Prezydent Joe Biden obiecuje Amerykanom wciąż uwięzionym w Afganistanie, że zostaną zabrani do domu

0
572
Joe Biden
Fot. medium.com/Joe Biden
Screen-Shot-2021-07-24-at-11-51-39-AM

Prezydent Joe Biden obiecuje  Amerykanom wciąż uwięzionym w piekle Afganistanu, że zostaną zabrani do domu. Prezydent spotkał się w piątek w Białym Domu z dziennikarzami aby omówić obecną , niezwykle dramatyczną sytuację w Kabulu związaną z ewakuacją obywateli amerykańskich oraz Afgańczyków, którzy przez dwie dekady pomagali na miejscu Amerykanom i wojskom NATO  :

 “Każdy Amerykanin, który chce wrócić do domu- zabierzemy cię do domu . Ta misja ewakuacyjna jest wyjątkowo niebezpieczna i wiąże się z ogromnym ryzykiem dla sił zbrojnych i jest prowadzona w trudnych okolicznościach. Nie mogę obiecać jaki będzie finał tej akcji. Jakikolwiek nie będzie w grę wchodzi ryzyko straty w ludziach. Mogę was zapewnić, że zmobilizuję każde potrzebne źródło ponieważ nadal pracujemy nad logistyką ewakuacji , mamy też stały kontakt z talibami by mieć pewność ,że cywile będą mogli bezpiecznie przedostać się na lotnisko.’’ 

Wcześniej na głowę Bidena wylała się fala krytyki , w tym ze strony niektórych amerykańskich dyplomatów dotycząca chaotycznej ewakuacji obywateli i Afgańczyków, którzy pomogli USA podczas 20-letniej wojny. Tempo ewakuacji wzrosło z dnia na dzień, ale talibowie i skomplikowane amerykańskie procedury wizowe utrudniają wielu dotarcie na lotnisko w Kabulu.  Według strony amerykańskiej samoloty wojskowe wznowią loty ewakuacyjne z lotniska w Kabulu po wielogodzinnej przerwie. Jeden z urzędników powiedział, że w piątek na lotnisku koczuje ponad 10 tysięcy osób , które zostały dopuszczone do odlotu i czekają na samolot. Zaległości z kolei spowodowały, że wojsko zamknęło bramki na obrzeżach lotniska, gdzie wiele osób próbuje dostać się do samolotów. Departament Stanu pracował nad zorganizowaniem dodatkowych miejsc dla ewakuowanych.

#polskieradio

ALERT

POINFORMUJ NAS O WAŻNYM TEMACIE!

e-mail na [email protected] tel. +1 773-588-6300

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Zauważyłeś błąd we wpisie? Napisz do Nas!