Polska – Ambasador A.Sadoś – do czerwca mogą być zakończone procedury dot. KPO

Ambasador Polski przy Unii Europejskiej Andrzej Sadoś powiedział, że spodziewa się szybkiego zakończenia procedur dotyczących Krajowego Planu Odbudowy. Jego zdaniem mogłoby to nastąpić do przyszłego miesiąca. 

Polska wnioskuje o ponad 35 miliardów euro z unijnego Funduszu Odbudowy z czego prawie 24 miliardy euro to bezzwrotne dotacje, reszta to tanie pożyczki. 

Rzecznik rządu poinformował, że Polska i Komisja doszły do porozumienia w sprawie warunków wypłat pieniędzy z KPO. Chodzi o poszczególne etapy reformy w wymiarze sprawiedliwości. 

Teraz jest piłka jest po stronie unijnej. Rzecznik Komisji Europejskiej informuje, że Bruksela finalizuje wszystkie procedury. Ogłoszenie przez Komisję zielonego światła dla KPO spodziewane jest wkrótce, niewykluczone, że w przyszłym tygodniu. Ostatecznie plan musi jeszcze zatwierdzić Unijna Rada, czyli ministrowie finansów krajów członkowskich. 

“Zwyczajowo ta procedura trwa kilka tygodni. Na początku czerwca spodziewamy się zakończenia tej procedury, formalnego notyfikowania polskiemu rządowi oraz podpisania stosownej umowy” – powiedział ambasador Andrzej Sadoś. 

Pierwsza transza pieniędzy z unijnego Funduszu Odbudowy mogłaby zostać wypłacona latem. Wypłaty dla każdego kraju są warunkowe. Komisja Europejska sprawdza czy wszystkie zobowiązania są wypełnione. W przypadku Polski chodzi między innymi o przyjęcie przepisów likwidujących Izbę Dyscyplinarną.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply