Francuskie media: Macron chce Europy wielu prędkości

Francuskie media rozpisują się nad projektem “politycznej wspólnoty europejskiej” przedstawionym wczoraj w europarlamencie w Strasburgu przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Francuski przywódca zaproponował utworzenie nowej organizacji otwartej dla państw spoza Unii Europejskiej, między innymi dla Ukrainy. Prezydent Francji opowiedział się również za wprowadzeniem zmian w unijnych traktach.

Francuskie media jednogłośnie uznały, że Emmanuel Macron nakreślił wczoraj wizję “Europy wielu prędkości”. “Zamiast tracić czas z 27 krajami, Macron proponuje utworzenie awangardowych kręgów, w których kraje o podobnych ambicjach mogłyby pogłębiać integrację.” – ocenił “Le Figaro”. Według konserwatywnego dziennika projekt ten niesie ze sobą ryzyko stworzenia “Europy a la carte” – czyli takiej, w której każde państwo samo określa swoje priorytety. “Taka Europa nigdy nie mogłaby stać się potęgą geopolityczną.” – ostrzegła redakcja gazety.

Centrowy “LOpinion” uznał, że projekt prezydenta Francji ma niewielkie szanse realizacji, ale byłby korzystny dla bezpieczeństwa kontynentu. Według redakcji dziennika nowa europejska wspólnota powinna być jednak otwarta na współpracę ze Stanami Zjednoczonymi a nawet z Rosją.

Lewicowe media stwierdziły, że prezydent Francji przyjął wczoraj rolę lidera i reformatora Unii Europejskiej. Le Monde nazwał propozycję Macrona “śmiałą”, zaznaczając jednocześnie, że “naraża ona Europę na podziały”. Dziennik podkreślił, że trzynaście państw członkowskich – w tym Polska – wystosowało wczoraj apel przeciwko zmianom w unijnych traktatach. 

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply