Raport – rosną ceny jedzenia w brytyjskich sklepach

Jedzenie w brytyjskich sklepach coraz droższe. Z raportu pracowni Kantar wynika, że przeciętne zakupy w supermarketach są teraz droższe o 6 procent niż rok wcześniej. To problem polityczny dla premiera Borisa Johnsona, którego pozycja już i tak ostatnio osłabła.

Tak dużego skoku nie zanotowano od 2011 roku. Badacze wzięli pod lupę ponad 75 tysięcy produktów. Badacze ostrzegają, że części tych kosztów nie będzie można uniknąć, bo wzrastają ceny podstawowych produktów. Według badań pracowni Kantar Brytyjczycy próbują więc oszczędzać. Częściej wybierają marki własne supermarketów, chętniej odwiedzają też dyskonty. Dwa największe mogą się teraz pochwalić 15 procent udziałem w rynku. Dekadę temu było to 5 procent.

Pandemia, wojna na Ukrainie, drastyczne podwyżki cen energii, inflacja sięgająca 7 procent – to wszystko składa się na narastający kryzys związany z kosztami życia. Brytyjski premier jest coraz bardziej zaniepokojony. Jego kancelaria rozesłała do mediów komunikat, że dziś Boris Johnson będzie apelował do swych ministrów, by podjęli interwencję. Premier “wezwie swoich współpracowników, aby podwoili wysiłki zmierzające do znalezienia innowacyjnych sposobów łagodzenia trudności domowych budżetów”.

Powód to zbliżające się lokalne wybory. Notowania konserwatystów załamały się po aferze z nielegalnymi przyjęciami w lockdownie. Niedawno Boris Johnson – jako pierwszy szef rządu w historii – dostał mandat za złamanie prawa. Pozycja premiera w jego ugrupowaniu słabnie, a część polityków Partii Konserwatywnej ostrzega, że słaby wynik w wyborach 5 maja będzie kolejnym argumentem, by prędzej czy później wymienić szefa.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply