Polska: prezydent podpisał ustawę podwyższającą świadczenie na dziecko z 500 na 800 zł

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę zwiększającą świadczenie na dziecko z 500 na 800 złotych. Podczas uroczystości w Tarczynie mówił, że rodzina wymaga specjalnego wsparcia państwa, ponieważ od niej zależy jego rozwój. “Ci, którzy rozwijają Rzeczpospolitą swoją codzienną pracą i trudem wychowania dzieci przez rodziców. To jest to, co jest najważniejsze dla rozwoju kraju. To jest naszym największym skarbem, a zarazem w dzisiejszych trudnych czasach, największym wyzwaniem” – mówił prezydent.

Prezydent Andrzej Duda zaznaczył, że od uruchomienia w 2015 roku świadczenia z programu Rodzina 500 Plus rząd wypłacił rodzicom już 230 miliardów złotych. “To pieniądze na wsparcie dla dzieci, dla rodzin, które wychowują dzieci po to, aby rodzicom było łatwiej w ich codziennym rodzicielskim trudzie. Oni musza zapewnić dziecku wszystko, co konieczne, aby czuło się godnie, by ono i rodzina mogły normalnie funkcjonować” – dodał Andrzej Duda.

Prezydent przypomniał, że zwiększenie kwoty pomocy pieniężnej o ponad 60 procent jest realnym zwiększeniem świadczenia. “Pokrywa ono wzrosty inflacyjne jakie w międzyczasie miały miejsce. To realne zwiększenie tego świadczenia, a nie tylko wyrównanie straty, jaka wywołała inflacja. To są wydatki, które nazywam inwestycyjnymi” – podkreślił prezydent.

Prezydent podkreślił, że -w jego opinii- świadczenia 500 i 800 Plus to najlepiej zainwestowane pieniądze. “Trudno wyobrazić sonie lepszą inwestycję niż inwestycję w człowieka, niż inwestycje w rodzinę i inwestycję w dzieci. Wszyscy wiemy znakomicie, że po to, żeby umożliwić naszym dzieciom normalne funkcjonowanie, edukację, po to, żeby dobrze się czuły ze swoimi rówieśnikami, gotowi jesteśmy do różnych poświęceń. Wreszcie państwo polskie od 2016 roku gotowe jest do tego, aby poświęcać część swojego budżetu na wsparcie dla dzieci i dla rodzin” – mówił prezydent.

Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że dbałość o dzieci jest w DNA Prawa i Sprawiedliwości. Szef rządu podkreślił, że jego gabinet będzie dbał o sprawiedliwość, która jest istotnym składnikiem życia. “Dbałość o bezpieczeństwo finansowe polskich rodzin, o rodzinę, o dzieci, o młodzież, o uśmiech dziecka, to jest część sprawiedliwości. A sprawiedliwość mamy nie tylko w nazwie, ale i w naszym DNA Prawa i Sprawiedliwości. I będziemy dbać o tę sprawiedliwość, bo ona jest ważną podstawa życia społecznego” – mówił premier.

Podwyższona kwota wsparcia dla rodziców będzie wypłacana od 1 stycznia nowego roku i – zapewnił premier Mateusz Morawiecki – wbrew głosom opozycji pieniędzy na to świadczenie nie zabraknie. “Teraz wszyscy straszą, ze ten powiększony program 500 Plus, zaraz 800 Plus, dzięki któremu dzieci i młodzież mogą uczestniczyć w dodatkowych zajęciach, mieć spokojniejsze życie, że na to wszystko zabraknie pieniędzy. Dziś mam budżet solidnie zabezpieczony. Te pieniądze są zabezpieczone w budżecie na przyszły rok” – mówił Mateusz Morawiecki.

Zdaniem szefa rządu, w przypadku wyborczego zwycięstwa opozycji świadczenie 800 Plus, a także inne prospołeczne programy, są zagrożone. “Ich przedstawiciele, bardzo wysocy przedstawiciele, mówią wprost: my te świadczenia zabierzemy” – mówił premier.
Zdaniem Mateusza Morawieckeigo, liczne programy społeczne wprowadzone w ostatnich latach pokazują fundamentalną różnicę między Zjednoczoną Prawicą a Platformą Obywatelską. “My jesteśmy partią, która ma zapewnić równy start, sprawiedliwy start dla wszystkich. Będziemy o to dbali tak długo, jak będziemy sprawować rządy” – zaznaczył premier.

W przyszłym roku uprawnionych do otrzymania świadczenia 800 plus będzie ponad 6 milionów 600 tysięcy dzieci. Wypłatę świadczenia z urzędu, bez dodatkowych wniosków, przewidziano w lutym z wyrównaniem od 1 stycznia. Przyszłoroczne wydatki państwa na program 800 plus to nieco ponad 64 miliardy złotych.

Ustawa o świadczeniu Rodzina 500 Plus została wprowadzona 1 kwietnia 2016 roku. Początkowo pieniądze wypłacano dla drugiego dziecka w rodzinie, a od 2019 roku rozszerzono je na każde dziecko.

Related Posts

W czwartek spotkanie Donalda Trumpa z Maríą Coriną Machado

Biały Dom potwierdził, że w czwartek wenezuelska liderka opozycji i laureatka Pokojowej Nagrody Nobla María Corina Machado spotka się z prezydentem Donaldem Trumpem. Wizyta ta ma miejsce zaledwie kilka tygodni po tym, jak prezydent Wenezueli Nicolás Maduro został zatrzymany w Caracas przez siły amerykańskie. Trump odmówił jednak poparcia Machado, której ruch ogłosił zwycięstwo w szeroko kontestowanych wyborach w 2024 r., jako nowej przywódczyni. Stany Zjednoczone poparły natomiast Delcy Rodríguez, byłą wiceprezydent Maduro. Machado powiedziała w zeszłym tygodniu, że ma nadzieję osobiście podziękować Trumpowi za działania przeciwko Maduro i chciałaby przekazać mu Nagrodę Nobla. Trump nazwał to „wielkim zaszczytem”, ale Komitet Noblowski wyjaśnił później, że nagroda nie podlega przeniesieniu. Wcześniej Trump wyraził niezadowolenie z decyzji Machado o przyjęciu Pokojowej Nagrody Nobla, zaszczytu, o którym prezydent od dawna marzył. Zapytany w piątek, czy otrzymanie nagrody Machado może zmienić jego opinię o jej roli w Wenezueli, prezydent odpowiedział: „Być może jest ona w jakiś sposób zaangażowana w tę sprawę”. „Będę musiał z nią porozmawiać. Myślę, że to bardzo miłe, że chce się zaangażować. I tak właśnie rozumiem powód” – powiedział. Stany Zjednoczone poparły dotychczas Delcy Rodríguez jako tymczasową prezydent Wenezueli. Trump opisuje Rodríguez jako „sojuszniczkę” i nie została ona oskarżona przez amerykańskie władze o żadne przestępstwa. „Delcy Rodríguez i jej zespół bardzo dobrze współpracują ze Stanami Zjednoczonymi” – powiedziała w poniedziałek rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt. Machado utrzymuje jednak, że to jej koalicja powinna „bezwzględnie” sprawować władzę w kraju.

Read more

Stany Zjednoczone przedstawiły plan dla Wenezueli

Stany Zjednoczone przygotowały trzyetapowy plan działań wobec Wenezueli, którego celem jest stabilizacja kraju, jego odbudowa oraz długofalowa transformacja polityczna i gospodarcza – poinformował sekretarz stanu USA Marco Rubio. Pierwszy etap planu ma koncentrować się na stabilizacji Wenezueli po odsunięciu Nicolasa Maduro. Jak wyjaśnił Marco Rubio, kluczowym narzędziem nacisku ma być kontrolowany eksport wenezuelskiej ropy naftowej. Drugi etap obejmuje odbudowę kraju, w tym zapewnienie amerykańskim, zachodnim i innym zagranicznym firmom uczciwego dostępu do wenezuelskiego rynku. Ostatni etap planu zakłada transformację Wenezueli w demokratyczne państwo, kierowane przez samych Wenezuelczyków. Marco Rubio podkreślił, że ostateczna decyzja o przyszłym kształcie kraju będzie należeć do narodu wenezuelskiego. Zaznaczył jednocześnie, że nie ma określonego harmonogramu działań, ale Stany Zjednoczone są gotowe nadal wykorzystywać eksport ropy jako instrument nacisku. Kluczowe – jak dodał – jest uniknięcie chaosu po zmianie władzy oraz utrzymanie kontroli nad procesem stabilizacji w okresie przejściowym. Sekretarz stanu zaznaczył, że powodzenie planu ma znaczenie nie tylko dla regionu, lecz także dla bezpieczeństwa i interesów gospodarczych Stanów Zjednoczonych, a jego celem jest zapobieżenie dalszej niestabilności w Ameryce Łacińskiej. W ramach działań wobec sektora naftowego USA przejęły dwa tankowce objęte sankcjami, które transportowały wenezuelską ropę. Na północnym Atlantyku zatrzymano statek płynący pod rosyjską banderą, a na Morzu Karaibskim przejęto jednostkę Sophia zmierzającą do Wenezueli. Zyski ze sprzedaży wenezuelskiej ropy mają trafiać na konta kontrolowane przez USA. Amerykański Departament Energii poinformował, że środki będą przechowywane w globalnie uznawanych bankach. Resort dodał, że zaangażowano wiodących sprzedawców oraz kluczowe instytucje finansowe, aby zapewnić obsługę sprzedaży ropy i produktów ropopochodnych. We wtorek (6 stycznia) prezydent Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone przetworzą i sprzedadzą do 50 mln baryłek ropy naftowej, która utknęła w Wenezueli w wyniku amerykańskiej blokady. (IAR)

Read more

Leave a Reply