Mężczyzna, który wczoraj w Rzymie zastrzelił trzy kobiety, działał z premedytacją, twierdzi włoska prokuratura. Jedną z jego ofiar była bliską przyjaciółką premier Giorgii Meloni.
Do tragedii, która jest nadal głównym punktem zainteresowania włoskich mediów, doszło wczoraj rano podczas spotkania wspólnoty mieszkaniowej. Jeden z jej członków, skonfliktowany z zarządem, zastrzelił trzy kobiety i ranił cztery osoby. Został obezwładniony, gdy pistolet się zaciął. Prokuratura oskarżyła go dziś o działanie z premedytacją. W jego samochodzie znaleziono paszport, dużą sumę pieniędzy i walizkę w odzieżą. Sprawca nie ma pozwolenia na broń. Pistolet wyniósł z rzymskiego klubu strzeleckiego, do którego należał. Ofiarą tragedii padła 50-letnia Nicoletta Golisano, przewodnicząca zarządu, przyjaciółka premier Włoch. Giorgia Meloni poświęciła jej obszerny, emocjonalny wpis na facebooku.