Gigantyczne kolejki przed lokalami wyborczymi na Florydzie. Setki tysięcy mieszkańców stanu nie chciało czekać i już w pierwszym dniu wczesnego głosowania oddało głos na przyszłego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Na Florydzie do zdobycia przez kandydatów w wyścigu o Biały Dom jest aż 30 elektorskich głosów. To najwięcej, zaraz po Kalifornii i Teksasie. Według danych ośrodka Election Lab Uniwersytetu Florydy ponad 15 milionów Amerykanów wzięło już udział w wyborach prezydenckich.
Z informacji na stronie internetowej sekretarza stanu Florydy wynika, że blisko milion dwieście tysięcy głosów już oddano drogą korespondencyjną i odesłano z powrotem. Pomimo że wczesne głosowanie potrwa na Florydzie jeszcze blisko dwa tygodnie, wielu mieszkańców nie chciało czekać i poszło do urn już w pierwszym dniu. Lokalne media podkreślały, że głosowaniu towarzyszyło wiele emocji. “Jestem bardzo podekscytowana i szczęśliwa dzisiaj. To naprawdę ważne, aby już dzisiaj przyjść i oddać głos. Nie chce z tym czekać, dużo pracuję. Głosowanie teraz jest najlepszą opcją.
To chyba najważniejsze wybory w moim życiu, ale myślę też, że w życiu nas wszystkich” – mówili przed lokalami wyborczymi mieszkańcy Florydy.
Słoneczny stan od kilku dekad uznawany był za ten, w którym zwycięzcę prezydenckiego wyścigu trudno przewidzieć. Tym razem w ostatnich sondażach Donald Trump ma około 5 procent przewagi nad Kamalą Harris.
#polskieradio
Polub Nas!
POINFORMUJ NAS O WAŻNYM TEMACIE!
e-mail na [email protected] tel. +1 773-588-6300
Zauważyłeś błąd we wpisie? Napisz do Nas!