Rijksmuseum – największa w historii wystawa dzieł Vermeera

Dodatkowe bilety na wystawę prac XVII-wiecznego holenderskiego malarza Johannesa Vermeera w Rijksmuseum w Amsterdamie zostały ponownie wyprzedane. Władze muzeum udostępniły pulę biletów na wieczorne wejścia do muzeum ale i one rozeszły się bardzo szybko. Nic dziwnego, to wyjątkowa, największa w historii wystawa prac słynnego mistrza z Delft. Obrazy zostały ściągnięte z placówek z całego świata – z 14 muzeów i kolekcji z siedmiu krajów. W sumie można zobaczyć 28 dzieł artysty z 35-ciu. 

Obrazy zostały rozwieszone w kilku salach. Na ścianach są opisy pomagające w interpretacji dzieł. Przy każdym obrazie grupy osób, ludzie przystają, patrzą, czasem nawet kilkanaście minut, by nacieszyć wzrok – relacjonuje brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka, która była na wystawie. Spotkała na niej Polki, które z Warszawy przyjechały na jeden dzień do Amsterdamu. 

“Jesteśmy pod bardzo dużym wrażeniem” „Można zobaczyć dzieła z całego świata, więc to jedyna taka wystawa. Wrażenia ogromne, przede wszystkim artyzm” „Człowiek sobie nie wyobraża, że te obrazy są tak małe, że w tak małej formie można wszystko umieścić, tyle światła w takim małym obrazie” – opowiadały Polki o swoich przeżyciach. 

“Bardzo interesująca wystawa. Skupiłem się na kwestii światła, tego jak je używał no i uczucie samotności „Kobiety czytającej list”, to było niesamowite” – powiedział zachwycony wystawą turysta z Izraela. Wielbicielem Vermeera był Marcel Proust, wiersze o nim pisali wybitni polscy poeci Wisława Szymborska, czy Adam Zagajewski. Co ciekawe Vermeer nie zawsze był doceniany, jego geniusz został odkryty dopiero w XIX wieku. Kierownik działu obrazów i rzeźb w Rijksmuseum Pieter Roelofs powiedział, że Vermeer był reżyserem filmowym jeszcze zanim narodził się film. „Tworzył sceny filmowe, chodzi o sposób w jaki komponował dzieła, o perspektywę, o sposób użycia światła, które padało niemal zawsze z lewej strony na przedmioty. Vermeer skupia się na jednej scenie, intymnej czynności, której my jesteśmy świadkami” – dodał Pieter Roelofs.

Dzieła Vermeera uważane są dziś za najcenniejsze skarby w każdej kolekcji muzealnej. Tym bardziej, że jest ich niewiele, około 35. Rzadko są wypożyczane, dlatego wystawa w Rijksmuseum jest przełomowa. „To niesamowite, nawet Vermeer nie widział razem tylu swoich obrazów” – mówi dyrektor muzeum Taco Dibbits. “Takiej wystawy nigdy nie jeszcze nie było. Po raz pierwszy w 200-letniej historii Rijksmuseum organizujemy monograficzną wystawę o Vermeerze” – dodał.

W Rjksmuseum na stałe są tylko cztery arcydzieła, między innymi „Mleczarka”. Teraz na wystawie można zobaczyć słynną „Dziewczynę z Perłą”, czy „Widok Delftu”, które zostały wypożyczone z muzeum w Hadze, także „Dziewczynę czytającą list”, na co dzień w muzeum w Dreźnie, czy „Geografa” z muzeum we Frankfurcie. „Pisząca list” została przywieziona z Irlandii a z USA „Kobieta ważąca perły”. Na wystawie nie ma wszystkich obrazów Vermeera, bo kilka z nich jest zbyt delikatnych i podczas transportu mogłoby dojść do uszkodzeń. 

Wystawa będzie czynna do 4 czerwca, natomiast tylko do 30 marca w Rijksmuseum będzie wystawiana “Dziewczyna z perłą”, później wraca do domu, do muzeum w Hadze, gdzie będzie można ją ponownie zobaczyć od 1 kwietnia. 

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply