Europol rozbił siatkę przemytniczą

Europol rozbił siatkę przestępczą zajmującą się przemytem nielegalnych migrantów – głównie z Bliskiego Wschodu i Afryki Wschodniej – przez kanał La Manche. Grupa składała się z obywateli Iraku i Syrii pochodzenia kurdyjskiego, którzy przebywali w Niemczech. Zajmowali się zakupem, przechowywaniem i transportem pontonów w celu ich późniejszego wykorzystania do przemytu migrantów z plaż w pobliżu francuskiego miasta Calais do Wielkiej Brytanii.


Dochodzenie trwało 18 miesięcy. W sumie aresztowano 19 osób, w tym pięć z kierownictwa grupy. Przeszukano też 28 lokalizacji na terenie Niemiec, w tym 19 domów i dziewięć magazynów. Śledczy zajęli 24 pontony, 175 kamizelek ratunkowych, 81 urządzeń unoszących się na wodzie dla dzieci, 60 pomp powietrza, 13 mocowań silników zaburtowych, 14 silników, prawie 60 urządzeń elektronicznych, broń i kilka tysięcy euro w gotówce.


“Przemytnicy wykazali się wysokim profesjonalizmem. Podejrzani utworzyli własną infrastrukturę logistyczną z określonymi oddziałami odpowiedzialnymi za organizację dostaw dużych ilości sprzętu wodnego do Unii Europejskiej” – podkreślił Europol w komunikacie.
Śledczy odkryli, że kierowcy, którzy zazwyczaj byli aktywnymi członkami siatki przestępczej, przewozili jednocześnie do ośmiu łodzi. Podczas transportu z Niemiec do Francji inny samochód zabezpieczał pojazd wypełniony łodziami, aby uniknąć wykrycia przez policję. Czynności dochodzeniowe wykazały, że siatka przestępcza była w stanie zorganizować do ośmiu wyjazdów dziennie, w zależności od warunków pogodowych.

Przemytnicy korzystali z łodzi niskiej jakości, pochodzących głównie z Chin, transportowanych przez Turcję do Niemiec. Oficjalnie miały służyć wędkarzom lub do żeglugi po rzekach i kanałach miejskich. W przypadku legalnego użytkowania mieści się na nich nie więcej niż 10 osób. Jednakże przemytnicy umieszczają na takiej łodzi średnio około 50 migrantów.


Podejrzani pobierali od tysiąca do trzech tysięcy euro za miejsce na łodzi. W sumie śledczy zgromadzili dowody na co najmniej 55 przepraw, które zorganizowała wyłącznie ta siatka przemytnicza. Do przeprowadzenia akcji Europol utworzył specjalną operacyjną grupę zadaniową OTF Wave, która zajmuje się wyłącznie problemem przemytu migrantów przez kanał La Manche. Jej członkami są Belgia, Francja, Niemcy, Holandia i Wielka Brytania.


W 2023 roku organy ścigania wykryły prawie 61 tysięcy nielegalnych migrantów próbujących przepłynąć kanał La Manche na małych łódkach. Stało się to najpowszechniej stosowanym sposobem przemytu migrantów z Unii Europejskiej do Wielkiej Brytanii, przewyższającym przemyt ciężarówkami.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply