Śledztwa portali Bellingcat i The Insider oraz gazet La Repubblica i Der Spiegel ujawniły, że podająca się za peruwiankę, rosyjska agentka, przez 10 lat działała we Włoszech, zapoznając się z przedstawicielami NATO. Olga Kołobowa przyjęła fałszywe nazwisko Maria Adela Kuhfeldt. Rosjanka działała głównie we Włoszech. Oficjalnie była projektantką biżuterii i prowadziła sklep, gdzie sprzedawała chińskie podróbki pierścionków i bransoletek. Kobieta rozpoczęła także pracę w organizacji charytatywnej w Neapolu, której wydarzenia często odwiedzali oficjele NATO. Zaprzyjaźniła się z licznymi oficerami. Z jednym z nich miała krótki romans. Nie wiadomo, jakie informacje dla Rosjan pozyskała Olga Kołobowa. Kobieta pośpiesznie wyjechała z Włoch do Rosji w 2018 roku.
Na trop agentki dziennikarze wpadli dzięki tym samym danym, które pozwoliły na ustalenie sprawców otrucia Siergieja Skripala i jego córki.
Olga Kołobowa posiada dwa mieszkania w Rosji, w tym jeden wart 800 tysięcy euro. Prywatnie jest także córką wysoko postawionego wojskowego.



Kolejne potwierdzenie “jakości” elit europejskich, które mają kierować ewentualną obroną wolnego świata przed agresją Rosji lub innego totalitarnego państwa. Kolejny raz okazało się, że dyktatorzy ogrywają takie elity z dziecinną łatwością.
Ten sam problem mamy w USA.
Rosyjska agentka udajaca milionerke z rodu Rothschild byla czestym gosciem Trampa w Mar-a-lago.
Ponoc grala z nim i ludzmi z jego otoczenia w golfa, biesiadowala na wspolnych obiadach i coctail party.
A kilka pomieszczen obok scisle tajne dokumenty amerykanskie zabezpieczone klodka.
Nie zdziwie sie jak ta rosyjska agentka zdobyla klucz i wynosla lub skopiowala czesc tych najbardziej tajnych documentow.
Dziekujemy panu, panie Tramp.
Dni mijaja a my wciaz nie wiemy z kim w Mar-a-Lago balowala rosyjska agentka i do jakich dokumentow miala dostep.