji “Solidarni z narodem ukraińskim”. Zaprezentowano na niej inicjatywy, które mają wesprzeć Ukrainę zimą. W forum uczestniczą przedstawiciele 46 państw i 24 organizacji międzynarodowych.

Szefowa Komisji Europejskiej tłumaczyła, że centrum logistyczne w Polsce odegra kluczową rolę w ramach powołanego podczas dzisiejszej konferencji “Paryskiego Mechanizmu Koordynacyjnego”. Jego celem jest synchronizowanie międzynarodowej pomocy dla Ukrainy.

“Centrum w Polsce zacznie działać w tym tygodniu. Chodzi o sieć magazynów, z których dary mogą być szybko transferowane na Ukrainę” – wyjaśniła Ursula von der Leyen. Wskazała, że Komisja sfinansuje przechowywanie i transport towarów z Polski do Ukrainy. “To centrum zagwarantuje nam szybkie, pewne i ekonomiczne dostawy” – zapewniła szefowa Komisji Europejskiej.

Ursula von der Leyen oświadczyła, że Komisja pracuje też nad innymi formami pomocy dla Ukrainy. Rozpoczęły się działania mające na celu zwiększenia dostaw prądu dla Kijowa. Obecnie na całej Ukrainie trwa dostarczanie około 800 generatorów prądu przekazanych przez Unię Europejską. Polityk zapowiedziała też zakupienie 30 milionów energooszczędnych żarówek LED dla Ukrainy.

Szefowa Komisji Europejskiej wyraziła też zadowolenie z powodu odblokowania 18 miliardów euro unijnej pomocy dla Ukrainy. Wczoraj Węgry zgodziły się na zniesienie weta w tej kwestii.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply