Pogarsza się sytuacja powodziowa na północy Chorwacji

W ostatnich godzinach pogarsza się sytuacja powodziowa w kilku gminach północnej i północno-wschodniej Chorwacji. Najgorzej jest nad rzeką Drawą.

Obecnie najtrudniejsza sytuacja panuje koło miejscowości Novaczka w północno-wschodniej części Chorwacji, przy granicy z Węgrami. Tam wody Drawy przerwały wał przeciwpowodziowy. Na szczęście woda zalała tylko pola. Pod wodą jest również kilka gospodarstw w pobliskiej miejscowości Drnje. Tam ewakuowano do miejscowej szkoły mieszkańców romskiego osiedla. Bardziej na północ kanał Drawy zasilający jezioro Szoderica wylał i zniszczył infrastrukturę, a dwa budynki użyteczności publicznej mogą się w każdej chwili zawalić. 

Rzeka w pobliskim Botovie osiągnęła już poziom o 40 centymetrów wyższy niż historyczny rekord, ale hydrolodzy twierdzą, że szczyt fali powodziowej jeszcze tu nie dotarł. Na pewno mieszkańców nadrzecznych rejonów czeka ciężka noc. Do fali powodziowej szykuje się też Osijek, gdzie spodziewana jest ona w piątek. Władze umieściły specjalne zapory skrzynkowe w newralgicznych miejscach. Zagrożone będą domy letniskowe i kilkanaście domów mieszkalnych.

Poziom rzeki Sawy osiągnął już najwyższą wartość dziś w nocy, więc prawdopodobnie w tym rejonie nie grozi już żadne niebezpieczeństwo. Na Murze jest podobnie, choć tu opadanie wody jest ledwo zauważalne i nadal trzeba walczyc o utrzymanie wałów przeciwpowodziowych.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply